W weekend w niemieckim Ilsenburgu z udziałem sześciu drużyn rozegrano turniej HarzEnergie Cup. W fazie grupowej Orlen Wisła zmierzyła się z dwoma gigantami i niestety nie może tych występów zaliczyć do udanych.
Piłkarze ręczni Orlen Wisły pojechali do Ilsenburga przede wszystkim zagrać mecze z rywalami z najwyższej półki, zgrać się i sprawdzić swoje możliwości. Drużyna w tym składzie dopiero po raz pierwszy miała wybiec na parkiet i walczyć z niemieckimi ekipami, które są na zupełnie innym etapie przygotowań do sezonu.
W swoim pierwszym w tym sezonie meczu kontrolnym Orlen Wisła zmierzyła się z Rhein Necker Lowen. Tylko do 15. min i wyniku 10:10 płocczanie dotrzymywali kroku niemieckiej drużynie. Potem rywale coraz bardziej zwiększali różnicę bramek: do przerwy prowadzili 20:18, by zakończyć pojedynek wynikiem 41:31.
W drugim meczu płocczan, z SC Magdeburg, też nie było najlepiej. Do przerwy nafciarze przegrywali 15:20. Jeszcze w 42. min piłkarze z Magdeburga mieli tylko 5-bramkową przewagę (20:25), ale potem całkowicie opanowali parkiet. Niemcy wykorzystywali każdy błąd podopiecznych Manolo Cadenasa i w rezultacie mecz zakończył się ich zwycięstwem 37:28.
W tej sytuacji płockiej ekipie pozostała walka o V miejsce w turnieju. W pojedynku z drużyną 1. Bundesligi Bergisher HC Orlen Wisła zagrała o wiele skuteczniej i ostatecznie pokonała rywali 36:29 (17:16).
– Nie odnieśliśmy sukcesu, ale trudno było liczyć, że po ciężkich treningach biegowych i wytrzymałościowych od razu wszystko będzie się udawać także na boisku. Najważniejsze, że trener miał możliwość przetrenowania różnych elementów gry, sprawdzić, które zagrania taktyczne trzeba dopracować. Nasi zawodnicy mogli dostrzec swoje słabe strony, by teraz nad nimi popracować. Myślę, że z meczu na mecz będziemy się spisywać coraz lepiej. Trener Manolo Cadenas ma bardzo dużo materiału do analizy, podobnie jak zawodnicy, którzy muszą zrobić wszystko, by wyeliminować swoje błędy – powiedział po ostatnim meczu prezes SPR Wisła Płock Robert Raczkowski.
Skład Orlen Wisły: Marcin Wichary, Rodrigo Corrales, Adam Morawski – Adam Wiśniewski, Ivan Nikčević, Miljan Pušica, Emil-Dan Racotea, Mariusz Jurkiewicz, Alexander Tioumentsev, Angel Montoro, Nemanja Zelenović, Valentin Ghionea, Michał Daszek, Kamil Syprzak, Tiago Rocha 2, Zbigniew Kwiatkowski. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze