W ostatnim spotkaniu 7. kolejki Betclic 1. Ligi Wisła Płock podejmowała na własnym stadionie Ruch Chorzów. Gospodarze chcieli wrócić na dobre tory po porażce z Termalicą, drużyna z Chorzowa zaś liczyła na przerwanie serii 5 meczów bez zwycięstwa. W spotkaniu nie brakowało emocji. Gościom dwukrotnie udawało się odrobić jednobramkową stratę, jednak ostatecznie to Wisła mogła się cieszyć z kompletu punktów.
Wiślacy od początku starali się dyktować warunki. Widać było, że podrażniła ich porażka w poprzedniej kolejce. Pierwsze poważne ostrzeżenie Ruch dostał w 18. minucie. Do bramki strzeżonej przez Turka trafił Oskar Tomczyk, jednak zawodnik Wisły dał się złapać na spalonym i sędzia słusznie nie uznał trafienia. Takich wątpliwości nie było 3 minuty później. Po strzale Sekulskiego niepewnie interweniował bramkarz gości, odbita piłka trafiła do Edmundssona i kibice mogli się cieszyć z prowadzenia Wisły. Gospodarze chcieli pójść za ciosem, jednak niespodziewanie to Ruch zdobył wyrównującą bramkę, a Gostomskiego pokonał były Wiślak, Mateusz Szwoch. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się remisem.
Po zmianie stron na boisku przez dłuższy czas nie działo się nic ciekawego. Żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie groźnej sytuacji. Zmieniło się to dopiero w 70. minucie spotkania. W kierunku bramki uderzył Fabian Hiszpański, piłka po drodze odbiła się od Karasińskiego i trochę przypadkowo wpadła do siatki Ruchu. Sześć minut później w głównej roli wystąpił VAR. Piłka trafiła w polu karnym w rękę Tomczyka i sędzia uznał, że to zagranie kwalifikuje się do wskazania na punkt oddalony 11 metrów od bramki Wisły. Rzut karny pewnie wykorzystał Daniel Szczepan i po raz kolejny na tablicy wyników widniał remis. W końcówce spotkania Wisła mocno przycisnęła, dążąc do zdobycia zwycięskiej bramki, ale ani Edmundssonowi ani Kocyle nie udało się pokonać Turka. I kiedy już wydawało się, że mecz pozostanie nierozstrzygnięty, błąd podczas zastawiania pułapki ofsajdowej popełnił Sadlok, a do bramki przyjezdnych trafił Krawczyk, zapewniając Wiśle komplet punktów.
Dzięki zwycięstwu 3:2 Wisła zajmuje w tabeli 4 pozycję z dorobkiem 16. punktów, podobnie jak poprzedzające Płocczan Stal Rzeszów i Górnik Łęczna. W następnej kolejce Wisła zmierzy się przed własną publicznością z GKSem Tychy i gospodarze będą liczyć na kolejną zdobycz.
fot. Rafael Dominik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze