Wieść o podwyżce nawozów sztucznych rolnicy z jednej strony przyjęli jako coś oczywistego (wiedzą, że Unia będzie ich drogo kosztować), z drugiej zaś zareagowali z niedowierzaniem: czemu tak dużo? Punkty sprzedaży kupują nawozy w zakładach azotowych o 50 zł drożej niż w styczniu.
W GS-ach saletrzak podrożał z 570 zł do 650 zł za tonę, saletra z 550 zł na 680 zł, nawozy azotowe kosztują obecnie ok. 630 zł za tonę. Rolnicy odczuli cenową różnicę w marcu. W dodatku nawozów na rynku brakuje: - Rolnicy są zszokowani tym wzrostem cen, ale wiedzieli, że po wejściu do Unii wszystko ma zdrożeć - mówi Teresa Pawlak, zastępca prezesa w GS “Samopomoc Chłopska” w Szczawinie Kościelnym. Co jest powodem podwyżki? - Mniej nawozów trafia obecnie na kraj, dlatego są mniej osiągalne i ceny wzrastają. Był czas, kiedy z zakładów nawozy braliśmy na kredyt - zawieraliśmy tzw. umowy komisowe, mieliśmy kilkaset ton rezerwy, rozliczaliśmy się po sprzedaży. Teraz komis zniknął, rozliczamy się gotówką, prowadzona jest też przedsprzedaż. Nie ma więc szans na zgromadzenie większej, wystarczającej ilości nawozów.
Sprzedawcy mówią, że na rynku brakuje nawozów, ponieważ wykupują je przedsiębiorcy z dużym kapitałem. Większość trafia na eksport: - Pośrednicy obstawili fabryki i to oni dyktują ceny - słyszmy w “GS”-u w Zawidzu. Te fabryki to zakłady w Puławach, Kędzierzynie-Koźlu, Tarnowie, Luboniu, Policach, Wrocławiu, Gdańsku i Włocławku.
Brak nawozów równa się mniejszym plonom. Rolników nie stać na duże zakupy nawozów, muszą kupować na bieżąco. Mimo dużych cen w punktach sprzedaży jest popyt na nawozy: - Rolnicy korzystają z kredytów preferencyjnych na nawozy. Dzięki temu mogą kupić te, które są najpotrzebniejsze - dodaje T. Pawlak.
Kredyt preferencyjny na nawozy (dokładnie na zakup rzeczowych środków do produkcji rolnej) udzielany jest rolnikom na bardzo dobrych warunkach: oprocentowanie w skali rocznej wynosi zaledwie 2,01 % (bez dopłat 7,19 %). Wysokość kredytu zależy od liczby posiadanych hektarów fizycznych - 345,70 zł na 1 ha (wskaźnik zależy od cen zboża), trzeba go spłacić jednorazowo w ciągu roku, rolnik musi udokumentować 80 % zakupów: - Kredyty nawozowe wypłacamy na bieżąco, zgodnie z ustalonym przez zrzeszenie limitem. Nie ma ograniczeń, chyba że ktoś nie ma zdolności kredytowej. Prawdopodobnie jesienią 2004 roku kredyty preferencyjne będą udzielane po raz ostatni - wyjaśnia Blandyna Jankowska, prezes Banku Spółdzielczego w Staroźrebach. W fili BS “Mazowsze” w Pacynie dowiadujemy się, że zainteresowanie kredytami preferencyjnymi jest ogromne: - Biorą nawet ci, co nigdy nie brali.
Najwyraźniej rolnicy chcą skorzystać z ostatniej okazji wzięcia taniego kredytu. Pierwsze unijne dopłaty dostaną dopiero w 2005 r. W międzyczasie będą musieli przyzwyczaić się do innej, nowej gospodarki rolnej.
(eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze