Reklama

Dramatyczna akcja w gminie Mochowo. Policjanci wyciągnęli 50-latkę z lodowatej pułapki

Kobieta pośliznęła się na lodzie i wpadła do wykutego w stawie przerębla. W jednej chwili została uwięziona 5 metrów od brzegu w śmiertelnej pułapce. Na pomoc ruszył jej mąż. Trzymał kobietę za ręce, jednak nie był w stanie wyciągnąć ją na brzeg. Gdyby nie błyskawiczna reakcja policjantów z Gozdowa, ta historia mogłaby zakończyć się tragicznie.

Do zdarzenia doszło we wtorek, 10 lutego ok. godz. 12.00 na terenie gminy Mochowo.

Sekundy od tragedii na stawie

- Dyżurny sierpeckiej komendy otrzymał zgłoszenie o kobiecie, która wpadła do stawu przez przerębel. Informacja wskazywała, że sytuacja jest bardzo poważna, a życie poszkodowanej może być zagrożone. Na miejsce natychmiast skierowano patrol z posterunku w Gozdowie – mówi st. asp. Katarzyna Krukowska z Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu.

Mąż ruszył na ratunek mimo kontuzji

Jako pierwsi pod wskazany adres dotarli sierż. Łukasz Baciński oraz st. post. Justyna Kikolska. Widok, który zastali, mroził krew w żyłach. Mężczyzna próbował ratować kobietę. Mimo ogromnego poświęcenia, brakowało mu jednak sił, by wyciągnąć 50-latkę na brzeg. Jak się później okazało, mężczyzna pomagał żonie mimo... własnej złamanej nogi.

Reklama

Wyścig z czasem na kruchym lodzie

- Zachowując ostrożność, policjanci doczołgali się po lodzie do przerębla. Następnie chwycili kobietę i wspólnymi siłami wyciągnęli ją z lodowatej wody na brzeg – relacjonuje przebieg zdarzeń policjantka.

Na miejsce zdarzenia dotarł też kolejny policjant. Mł. asp. Sebastian Kalinowski do czasu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego udzielał kobiecie pomocy przedmedycznej.

- Kobieta była przytomna ale wyziębiona. Po udzieleniu jej niezbędnej pomocy została przetransportowana do szpitala w Sierpcu na dalsze badania – dowiadujemy się w Komendzie Powiatowej Policji w Sierpcu.

Reklama

Policja ostrzega przed „lodową pułapką”

Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze, do wypadku doszło, gdy kobieta, chciała zanurzyć w stawie pompę napowietrzającą. Wtedy poślizgnęła się na śliskiej tafli i wpadła do wody.

Finał tej dramatycznej historii jest szczęśliwy dzięki błyskawicznej reakcji i profesjonalizmowi policjantów. Funkcjonariusze apelują jednak o rozwagę: zamarznięte stawy i jeziora to śmiertelne pułapki. Nawet kilkudniowy mróz nie gwarantuje, że lód utrzyma ciężar człowieka, a chwila nieuwagi przy przeręblu może skończyć się tragicznie.

Reklama

fot. KPP w Sierpcu

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości