Propozycje podziału województwa mazowieckiego na wydzieloną Warszawę i tzw. region pozostały krytykuje jego marszałek Adam Struzik. Jego zdaniem takie rozwiązanie spowodowałoby, że pozostałoby w tym nowym województwie (bez Warszawy) tylko 30 proc. z obecnych firm, a dochody z podatku CIT spadłyby o ok. 90 proc.! Co kilka lat w okresie wyborczym pojawia się pomysł administracyjnego podzielenia obecnego województwa mazowieckiego. Pierwszym pretekstem podziału administracyjnego miała być troska o zachowanie po 2020 r. środków unijnych. Ten argument stracił już rację bytu. Rada ministrów poparła bowiem wprowadzenie nowego podziału statystycznego i określenia dwóch NUTS-2 dla Mazowsza (czyli statystycznych obszarów, dla których liczone są środki unijne). To tańsze i rozsądniejsze rozwiązanie, które zagwarantuje Mazowszu pieniądze unijne w kolejnej perspektywie. – Politycy PiS dalej mówią jednak o konieczności podziału administracyjnego. O co w tym wszystkim chodzi, skoro PiS nie przedstawia ani argumentów, ani analiz? Na pewno nie o dobro regionu – zauważa marszałek Adam Struzik.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze