Reklama

Długi należące do 2,8 mln Polaków przekroczyły 81 mld zł. W naszym regionie rekordzista jest z Gostynina

14/03/2021 12:39

Na koniec minionego roku ponad 2,8 miliona Polek i Polaków nie radziło sobie z terminową spłatą zobowiązań kredytowych i pozakredytowych. Łączna ich wartość wyniosła prawie 81,4 mld zł. W Płocku, powiecie płockim, gostynińskim i sierpeckim jest niemal 27 tys. osób, które mają spore zobowiązania. Rekordzistą jest 37-letni mieszkaniec Gostynina, który ma do oddania prawie 5,3 mln zł.

Przez ostatni rok liczba dłużników zwiększyła się bardzo nieznacznie, bo tylko, a może aż o 8,1 tys. Niestety kwota zadłużenia mocno wzrosła, bo po trudnym 2020 roku kwota zaległości podwyższyła się o 3,69 mld zł.
Powinniśmy zadać sobie pytanie, jak odbił się Covid-19 na statystykach pokazujących problemy i niesolidność konsumentów między innymi w rozliczeniach z operatorami telekomunikacyjnymi, bankami, firmami pożyczkowymi lub też dostawcami masowych usług czy towarów.
Biorąc pod uwagę skalę zniszczeń dokonaną przez pandemię w gospodarce, sytuacja prezentuje się stosunkowo dobrze, niesolidnych dłużników przybyło o ponad 11 tys. mniej niż w 2019 r., a kwota zaległości była prawie taka sama. Wynika z tego, że dynamika przyrostu zaległości wyhamowała, dzięki zaciskaniu pasa, wakacjom kredytowym i sprzedaży przez wierzycieli portfeli niespłacanych należności.
W warunkach wzrostu bezrobocia, zamrożenia działalności wielu firm, spadku PKB, w porównaniu do 2019 roku zmalał nieco odsetek osób, którym brakowało pieniędzy na bieżące wydatki i stałe zobowiązania. To najlepiej pokazuje, że zdecydowanie lepiej sprawdzamy się w zarządzaniu budżetami domowymi w warunkach zagrożenia niż gdy jesteśmy przekonani, że wszystko będzie dobrze. Warto podkreślić, że z jednej strony zagrożone były dochody, ale z drugiej, ze względu na ograniczenia wynikające z pandemii, ubyło okazji do wydatków, na wyjazdy, wyjście do restauracji, do miejsc kultury i rozrywki. Upowszechnienie pracy zdalnej przełożyło się też na zmniejszenie zakupów odzieży i obuwia – tłumaczy prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak.
Z badań na temat sytuacji finansowej Polaków w 2020 roku płynie też jeden ważny wniosek. Przede wszystkim warto mieć oszczędności, inna sprawa, że znacznie trudniej było odłożyć pieniądze.
Część osób sytuacja gospodarcza skłoniła do większej mobilizacji i poprawy jakości spłaty zobowiązań. Aby nie pogłębiać kłopotów, niektórzy zdecydowali się na uregulowanie całości czy części zgromadzonych wcześniej zaległości. W efekcie, niesolidnych dłużników przybyło niewielu, bo niecałe 8,1 tys.

 

Reklama

Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Jol.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zemsta - niezalogowany 2021-03-14 15:46:18

    A kogo.to.interesuje kogoś dlug .Państwo doprowadziło fo tego że ludzie dlugi mają. A piżmaki się szczyca

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Adam - niezalogowany 2021-03-15 13:23:31

    Ja też niestety nie poradziłem sobie z wydatkami i się zadłużyłem, ale wystarczyło pogadać z windykatorem, czyli krukiem, i już widzę że się uda z tego wyjść

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jagoo - niezalogowany 2021-03-16 09:19:07

    jest jak jest, teraz trzeba weryfikować wszystkich kontrahentów przez erif żeby się nie naciąć

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości