Grupa mieszkańców gminy Bodzanów chce zorganizować referendum w sprawie odwołania rady gminy i wójta gminy Bodzanów. Akcja zbierania podpisów trwa już od kilkunastu dni. Jeśli dojdzie do przeprowadzenia referendum, będzie ono pierwszym przeprowadzonym w powiecie płockim. Aby tak się stało, pomysłodawcy inicjatywy referendalnej muszą najpierw zebrać ponad 680 podpisów.
O zasadności przeprowadzenia referendum zdecyduje komisarz wyborczy. Ma na to 30 dni od chwili złożenia dokumentów i zebrania wymaganej liczby podpisów. Referendum będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział 3/5 mieszkańców, którzy w wyborach listopadowych w 2014 roku głosowali na obecnego wójta. Przypomnijmy, że obecny wójt gminy Bodzanów Jerzy Staniszewski w II turze wyborów zdobył 1882 głosy (dane pochodzą ze strony PKW).
Z inicjatywą przeprowadzenia referendum gminnego wystąpiła grupa dwunastu mieszkańców. O swoim zamiarze 11 grudnia poinformowali wójta gminy, a 14 grudnia komisarza wyborczego w Płocku. – Chcemy zatrzymać degradację gminy i zaprzepaszczanie kolejnych szans. Czujemy się oszukani. Nie chcemy, by nasza gmina cofała się, bo przed nią są kolejne, wielkie ważne inwestycje, które powinny być realizowane, a my zastanawiamy się, dlaczego np. wójt odstępuje od podpisania umowy na uzyskaną dotację na budowę kanalizacji i wodociągu na terenie Bodzanowa i Chodkowa pomimo z trudem uzyskanego pozwolenia. Dotację w wysokości ponad 7 mln zł – mówi Rafał Kwiatkowski, pełnomocnik inicjatora referendum gminnego.
Wśród argumentów przedstawianych pod uzasadnieniem o przeprowadzenie referendum pojawia się kilkanaście kwestii. Inicjatorzy wymieniają między innymi: nieuzasadnione wydatkowanie pieniędzy bez opracowanego programu realizacji zadań określonych w rocznych programach gminy, ograniczenie swobody wypowiedzi na sesji, niespełnianie zapowiadanych w kampanii obietnic wyborczych. Lista uzasadnienia zawiera 15 punktów. Pytany o komentarz w tej sprawie Jerzy Staniszewski mówi: – Katalog zarzutów zawartych w uzasadnieniu inicjatywy to wyrwane z kontekstu zdania, które wprowadzają w błąd opinię publiczną. Podejmę działania mające na celu przedstawienie społeczeństwu gminy Bodzanów, właściwych treści – informacji. Chociaż osobiście uważam, że jest to prywatna wojna jednej osoby.
O ile w kwestii zbierania podpisów pod inicjatywą referendum Jerzy Staniszewski mówi: – Niech ludzie decydują, to w kwestii wypowiedzi Rafała Kwiatkowskiego podczas obrad sesji Rady Gminy Bodzanów złożył wniosek do prokuratury o znieważenie funkcjonariusza publicznego. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze