Emocjonującego, sportowego widowiska, pełnego wrażeń i zwrotów akcji dostarczyły swoim kibicom dwie płockie II-ligowe drużyny: Victoria i Nadwiślanin. Stawką były dwa bardzo cenne punkty.
Od początku spotkania było wiadomo, że dostarczy ono mnóstwo emocji. W końcu to derby, a rzadko jest tak, by rywalizujące ze sobą ekipy z jednego miasta na parkiecie czuły do siebie tylko przyjaźń. Tam jest walka „na śmierć i życie”, o każdy punkt i o zwycięstwo.
Po pierwszych grach singlowych był remis 2:2. Niezwykle skoncentrowany Michał Gieraga pokonał 3:0 doświadczonego zawodnika Sebastiana Kopackiego, a Michał Buła 3:2 wygrał z Krzysztofem Niedzielakiem. Mateusz Książczyk przegrał 2:3 z Maciejem Jasińskim, zaś Amadeusz Domański 1:3 z Robertem Wojnarskim.
Zgromadzeni w sali sportowej MZOS Płock kibice bez wątpienia byli usatysfakcjonowani poziomem obserwowanego pojedynku. Zawodnicy brylowali w wymianach bekhendowo – forhendowych, topspinach, skrótach, słowem była to sportowa rywalizacja i jej mistrzowskie wykonanie.
Gry podwójne dały każdej z drużyn po kolejnym punkcie. Wynik nadal był remisowy, 3:3. Wtedy do stołu podszedł niepokonany w dniu meczu Michał Gieraga, który znów nie dał się zaskoczyć i pokonał 3:1 Jasińskiego.
W tym czasie na drugim stole Michał Buła uległ Robertowi Wojnarskiemu i znów wynik meczu był remisowy 4:4. W ostatnich grach pojedynczych również była ogromna rywalizacja, a na sali co chwila wrzało od braw. Mateusz Książczyk wreszcie wspiął się na wyżyny swoich umiejętności i pokonał 3:1 Sebastiana Kopackiego, zaś na drugim stole Amadeusz Domański przegrał z Krzysztofem Niedzielakiem 2:3.
Po meczu trener Victorii Janusz Rozner czuł lekki niedosyt. – Szkoda przegranej Książczyka 2:3 z Jasińskim i ostatniej partii Amadeusza, który w piątym, decydującym secie już prowadził czterema piłeczkami ze swoim rywalem, Krzyśkiem Niedzielakiem.
Obydwie płockie drużyny walczą o jak najlepsze lokaty w rozgrywkach ligowych. Do zakończenia rundy pozostała im jedna kolejka, która odbędzie się 6 lutego. Victoria walczyć będzie o punkty z liderem tabeli KS ATS Warszawa, co oznacza, że o zwycięstwo będzie bardzo trudno.
Przed tygodniem pisaliśmy o akcji drużyn II ligi mężczyzn, która miała doprowadzić do zwiększenia liczby zespołów występujących w rozgrywkach. Na razie Mazowiecki OZTS wyraził na to zgodę, ale do 15 lutego kluby mają czas na złożenie indywidualnych wniosków o powiększenie tej klasy rozgrywkowej. Do walki o takie rozwiązanie powinny włączyć się także władze tego związku. W końcu, jeśli decyzja nie zostanie podjęta, a liga rozszerzona, to nie jest wykluczone, że w nowym sezonie płockie zespoły grać będą tylko z lokalnymi rywalami. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze