Diecezja Płocka raz w roku przekazuje pochodzącym z niej misjonarzom po 1 tys. dolarów na działalność misyjną. W tym roku trafią one do Peru i na Jamajkę. Pełni tam swoją posługę trzech naszych misjonarzy. Na co wydadzą dolary?
Ks. Kamil Kowalski od roku posługuje misyjnie na Jamajce. Pracuje tu w przedszkolu. Do jego codziennych obowiązków – oprócz pracy w przedszkolu – należy sprawowanie Eucharystii, dystrybucja żywności dla najbardziej potrzebujących, organizacja spotkań formacyjno-integracyjnych dla młodzieży, a także liczne spotkania z wiernymi, na przykład podczas codziennych spacerów. Nie boi się też pracy fizycznej, bo wiele rzeczy w parafii trzeba wykonać samodzielnie.
Zapowiada, że fundusze przeznaczy na działalność przedszkola, do którego w większości przychodzą dzieci z biednych rodzin.
Jest to przedszkole parafialne. 6 lat temu zostało założone przy parafii Cambridge (diecezja Montego Bay). Ks. Kamil Kowalski jest również członkiem Rady Szkoły, która zarządza placówką edukacyjną. W przedszkolu uczy się około 60 dzieci, głównie z rodzin ubogich. Część z nich uczy się zupełnie za darmo, inni płacą jedynie symbolicznie. Każdego dnia dzieci uczestniczą w apelu, wspólnie się modlą, śpiewają hymn Jamajki, słuchają katechezy.
Przekazane pieniądze zostaną wykorzystane na codzienne funkcjonowanie przedszkola, takie jak wyżywienie czy pensje dla nauczycieli.
Jak wyjaśnia ks. Kamil Kowalski, katolików na Jamajce jest tylko 2 procent. Specyfika pracy duszpasterskiej jest więc zupełnie inna niż w katolickiej Polsce. Są rzeczy elementarne, które trzeba wytłumaczyć Jamajczykom, na przykład czym jest celibat, którego nie rozumieją, widząc, że księża protestanccy posiadają rodziny. Także mentalność mieszkańców Jamajki jest inna, niż Europejczyków. Poza tym na wyspie jest duża przestępczość. Misjonarz ma nadzieję, że na zmianę tego stanu rzeczy może wpłynąć właśnie praca duszpasterska z dziećmi i młodzieżą.
Kolejnym misjonarzem, który otrzymał fundusze jest ks. Zbigniew Rembała. Losy rzuciły go aż do Peru. Jest tam rektorem Wyższego Seminarium Duchownego pw. Świętego Augustyna w Iquitos. W uczelni kształci się kilkunastu młodych mężczyzn. Tam również pieniądze się przydadzą, bowiem i tam dotarła pandemia. Mimo tego uczelnia nie przestała pracować nad sposobami szukania nowych powołań. Po pierwszej fali zachorowań, kiedy zostały zmniejszone restrykcje, w domu formacyjnym, działającym przy seminarium pojawiły się osoby zainteresowane życiem seminaryjnym. Organizowano dla nich spotkanie powołaniowe. Przez 7 dni chętni mogli poznać i doświadczyć, jak wygląda życie seminaryjne.
Jak tłumaczy rektor, z tej możliwości skorzystało kilkanaście osób. Ostatecznie na rok propedeutyczny 2020/2021 przyjętych zostało dwóch kandydatów.
W Peru działa również ks. Marek Bruliński, który także otrzymał wsparcie finansowe z diecezji płockiej.
Jak dowiadujemy się z Diecezji Płockiej, aktualnie na misjach pracuje siedmiu księży. Spotkamy ich obok Peru i Jamajki także w Brazylii, Zambii i... Rosji.
BeeS
fot. arch. Diecezja Płocka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze