Reklama

Dlaczego Maja obchodzi imieniny?

03/01/2007 08:53
W latach 60. popularne kalendarze „Teno”, „Ewa „ czy „TIK” trafiały do każdego polskiego biura czy domu. Rocznie łączny nakład tych terminarzy wynosił 10 milionów sztuk! Ich autorem był Wojciech Sawicki z Płocka. Wojciech Sawicki dokonał jeszcze jednej niebywałej rzeczy – zreformował imiona w polskim kalendarzu! Dzięki jego 200 zmianom imieniny mogą obchodzić choćby Maja, Maryla, Wioleta, Lew, Ronald, a nawet Isaura.
– Na początku lat 50. obowiązywała nieco już przestarzała baza imienin z okresu przedwojennego. Maja, Wioleta i Nina nie miały w kalendarzach jasno określonej daty swoich imienin, chociaż te imiona były w ogólnym obiegu – tłumaczy innowator, który postanowił zacząć od ustalania dat imienin osób znanych. Najpierw dotarł do popularnego polskiego kierowcy rajdowego – Sobiesława Zasady. Przy okazji udawało mu się nie tylko zdobywać potrzebne informacje, ale też nawiązywać ciekawe znajomości. – Violetta Willas chciała, aby jej imię pisane było w kalendarzach przez „v” i dwa „t”. Mnie zależało jednak na polskiej pisowni – podkreśla Wojciech Sawicki, który nowe imiona wpisywał w miejsca tych, które powtarzały się wielokrotnie. Maria i Józef w roku obchodzili swoje święto nawet i 30 razy! Podobnie Jan, czy Grzegorz. Autor dysponował spisami z Urzędu Stanu Cywilnego, a dodatkowo prowadził własną ankietę.
– Ludzie przesyłali mi dane, kiedy obchodzą imieniny. W dniach, w których było najmniej popularnych solenizantów, dopisywałem nowych, albo wykreślałem imiona, które „wyszły” z użytku.
Tak Wojciech Sawicki zastępował Marię – Marylą, Mają, Mariolą, Marzanną. Przy czym warto wiedzieć, że wcześniej przez wiele lat w Polsce nie można było nadawać dziewczynkom imienia Matki Boskiej. Diametralnie zmieniło się to w XX wieku.
– W Ameryce Południowej Jezus jest popularnym imieniem męskim. W Polsce obecnie jest nie do pomyślenia, żeby tak nazwać syna, choć przy takim postępie świata, może się okazać, że i u nas za 50 lat chłopcy będą nosić to święte imię – tłumaczy płocczanin.

Ramzes, który nigdy nie był faraonem
W latach 60. rodzice mieli dość utrudnione zadanie. W Urzędzie Stanu Cywilnego dostępny był wykaz 769 obowiązujących imion. Zmiany przyszły w latach 70., kiedy doszły nowe imiona z kalendarzy Wojciecha Sawickiego. Wtedy można było wybierać już spośród 1000. Mimo to nadal zdarzały się mniej i bardziej modne imiona.
– 30 lat temu nazwałem swojego syna Antoni. Lekarka recepty wypisywała jednak na Adama. Kiedyś poszliśmy na przyjęcie. Pani domu przedstawiała dzieciom Antoniego. Jedna z matek zawołała „jak można było pokarać dziecko takim imieniem”. Przy czym odzywa się potem do swojego syna: „Ramzes, podejdź tutaj” – wspomina Wojciech Sawicki.
Wolność w nadawaniu dzieciom imion przyszła w latach 90. Naczelny Sąd Administracyjny zniósł wtedy wszelkie ograniczenia i wtedy zaczęło się nadawanie dzieciom imion: Perła, Prawda, Muszka, Dzidzia, Lenina, Mała, Gwiazda, Żurek.
Imieniny to zwyczaj zarezerwowany głównie dla Polski. W innych krajach trudno nawet wytłumaczyć co to za święto. Polskie kalendarze przepełnione są też imionami zaczerpniętymi z innych krajów. Agnieszka, Natalia, Cecylia nie mają polskiego rodowodu. Nawet imię Wanda, często nadawane w plemionach murzyńskich, nie pochodzi od naszej Wandy, co Niemca nie chciała, w języku litewskim oznaczające „falę”, a od plemienia Wandali.
– Jest tylko jedno znane w świecie polskie imię – Kazimierz. To święty patron Polski i Litwy. Znają je też Francuzi jako Kassimir i Amerykanie nazywający chłopców Kasley – zaznacza Wojciech Sawicki.

Imieniny jak w kalejdoskopie
Chyba każdy zastanawia się nad tym, dlaczego niektórzy imieniny mogą obchodzić po kilka razy w roku? – Jesteśmy krajem katolickim, powinniśmy obchodzić imieniny w dniu, kiedy jest dzień wspominania danego świętego, bądź błogosławionego. Tak naprawdę są to daty ich śmierci, czyli tzw. dni narodzin dla nieba. Wcześniej w kalendarzach katolickich zapisywano pełne nazwy świętych np. Jan Chrzciciel, Jan Bosko, Jan Apostoł, dlatego powinniśmy znać konkretnych swoich patronów – zaznacza Wojciech Sawicki.
Przez stulecia dochodzili jednak kolejni święci. W poszczególnych dniach było za dużo „wspomnień”, a w innych za mało. – Drugi Sobór Watykański w 1969 roku poprzesuwał wiele dat czczenia świętych np. Jadwigę i Jerzego. Trudno jednak wymagać, żeby wszystkie Jadwigi od momentu przesunięcia zaczęły obchodzić imieniny np. trzy dni później – dodaje reformator.
Do dziś w Watykanie istnieje też specjalna komórka, która co 30 lat zmienia znane daty imienin w kalendarzu. I choć data imienin została przesunięta i zatwierdzona przez wydawców kalendarzy, to zapominali oni usuwać poprzednie terminy. Szybko zrobił się bałagan. Do tego co innego znajdziemy w kalendarzach katolickich, a co innego w świeckich.
Warto dodać, że kościół wyznaczył kanon 170 imion świętych, które mogą się znaleźć w kalendarzu. Każde katolickie państwo może w nich „obstawić” 90 swoich świętych. Stąd w Hiszpanii są Magdaleny hiszpańskie, a u nas mnogość Marii. Dlatego też polskie kalendarze różnią się od zagranicznych. Są też kalendarze, w których nie ma zaznaczonych imienin. Wydawane są w krajach, gdzie dominuje luteranizm i kalwinizm, odrzucający kult świętych patronów.
– Z wyborem imienia z kalendarza świeckiego wiązało się ryzyko przy chrzcie dziecka. Księża często nie informowali o tym rodziców, ale dodawali do imion świeckich świętego patrona bądź... imię proboszcza parafii, które w przypadku dziewczynek przekształcano na żeńską wersję – mówi Wojciech Sawicki, który wprowadził też imieniny dla Mieszka. – Jan Długosz dowodził, że Mieszko to mało poważne imię i lepiej przeprawić je na Mieczysław – śmieje się będący odmiennego zdania autor. Dzięki niemu Mieszko imieniny obchodzi 1 stycznia. Po kalendarzach, w których pod tą datą znajdziemy imię pierwszego Króla Polski, poznaje, że wydawcy korzystają z jego bazy imion. W przypadku kalendarzy katolickich w Nowy Rok święto obchodzi Maria.
Blanka Stanuszkiewicz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości