Przyzwyczajeni jesteśmy do wizyt różnych gości w naszej redakcji. W ubiegłym tygodniu przyszedł do nas Henryk AR Dekker. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie przyjechał do Płocka, aż z Australii. Jak się okazało, szukał kontaktu z ludźmi, którzy znali Edzię Feinsilber.To taki powrót do korzeni przyjaciół pana Henryka, płocczan, których los rzucił aż na antypody. Zależy im na każdej wzmiance, czy też dokładniejszych informacjach o samej pani Feinsilber, albo o jej rodzinie. Urodziła się 23 maja 1927 roku. Jej rodzicami byli Shumel i Bluma Feinsilber. Edzia miała też siostrę Henię. Wszyscy mieszkali w okolicach synagogi, przy dawnej ulicy Szerokiej. Punktem zaczepienia może też być obecna ulica Jerozolimska i Synagogalna. Kuzynami państwa Feinsilber byli znani artyści Devi i Feliks Tuszyńscy. - Feinsilberowie na pewno już nie żyją. Ale ktoś może o nich słyszał. Może ktoś wie, czy zginęli przed, czy po II wojnie światowej? Może ktoś znał ich kuzynów o tym samym nazwisku? Każda informacja jest dla państwa Agranovich z Australii bardzo ważna – tłumaczy Henryk AR Dekker. Być może są płocczanie, którzy pamiętają tę rodzinę, albo cokolwiek na jej temat wiedzą. Prosimy o kontakt z redakcją. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze