Sukcesywnie przypominamy naszym młodym czytelnikom o prowadzonym od grudnia konkursie – akcji „Zostań przyjacielem ptaków”. Mamy już pierwsze zgłoszenia, czekamy na następne. Nagrody rzeczowe w konkursie sponsoruje Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Kilka słów o regulaminie: w konkursie mogą brać udział osoby indywidualne (uczniowie) oraz uczestnicy zbiorowi (szkoły, klasy, przedszkola, szkolne organizacje). Należy do końca marca gromadzić karmę i dokarmiać ptaki (najlepiej w wykonanych przez siebie karmnikach), a następnie sporządzić raport z tych czynności (może być udokumentowany zdjęciowo). Czekamy na cztery raporty – z grudnia, stycznia, lutego i marca. Prosimy przesyłać je na adres: Redakcja „Tygodnika Płockiego”, ul Stary Rynek 27, 09-400 Płock. Odpowiadamy na pytania i wątpliwości pod nr tel. (0-24) 262-55-88. Prosimy nie dołączać do raportów obszernych prac plastycznych – nie będą brane pod uwagę przy ocenie konkursu. Jego rozstrzygnięcie nastąpi w kwietniu. Warto nadmienić, że w poprzednich latach nagrodami w konkursie były m.in. teleskopy i aparaty fotograficzne. Celem konkursu jest wspomaganie rodzinnej awifauny. Dzięki akcji uda się podczas zimy uratować wiele pięknych, polskich ptaków. W związku z dość korzystną pogodą dla ptaków, padają pytania o to, czy przy dodatniej temperaturze trzeba je dokarmiać? Mirosław Rzępała z Towarzystwa Przyrodniczego „Bocian” zwraca uwagę, że dokarmianie ptaków podczas ciepłych, grudniowych dni, nie było bezzasadne: – Często bywa tak, że zima przychodzi nagle. Dobrze więc, jeśli nasi skrzydlaci przyjaciele będą wiedzieli, że w momencie nagłego nadejścia niekorzystnych warunków, znajdą odpowiednie pożywienie – stwierdza przyrodnik i zachęca, aby szczególną uwagę zwrócić na łabędzie: – Ptaki te zatrzymują się podczas swych sezonowych wędrówek często na zbiornikach wodnych w miastach lub w pobliżu innych osad ludzkich. Tam, gdzie znajdują dużo pożywienia, zostają na dłużej. Zbyt duża troska ludzi o łabędzie powoduje to, że dokarmiane regularnie chlebem i bułkami pozostają na niewielkich stawach czy też na małych rzekach. Gdyby nie były dokarmiane, w porę przeniosłyby się dalej. Kłopoty zaczynają się w momencie, gdy nagle ściśnie mróz. Zbiornik wodny zamarza, a ptaki przyzwyczajone do tego, że otrzymują darmowy pokarm, pozostają, zamiast uciec przed nadchodzącym chłodnym frontem. Dlatego też nie dokarmiajmy łabędzi w sytuacjach, gdy nie jest to konieczne – sugeruje M. Rzępała. Widzimy więc, że dokarmianie musi być prowadzone racjonalnie, ze znajomością zwyczajów i potrzeb ptaków. Trzeba pamiętać o następujących zasadach: dokarmianie należy prowadzić nieprzerwanie od późnej jesieni do wczesnej wiosny; podawany pokarm powinien być zawsze dostępny i świeży; regularnie trzeba usuwać z karmnika resztki pokarmu i odchody; ustawiać karmnik w takich miejscach, żeby nie był on dostępny dla kotów; wskazane jest, aby w sąsiedztwie karmnika znajdowały się jakieś „gęste” drzewa lub krzewy, gdzie ptaki mogłyby się chronić przed atakami krogulców lub innych ptaków drapieżnych. Pamiętajmy, że w Polsce na zimę pozostaje kilkadziesiąt gatunków różnych ptaków. Około 40 z nich może być stałymi gośćmi karmników. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze