W poniedziałek, 23 stycznia, płocki Urząd Miasta podpisał umowę z konsorcjum firm Budimex – Dromex i Polbud Pomorze, na budowę pierwszego etapu dróg dojazdowych do nowego mostu. Połączą one przeprawę z ulicami Wyszogrodzką i Dobrzykowską. Miasto jest gotowe przekazać plac budowy natychmiast, na razie jednak nie wiadomo, kiedy płocczanie będą mogli na własne oczy zobaczyć prace budowlane. Na zrealizowanie inwestycji wykonawca ma równe dwanaście miesięcy.
Całość inwestycji pochłonie około 110 milionów złotych, z czego 106.659.407 złotych i 81 groszy brutto zarobi wykonawca. Resztę środków pochłonie między innymi promocja. Pierwszym krokiem konsorcjum po podpisaniu umowy będzie przedstawienie inwestorowi harmonogramu finansowo – rzeczowego.
Na odcinku od Wyszogrodzkiej do mostu droga dojazdowa będzie miała 1879 metrów długości, z czego 512,5 m będzie stanowiła estakada. Prawdopodobnie to właśnie od przygotowania elementów estakady w wytwórni rozpoczną się przygotowania do robót w terenie. Warto dodać że nad ulicą Grabówka prześwit pomiędzy jezdnią, a estakadą wyniesie około 6 – 7 metrów. Z ulicą Wyszogrodzką droga dojazdowa zostanie połączona rondem.
– Po stronie Radziwia, zanim na odcinku 1511 metrów zostanie położona nawierzchnia, konieczne będzie wpuszczenie w ziemię na głębokość od 3 do 5 metrów kamienno – żwirowych kolumn, których zadaniem będzie wzmocnienie podłoża oraz zapewnienia filtracji wody. Kilka metrów dalej, za obecną ulicą Dobrzykowską zostanie wybudowane rondo, które w przyszłości będzie można przerobić na skrzyżowanie dwupoziomowe.
Według pełnomocnika prezydenta Płocka do spraw budowy przeprawy mostowej wraz z drogami dojazdowymi Andrzej Hancyka, przez most będziemy mogli przejechać przed zimą, a wiec w październiku lub listopadzie tego roku, czyli rok po ostatecznym zakończeniu prac na nowym moście. Przez ten czas most stał bezużytecznie, stanowiąc jedynie atrakcję widokową. Jego wantowa konstrukcja robi wrażenie na każdym oglądającym. Inwestycja zostanie sfinansowana w dużej części ze środków pozyskanych z funduszy unijnych, ale część pieniędzy musiało zostać zabezpieczonych także w budżecie miasta.
Umowę z wykonawcą prac udało się podpisać po roku od ogłoszenia pierwszego przetargu. Dwie pierwsze procedury zostały unieważnione z powodu błędów w ogłoszeniach. Tym razem prawdziwe okazało się przysłowie „do trzech razy sztuka”, chociaż do ostatniej chwili wszystko wisiało na włosku. Po wyłonieniu zwycięzcy przetargu, czyli konsorcjum Budimex – Dromex i Polbud Pomorze, od tej decyzji odwołała się portugalska firma Mota Engil. Sprawa trafiła przed arbitraż Urzędu Zamówień Publicznych, który jednak przyznał rację płockiemu ratuszowi i Portugalczycy zrezygnowali z dalszego dochodzenia swoich praw przed sądem. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze