Reklama

Dworcowa siedliskiem zła?

02/06/2005 23:20
Grożenie nożem, pobicia, uszkodzenia mienia to szara codzienność w rejonie płockich ulic Dworcowej i Mickiewicza. Łupem bandytów padają najczęściej telefony komórkowe, damskie torebki, a nawet buty ściągane z nóg ofiarom. Do rozbojów dochodzi praktycznie o każdej porze dnia. Nie można czuć się bezpiecznie rano, w ciągu dnia, a tym bardziej nocą. Najczęściej ofiarami padają młodzi ludzie, którzy Dworcową lub Mickiewicza idą w kierunku dworca PKP – PKS. Napastnicy nie są z reguły dużo starsi od napadniętych, tak przynajmniej wynika z zeznań, bo jak przyznaje oficer prasowy płockiej policji, do tej pory udało się zatrzymać tylko jednego z bandytów. Co ciekawe, odkąd 23-latek przebywa w areszcie, można odnieść wrażenie, że napadów jest jakby mniej.– Od lutego do maja zanotowaliśmy w tym rejonie sześć rozbojów. Sprawcy bili swoje ofiary, grozili nożami, najczęściej zabierali telefony komórkowe, w jednym przypadku buty – powiedział oficer prasowy płockiej policji podkom. Karol Dmochowski.

W ostatnich dniach dzielnicowi zatrzymali jednego z podejrzanych. Zaczęło się od tego, że młody mężczyzna napadł na kobietę, której probował zabrać torebkę. Napadnięta jednak zaczęła się bronić. Rezultat był taki, że bandyta zaczął uciekać. Napadu dokonał na ulicy Kochanowskiego. Dobiegł do Mickiewicza i tu wpadł w ręce funkcjonariuszy.

– Podejrzany został aresztowany na trzy miesiące. Przypuszczamy, że może mieć na sumieniu, inne napady. Po jego aresztowaniu, trochę jakby się uspokoiło w okolicach Mickiewicza i Dworcowej. Dlatego prosimy wszystkie osoby, które w tym rejonie padły ofiarą przestępców i dotychczas tego nie zgłosiły policji, o kontakt z nami. Chcemy pokrzywdzonym pokazać zdjęcie aresztowanego, być może go rozpoznają – dodaje Karol Dmochowski.



Ludzie mieszkający na osiedlach wokół feralnych ulic boją się. Nic dziwnego, skoro kilka tygodni temu na Lasockiego doszło do napadu na kobietę, która wyszła wyrzucić śmieci. Miała przy sobie torebkę, którą zabrali bandyci.



Był też przypadek kradzieży napojów alkoholowych z jednego ze sklepów przy Dworcowej. Sprzedawczyni, która chciała powstrzymać sprawców, została przez nich pobita.
Dworcowa cieszy się wyjątkowo dużą popularnością wśród osób, które chcą zdobyć drobną sumę na wino czy piwo. Już od lat dochodzi tam do wymuszeń drobnych kwot, a ofiarami są szczególnie młodzi ludzie, którzy dojeżdżają do płockich szkół. Już o godzinie 6.00 można usłyszeć niemal sakramentalną prośbę o 30 czy 50 groszy „bo brakuje”. Dlatego Dworcową lepiej omijać szerokim łukiem. Najczęściej ani pokrzywdzeni, ani tym bardziej świadkowie nie informują policji. Powodem jest strach. W końcu lepiej siedzieć cicho. Dzięki temu osobnicy zaczepiający ludzi na ulicy czują się bezpiecznie.

Czy płocka policja zamierza coś zrobić, żeby poprawić sytuację w okolicach Dworcowej i Mickiewicza? Pierwsze działania podejmowano już kilka lat temu, chociaż wtedy funkcjonariusze skupili się na dworcu PKP – PKS, bo to tam najczęściej napadano na młodzież. Przyniosło to pewne efekty, ale bandyci przenieśli się na ulice prowadzące do dworca.

– Policjanci pionu prewencji są w ten rejon miasta wysyłani w zależności od potrzeb. Reagujemy na zgłoszenia o dokonywanych przestępstwach, patrole otrzymują zadania patrolowania tych ulic. Trudno mi jest powiedzieć, czy będą tam prowadzone jakieś większe działania. Nie mogę też nic powiedzieć o pracy innych pionów niż prewencja – powiedział K. Dmochowski.

Ostatnie zdanie wypowiedzi oficera prasowego policji może świadczyć, że bezpieczeństwem na feralnych ulicach zajęli się funkcjonariusze operacyjni. Być może wysłanie pracujących po cywilnemu policjantów w nieoznakowanych radiowozach przyniesie efekty i nareszcie mieszkańcy osiedli wokół Mickiewicza i Dworcowej będą mogli odetchnąć z ulgą.

Jacek Danieluk

Fot. DarO
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości