W ramach Wojskowych Targów Służby i Pracy w piątek płocką Orlen Arenę opanowali przedstawiciele Polskich Sił Zbrojnych począwszy od Wojsk Lądowych, przez Siły Powietrzne, po Marynarkę Wojenną i Wojska Specjalne, Wojska Obrony Terytorialnej, Wojskową Służbę Zdrowia, Żandarmerię Wojskową i Wojska Obrony Cyberprzestrzeni.
Wokół Orlen Areny stanął np. czołg Leopard 2 PL, podjechał przeznaczony do przewozu uzbrojenia pojazd dalekiego rozpoznania „Żmija”, bojowy wóz piechoty „BORSUK” i wyposażony w moździerz pojazd KTO Rosomak. W środku hali ustawiono pojazd podwodny, a ulotki (na zmianę z cukierkami) podawał nieduży robot patrolowo-przenośny.
To tylko znikoma część zaprezentowanego wyposażenia polskich Sił Zbrojnych.
Targi na najwyższym poziomie
Trwające targi stanowią świetną okazję do zapoznania się z ofertą jednostek wojskowych. - Pozwalają na spotkanie z ludźmi, którzy swoje pasje przekładają na obowiązek, a swoje zainteresowania oddają służbie wojskowej – mówił płk Grzegorz Wawrzynkiewicz, szef Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji.
Do uczestników wydarzenia list skierował Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej. Wspominał w nim, że targi to nie tylko oferty i możliwość poznania nowoczesnego uzbrojenia. To również bezpośredni kontakt z żołnierzem, poznanie specyfiki służby oraz zrozumienie wyzwań, przed jakimi stoi dziś system obrony państwa. - A to właśnie takie działania budują społeczne zaufanie do naszego wojska – zaznaczył wicepremier.
O tym, że bezpieczeństwo stanowi priorytet, wspominał Mariusz Frankowski, wojewoda mazowiecki. Przypominał, że służba wojskowa kształtuje charakter, uczy współpracy i daje poczcie realnego wpływu na bezpieczeństwo nas wszystkich. - Nie bez przyczyny jesteśmy dzisiaj w regionie płockim. W tym roku wraca tutaj wojsko. W pobliskim Trzepowie powstanie nowa baza 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej – dodał wojewoda.
- Niedługo powstanie również jednostka wojskowa w naszym subregionie, w Gostyninie – przypominał z kolei Sylwester Ziemkiewicz, starosta płocki. Wskazywał na podejmowane działania związane z bezpieczeństwem: powstawaniu miejsc schronienia i magazynów obrony cywilnej, uznawaniu ochotniczych straży pożarnych za podmioty obrony cywilnej. - Obecna sytuacja międzynarodowa, napięcia geopolityczne, to co dzieje się za naszą wschodnią granicą, pokazały, że bezpieczeństwo nie jest oczywistością. Jest wartością, którą musimy wszyscy budować – dopowiadał starosta.
A wracając do samych targów... - To nie tylko show, które ma robić wrażenie. Wydarzenie stanowi platformę, która ma inspirować młodych ludzi, przedstawić im alternatywną ścieżkę kariery – zaznaczył Łukasz Jankowski, wiceprezydent Płocka.
Bezzałogowiec z... miną z drukarki 3D
Podczas wydarzenia można skorzystać m.in. z punków rekrutacyjnych obsługiwanych przez wojskowe centra rekrutacji. Przedstawiciele WCR udzielają informacji, odpowiadają na pytania i wątpliwości. Swoje oferty przedstawiają przedstawiciele uczelni, w tym m.in. Akademii Marynarki Wojennej. Akademii Wojsk Lądowych, Lotniczej Akademii Wojskowej. Przykładowo wizytówką Wojskowej Akademii Technicznej stał się bezzałogowiec skonstruowany przez jednego ze studentów z Wydziału Inżynierii Mechanicznej. - Ma na sobie minę wydrukowaną w drukarce 3D. Można powiedzieć, że to bezzałogowiec samobójca – słyszymy od jednej ze studentek. Wystarczy, że pojazd podjedzie do celu. Wtedy osoba sterująca w odpowiednim momencie uruchamia przycisk detonacji.
O robocie inżynieryjnym 1806, wykorzystywanym przez Siły Zbrojne RP, także przez Straż Graniczną i Policję, opowiadał plutonowy Łukasz Tkaczyk z Centralnego Ośrodka Analizy Skażeń z Warszawy. Taki robot jest wykorzystywany do rozpoznawania i niszczenia materiałów niebezpiecznych, toksycznych środków przemysłowych i chemicznych, bojowych środków trujących. Do sterowania służy konsola umożliwiająca podgląd z czterech kamer.
Tureckie drony Bayraktar TB2 na wyposażeniu polskich Sił Zbrojnych
- Część osób podchodzi, dziwiąc się „o kurcze, ale to jest duże” - śmieje się plutonowy Jarecki z 12 Bazy Bezzałogowych Statków Powietrznych w Mirosławcu. - Jesteśmy jedyną jednostką w Polsce posiadającą tego typu drony przeznaczone do zadań rozpoznawczo-uderzeniowych. W niedalekiej przyszłości będą prowadzone szkolenia na reapery, amerykańskie bojowe statki bezzałogowe.
Na razie w bazie mają 24 Bayraktary. Plutonowy od trzech lat pełni rolę sensor operatora. - Sensor operator i pilot to oczy i uszy takiego drona. W przypadku pilota nie ma wielu różnic w stosunku do pilotowania załogowych statków powietrznych. Są identyczne procedury, regulamin lotu – opowiada mundurowy.
Bayraktary bywają wykorzystywane w Polsce np. do działań rozpoznawczych w związku z pożarami. Dzięki wmontowanej w głowicę kamerze termowizyjnej sensor operator potrafi wychwycić źródło ciepła – w tym przypadku miejsce, w którym zaczyna tlić się pożar – przebywając w odległości od tego punktu nawet o 40-50 km. - Z pomocą Bayraktara prowadziłem obserwację muru stojącego na granicy Polski z Białorusią. Jesteśmy w stanie rozpoznać to, co dzieje się za murem, pozostając na terytorium Polski. I odpowiednio wcześniej poinformować o tym Straż Graniczną – mówi plutonowy.
Targi w Płocku potrwają do soboty (godz. 9 – 18). Wstęp jest darmowy. Podobne wydarzenia przy wsparciu Ministerstwa Obrony Narodowej odbywają się równolegle w 15 innych miastach.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć w naszej fotogalerii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze