Reklama

Darowizna czy łapówka? - Komputer za podręcznik

05/06/2003 12:47
Od kilku lat w szkołach praktykowana jest bezpośrednia sprzedaż podręczników dla uczniów. Zdaniem części rodziców ta forma nabywania książek potrzebnych w nowym roku szkolnym, zwłaszcza wydawniczych nowości, jest doskonałym rozwiązaniem.Ostatnio jednak coraz głośniej i częściej mówi się, że rodzice są zmuszani do nabywania książek w szkole. A propozycje kompletów książek wybrane przez nauczycieli nie zawsze należą do najtańszych. W tej sytuacji rodzice wolą kupować książki w księgarniach lub w hurtowniach. Dodatkowo podkreślają bulwersujący fakt, iż oferujący podręczniki przekazują szkołom nagrody rzeczowe, których otrzymanie jest uzależnione od wysokości sprzedaży. Jeszcze przed wywieszeniem list podręczników, które uczniowie mają kupić w nowym roku szkolnym, minister Krystyna Łybacka skierowała do kuratorów i dyrektorów szkół pismo w tej sprawie, zwracają uwagę, że zdarzające się przypadki są naganne. Jak to wygląda z punktu prawnego? Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o nieuczciwej konkurencji, w ramach promocji szkoła może otrzymać darowiznę jedynie w postaci sprzedawanego towaru. W tym przypadku w grę wchodzi podręcznik i jego obudowa metodyczna ułatwiająca nauczycielowi zapoznanie się z nowymi tytułami. Wykluczone są natomiast darowizny, których przyjmowanie może sugerować pozamerytoryczne decyzje przy wyborze podręcznika. Zdaniem rodziców, ile szkoła zyskuje, nie jest się w stanie sprawdzić. - Otrzymujemy listę podręczników, nasze dzieci dowiadują się, że wszystkie mogą kupić w szkole, oczywiście po konkurencyjnej cenie. W minionym roku poświęciłam trochę czasu i sprawdziłam ceny w hurtowniach i księgarniach. Okazało się, że te konkurencyjne ceny tak do końca nie należą do najniższych. Można bowiem kupić podręczniki za mniejsze kwoty. Wykorzystuje się fakt, że nie mamy czasu, aby obejść wszystkie punkty sprzedaży i wmawia, że to jest najtańsze. Dlaczego tak szeroko prowadzona jest agitacja, że w szkole najtaniej? Uczeń ani rodzic z pewnością na tym nie zyskuje - powiedziała Dorota O., matka ucznia w jednej ze szkół podstawowych w Płocku. Te wątpliwości podzielają inni rodzice. - W tym roku zrobię sobie wędrówkę po księgarniach i dokładnie przyjrzę się cenom. Nie chcę przepłacać. Mam trójkę dzieci, dwoje w szkole podstawowej jedno w gimnazjum. Z ekonomicznego punktu widzenia opłaci mi się stracić więcej czasu - powiedziała Magdalena W., matka uczniów z płockiej szkoły. Dyrektorzy szkół protestują przeciwko takiej argumentacji. Uważają, że jest ona krzywdząca dla tych placówek, które zajmują się bezpośrednią sprzedażą książek, aby ułatwić sprawę uczniom i rodzicom. - Nie ma mowy o żadnych zyskach, ani przymusie. Po prostu rodzicom oszczędzamy biegania od księgarni do księgarni i dopytywania, czy ta książka jest już może w sprzedaży. Ale z tej formy korzystają tylko rodzice, którzy wyrażą chęć kupowania w szkole. Dodatkowo organizujemy giełdy starych podręczników. Jeżeli rozprowadzamy podręczniki nowe w szkole, to mamy prowizję od sprzedaży, która jest przeznaczana w całości na rzecz szkoły. Najczęściej zakupujemy książki do biblioteki, gry dydaktyczne dla dzieci, rzeczy, które mogą być wykorzystane w procesie dydaktycznym. Szkoła otrzymała także komputer, który jest w pracowni szkolnej - powiedziała Maria Sochacka, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 17 w Płocku. Tylko rabat W Szkole Podstawowej nr 18 w Płocku od kilku lat współpraca w zakresie sprzedaży podręczników prowadzona jest z tym samym wydawnictwem. - Zawsze odbywają się spotkania rodziców z nauczycielami i przedstawicielami wydawnictwa. Nic nie dzieje się bez udziału rodziców. Nie mamy żadnych kłopotów. Przynajmniej nie mieliśmy żadnych zgłoszeń, że są jakiekolwiek zastrzeżenia w tej kwestii. Książki są kupowane po wcześniejszej akceptacji i konsultacji z rodzicami. W czerwcu jest także giełda podręczników używanych. Uczniowie mogą odkupić książki, które są im potrzebne - powiedziała Jolanta Siwek, wicedyrektor SP nr 18 w Płocku. Co do nagród przekazywanych przez wydawnictwa Jolanta Siwek, przyznaje, że faktycznie ostatnio jest to bardzo popularna forma pozwalająca zdobyć kolejnego odbiorcę. - W naszym przypadku ogranicza się ona do rabatu, który od razu przeznaczamy na zakup książek lub podręczników do szkolnej biblioteki. Szkoła Podstawowa nr 2 w Sierpcu, od lat zajmuje się tylko sprowadzaniem podręczników dla uczniów klas pierwszych. Starsi uczniowie otrzymują listy podręczników i sami szukają ich w księgarniach. Pod koniec roku szkolnego mogą poszukać także czegoś na szkolnym kiermaszu używanych podręczników. - W ramach współpracy z wydawnictwem dostaliśmy komputer, który jest w szkolnej bibliotece. Czasami w ramach promocji był to komplet podręczników, poradniki metodyczne czy przewodniki do ścieżek międzyprzedmiotowych. Nie uważam, żeby ta forma była czymś nieodpowiednim. Bo z przekazanych rzeczy korzystają uczniowie - powiedziała Hanna Kurta, dyrektor SP nr 2 w Sierpcu. Podobną opinię ma na ten temat Janusz Banasiak, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Płocku. - Wiem, że zdarzają się sytuacje, w których przedstawiciele wydawnictw oferują różne nagrody. Jeżeli jest to kolejny komputer, czy telewizor dla szkoły, ewentualnie komplety książek, nie sądzę, aby takie rozwiązanie było czymś złym. Podręczniki możemy dać uczniom, z rodzin, których nie stać na kupno nowych. Co do sprzedaży bezpośredniej w szkołach, to zdaniem dyrektora Banasiaka, w przypadku jego szkoły bardzo duża ilość rodziców wykazuje zainteresowanie taką formą zakupu książek. - Ponad pięćdziesiąt procent rodziców naszych uczniów zadeklarowało chęć kupna podręczników w szkole. Przede wszystkim dlatego, że ceny nie są zbyt wygórowane - powiedział dyrektor Banasiak. Dodaje, że faktycznie rodzice mogą kupować książki gdzieś taniej. Ale wielokrotnie potem zdarza się, że jest to inne, stare, nieuaktualnione wydanie. A pieniądze przepadły. Już od początku bieżącego tygodnia w szkołach pojawią się listy podręczników obowiązujących w nowym roku szkolnym. rad Fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości