Sprawą przed Sądem Grodzkim skończy się dla mieszkańca ulicy Sienkiewicza wypuszczenie około 70 gołębi, wbrew rozporządzeniu wydanemu przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi, które nakazuje trzymanie ptaków w zamknięciu.Rozporządzenie ministra ma związek z zagrożeniem ptasią grypą. Od kilkunastu dni strażnicy miejscy z Płocka uważnie przyglądają się, czy przepisy są przestrzegane.
- Szczególnie na targowiskach zwracamy uwagę czy nie ma przypadków sprzedaży żywego drobiu. Docieramy także do hodowców drobiu i gołębi, którym przypominamy o rozporządzeniu – powiedziała rzeczniczka Straży Miejskiej Jolanta Głowacka.
Jednocześnie strażnicy apelują, żeby mieszkańcy Płocka nie wpadali w panikę. Jeżeli na naszym balkonie siedzi gołąb, czy drzewo w ogródku obsiadły wróble, nie należy się tym przejmować i obawiać zarażenia ptasią grypą. Strażnicy będą interweniowali jedynie w przypadkach łamania ministerialnego rozporządzenia, czyli wypuszczania ptactwa domowego z zamknięcia oraz sprzedaży żywego drobiu na targowiskach.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze