W pięknej Arenie Toruń odbyły się 9. Halowe Mistrzostwa Świata Masters (WMACI). W imprezie wystartowały reprezentacje 88 krajów, w sumie ponad 4150 lekkoatletów.
Zawody zostały zorganizowane perfekcyjnie pod każdym względem. - Konkurs skoku wzwyż został rozegrany pierwszego dnia zawodów. O godz. 13.00 rozpoczęła rywalizację moja kategoria wieku M65, czyli dla zawodników w wieku do 69 lat. Byłem najstarszym skoczkiem w tej grupie – mówi o starcie w mistrzostwach świata płocczanin Dariusz Bednarski.
Do konkursu skoku wzwyż zgłosiło się 18 zawodników, między innymi z: USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Szwecji, Francji, Finlandii, z Hongkongu, Litwy, Czech i Danii.
- Mimo tego, że byłem najstarszym uczestnikiem konkursu, to zdobyłem brązowy medal. Jest to już mój kolejny medal na Halowych Mistrzostwach Świata. W swoim dorobku mam takie cztery, wywalczone w kategoriach: M50-55-60-65. Nie muszę dodawać, że sportowo jestem spełniony – powiedział po powrocie Bednarski.
Samo przygotowanie do zawodów niosło za sobą wiele różnych problemów zdrowotnych. – Niestety, sport, jeśli chodzi o urazy, jest nieprzewidywalny. Chciałbym serdecznie podziękować za pomoc i opiekę medyczną, bez której nie byłby możliwy mój udział i sukces. Ogrom podziękowań dla dra Marka Więcka oraz fizjoterapeutów: dr Darii Domosławskiej, Jarosławowi Siemionowowi i Justynie Woźniak. Z całego serca im dziękuję, to oni są właścicielami mojego medalu – zapewnia Dariusz Bednarski.
Bednarski reprezentował klub lekkoatletyczny MUKS Płock, był także reprezentantem Polski Masters PZWLA. - Jestem dumny, spełniony i szczęśliwy. Pomimo braku specjalistycznej lekkoatletycznej hali w Płocku wykorzystywałem korytarze stadionowe oraz małą salkę w budynku.
Po udziale w 32. Halowych Mistrzostwach Polski i zdobyciu po raz 16. z rzędu tytułu Halowego Mistrza Polski cykl przygotowań do MŚ był lekko zachwiany z uwagi na zaziębienie, którego zawodnik nabawił się między innymi z powodu wykonywania skoków na stadionie przy temperaturze 0 st. C, przez co zresztą był zmuszony trenować w dwóch parach dresów.
Jol.
Fot. Archiwum D. Bednarskiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze