Choć jest to przykry obowiązek, mało kogo może ominąć. Niestety, podatki, czyli przymusowe, bezzwrotne i nieodpłatne świadczenia pieniężne o charakterze powszechnym, nakładane z mocy prawa przez państwo lub inne organy, w tym samorządy lokalne, muszą płacić wszyscy dorośli mieszkańcy. Zwykle pod koniec roku ustalane są stawki na rok następny, najczęściej bywają wyższe, mogą być na tym samym poziomie, ale zdarza się, że niektóre są z różnych powodów obniżane. Bez względu na to, jak są wysokie, trzeba je płacić i tylko można się zastanawiać, dlaczego jest ich tak dużo, z jakiego powodu są tak wysokie i na co idą pieniądze, które co roku musimy wpłacić do kasy urzędu.
Podatek rolny i leśny, opłata skarbowa, od nieruchomości, od posiadania psów, targowa, od środków transportu, opłaty adiacenckie, podatek VAT, cło, dochodowy, majątkowy – ze wszystkimi tymi opłatami i podatkami oraz wieloma innymi, spotykamy się na każdym kroku. Tu trzeba zapłacić za dowód, tam za prawo jazdy, w innym miejscu za wydanie dowodu rejestracyjnego, czy opłacić przyjęcie wniosku. Na każdym kroku trzeba się trzymać za portfel i płacić. Oczywiście wszyscy narzekają na stałe podnoszenie opłat, ale w rzeczywistości różnie to bywa.
Wbrew naszym przewidywaniom, w Płocku żyje się taniej niż w niejednej gminie na północnym Mazowszu. Od kilku lat na stałym poziomie utrzymuje się podatek od nieruchomości od budynków mieszkalnych. W 2007 roku trzeba było płacić 0,46 zł za 1 m kw., w tym roku 0,49 zł. Niewiele wzrósł także podatek od budynków przeznaczonych na działalność gospodarczą, z 18,60 zł do 19,81.
W tym miejscu warto dodać, że Płock stara się być przychylny dla przedsiębiorców. Rada Miasta podjęła uchwałę, zwalniającą od opłat wnioski o wpis do ewidencji działalności gospodarczej prowadzonej przez Urząd Miasta oraz wnioski, dotyczące zmiany wpisu w tej ewidencji, do końca 2010 roku, bez względu na rodzaj działalności. Wszyscy przyszli przedsiębiorcy doskonale wiedzą, jak ważne jest otrzymanie czegoś bezpłatnie na tym etapie zakładania firmy.
Nie mogą narzekać także na wzrost podatków organizacje pożytku publicznego. Przed dwoma laty płaciły za metr kwadratowy 6,23 zł, w 2009 roku – 6,64 zł. Podatek od gruntów związanych z działalnością gospodarczą wzrósł z 0,69 zł do 0,74 zł. Nie są to więc porażające wzrosty stawek.
Właściciele psów już od kilku lat płacą za swoich ulubieńców 30 zł rocznie, a lista zwolnień jest tu bardzo długa. Nie płacą osoby starsze, niewidome, właściciele gospodarstw rolnych i osoby, które wzięły zwierzaka ze schroniska.
Koty mieszkają w płockich domach bezpłatnie. W sumie do budżetu miasta ma wpłynąć z tego tytułu 60 tys. zł.
Osoby, które zarabiają na targowiskach muszą uiszczać codziennie opłatę targową. Za sprzedaż z samochodu trzeba zapłacić 9 zł, za małe stoisko 3 zł, za sprzedaż ze stołu 4 zł, a z ręki 1 zł. Niestety, wszyscy ci, którzy sprzedają nawet drobne produkty z własnego ogródka, ale w miejscu innym niż specjalnie do tego celu przeznaczone, muszą się liczyć z wydatkiem w wysokości 500 zł. Nieco inne są ceny na giełdzie samochodowej. Za postawienie samochodu trzeba zapłacić 23 zł, za motocykl 3 zł, a za postawienie punktu gastronomicznego – 27 zł.
Warto w tym miejscu dodać, że istnieją ulgi w postaci umorzenia zaległości podatkowych, odroczenia terminu płatności oraz rozłożenia na raty. Wszystkie są one stosowane na indywidualny wniosek podatnika, a lista osób i firm, którym prezydent miasta umorzył podatki w roku ubiegłym i poprzednich, jest bardzo frapująca, często wzbudzająca zdumienie.
W Sierpcu podatki od nieruchomości wzrosły o około 10%. Nie są to porażające kwoty. Za m kw. od gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej trzeba będzie w tym roku zapłacić 0,65 gr, od pozostałych – 0,14 zł, od gruntów pod jeziorami zajętych na zbiorniki retencyjne lub elektrownie – 3,90 zł za ha. Od budynków mieszkalnych 0,53 zł za m kw., związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej 17,06 zł, zaś organizacje pożytku publicznego zapłacą 3,62 zł. Spory wydatek czeka właścicieli psów. Stawka za trzymanie czworonoga wzrosła w tym roku z 34 do 50 zł.
Właściciele samochodów osobowych, do 3,5 t masy całkowitej, nie płacą podatku od środków transportowych. Posiadających większe pojazdy czekają spore wydatki. Za pojazd do 5,5 tony trzeba zapłacić 502 zł, za taki do 9 ton 755 zł, zaś za największe pojazdy – 1008 zł. Raczej nie opłaca się w Sierpcu zarejestrować autobusu. Pojazd o liczbie miejsc mniejszej niż 30 kosztuje rocznie dodatkowo 1053 zł, większy 2080 zł.
W Gostyninie warto trzymać psa. Rocznie do kasy Urzędu należy zapłacić 20 zł. Metr kwadratowy gruntu związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej kosztuje 0,73 zł, a w budynkach 19,60 zł. W budynkach mieszkalnych podatek wynosi 0,60 zł za 1 m kw.
Znacznie mniej niż w Sierpcu zapłacą właściciele środków transportu, na dodatek są premiowani ci, którzy dbają o środowisko naturalne, a ich samochody mają certyfikaty euro. Za te najstarsze, ale najmniejsze do 5,5 tony, wyprodukowane przed 1989 rokiem, trzeba będzie zapłacić 462 zł, jeśli auto ma certyfikat i 580 zł jeśli nie ma. Wydatek w wysokości 928 zł trzeba ponieść za posiadanie autobusu do 30 miejsc, jeśli ten ma certyfikat. Większy autobus kosztuje 1158 zł. Autobusy bez certyfikatów kosztują o kilkaset zł więcej.
W Wyszogrodzie również podatki i opłaty są niewiele wyższe niż w roku poprzednim. Za 1 m kw. mieszkania w budynku trzeba zapłacić 0,39 zł, prowadzący działalność gospodarczą muszą się liczyć z wydatkiem w wysokości 14,98 zł. Za budynki gospodarcze i garaże naliczany jest podatek w wysokości 3,32 zł za m kw.
Za posiadanie samochodu do 5,5 tony masy całkowitej trzeba zapłacić 462 zł, za mały autobus 575 zł, a za duży 1267 zł. Dzienna opłata targowa z samochodu, to wydatek 23 zł, za sprzedaż z ręki trzeba zapłacić 6 zł, z wozu konnego 3 zł, a ze straganu 13 zł.
Obniżone w stosunku do ubiegłego roku zostały stawki opłaty targowej w Słupnie. Radni uchwalili tylko dwie, dla sprzedających z ręki – 6 zł i z pojazdu – 15 zł. Również 15 zł muszą zapłacić rocznie właściciele psów. W roku ubiegłym trzymanie czworonoga w domu kosztowało 30 zł. W uchwale jest wymienionych bardzo dużo możliwości zwolnień od tej opłaty. Na przykład nie płacą tego podatku właściciele gospodarstw rolnych, którzy w obejściu trzymają dwa psy.
Za metr kwadratowy w budynku mieszkalnym trzeba zapłacić w Słupnie 0,62 zł, jeśli się prowadzi działalność gospodarczą, jest to wydatek w wysokości 19,81 zł.
Popatrzmy jeszcze na ustalone kwoty w kilku innych gminach, dzięki czemu będzie można sprawdzić, czy to my przepłacamy, czy nasze stawki są niższe od tych w innych miejscowościach. Nie powinni narzekać na wysokość podatków mieszkańcy gminy Brudzeń. Tam za metr kwadratowy mieszkania trzeba zapłacić 0,37 zł, prowadzący działalność gospodarczą musi uiścić 14,50 zł, zaś organizacje pożytku publicznego 4,50 zł. Za 1 m kw. gruntu trzeba zapłacić 0,60 zł, zaś za grunty pod jeziorami, gdzie działają zbiorniki retencyjne lub elektrownie wodne – 2,70 zł.
Podatek od środków transportu nie jest w Brudzeniu zbyt wysoki. Za samochód do 5,5 tony trzeba zapłacić 420 zł, za ten od 5,5 do 9 ton – 558 zł, zaś za największe 666 zł. Mały autobus to wydatek dla właściciela 1074 zł, zaś duży 1426 zł.
W Łącku od dawna warto trzymać psa. Od kilku lat ten podatek to 10 zł, najniższy na północnym Mazowszu. Nie jest pobierany od osób niepełnosprawnych, powyżej 70 roku życia, a w każdym gospodarstwie rolnym mogą biegać za darmo po obejściu dwa czworonogi.
Za sprzedaż na targowisku z ręki trzeba w Łącku zapłacić 2 zł, ze stoiska 5 zł, tak samo jak z samochodu. Wynajęcie placu dla podmiotów prowadzących działalność rozrywkową, na przykład cyrk lub strzelnicę, to wydatek 3,50 zł za każdy dzień i za każdy metr kwadratowy powierzchni.
Mieszkańcy gminy Bielsk muszą ponosić podobne podatki i opłaty jak ich sąsiedzi. Za grunty, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, trzeba zapłacić 0,67 zł, a organizacje pożytku publicznego muszą się liczyć z wydatkiem w wysokości 0,16 zł. Za grunty pod jeziorami, właściciel zbiornika retencyjnego czy elektrowni musi zapłacić 3,90 za każdy hektar.
Podatek od budynku mieszkalnego wynosi 0,62 zł, jeśli ktoś prowadzi działalność, musi zapłacić 17,55, a dla pozostałych organizacji to wydatek w wysokości 5,20 od każdego metra kwadratowego.
Właściciele psów muszą się liczyć, że do 15 marca w ich obejściu pojawi się urzędnik, który spisze wszystkie zwierzęta, a do 15 maja trzeba za każdego zapłacić do kasy urzędu 12 zł.
Za sprzedawanie towarów bielszczanom ze stoiska, sprzedawca musi uiścić 8 zł, z pojazdu 15 zł, a za możliwość sprzedawania produktów rolnych, leśnych lub wodnych, z ręki lub kosza – 4 zł.
I na zakończenie przedstawmy stawki podatków z gminy Drobin. Grunty, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, to wydatek 0,51 zł za m kw., zaś pod jeziorami tylko 1,75 zł za hektar. Metr mieszkania kosztuje rocznie 0,49 zł, a w lokalach gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza – 11,02 zł.
Niższe są stawki podatku od nieruchomości, za to wyższe od posiadania psów. Każdy właściciel za psa musi do 31 marca tego roku zapłacić 30 zł. Trzeba w tym miejscu dodać, że jest to stawka niezmieniona od 2005 roku.
Sprzedawanie towarów z samochodu kosztuje 15 zł, ze stoiska 9 zł, przy sprzedaży małych ilości jajek, grzybów i jagód trzeba przygotować złotówkę dla inkasenta, a każdy właściciel konia lub buhaja musi wyjąć z portfela 7 zł.
Podaliśmy przykładowe ceny stałych opłat i podatków lokalnych. Bardzo trudno jest określić, gdzie żyje się najtaniej, gdzie najdrożej. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Bo najlepiej mieć psa w Łącku, prowadzić działalność gospodarczą w Płocku, sprzedawać towar z ręki w Drobinie, gdzie warto także mieć elektrownię wodną lub zbiornik retencyjny.
Najbardziej opłaca się rejestrować pojazdy w Gostyninie, ale mieszkanie mieć w Brudzeniu. We wszystkich gminach rocznie płaci się 2% podatku od wartości budowli, ale ten sam dom w Płocku jest wart więcej niż choćby w Bielsku.
Są takie kraje na świecie, których obywatele nie płacą podatków. Niestety, Polska ze swoją różnorodnością opłat, zajmuje chyba jedno z biegunowych miejsc. Trudno, możemy sobie ponarzekać, ale płacić trzeba.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze