Reklama

Czy czujesz MIĘTĘ?

06/12/2006 08:38
To bardzo duże wyróżnienie dla młodych muzyków, by z grupy dopiero próbującej swych sił, awansować na zespół grający na stałe w lokalu. Tak się stało w przypadku Mięty, nowej płockiej formacji, która nie zważając na hip-hopową modę, gra to co lubi – dobrego rocka. – Z czasem mamy ambicje, by grać też bluesa – zaznaczają młodzi płocczanie, których odtąd będziemy mogli słuchać podczas wielu wieczorów w kawiarni artystycznej „Czarny Kot”.
Trzeba przyznać, że nazwa grupy jest dość intrygująca. Dlaczego tak się nazwali? Podobno był to wypadek przy słuchaniu muzyki, kiedy to jeden z członków pijąc właśnie miętę odkrył, że jest ona nie tylko świeża i orzeźwiająca, ale też... chwytliwa, jak na nazwę zespołu.
Grupę tworzą: Krzysztof Kaźmierczak (gitara), Mariusz Miziński (gitara), Dariusz Kułak (bas), Kuba Ryfa (perkusja) i Adrian Bugajny (wokal). Wszyscy pracują i studiują na różnych uczelniach m.in. w Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie, PWSZ oraz Szkole Wyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku.
Zadebiutowali koncertem charytatywnym na rzecz 10-letniego Dawidka chorego na porażenie mózgowe, dla którego od kilku miesięcy w Płocku zbierane są pieniądze na niezbędny sprzęt medyczny. Mięta odniosła wtedy podwójny sukces. – Sprzedaliśmy wszystkie bilety i udało nam się zebrać 500 zł na szczytny cel. Grając sprawiliśmy też, że nawet przed kawiarnią ustawiały się grupki, by bawić się przy naszej muzyce – mówi Krzysztof Kaźmierczak.
Na razie zespół bazuje na coverach hitów Rolling Stones, Lady Pank, Harlemu, T. LOVE, Myslovitz czy U2. Są już jednak pomysły na własne produkcje artystyczne. – Mamy wiele zapału, a granie jest naszą pasją. Nie chodzi nam o zarabianie na muzyce, chociaż jeżeli przypadkiem by się udało, nie mielibyśmy nic przeciwko temu – śmieją się chłopcy.
Mięta z próbami przeniosła się już na stałe do „Czarnego Kota”, choć wcześniej wiele życzliwości znalazła w klubie Osiedla Łukasiewicza, kierowanym przez Agnieszkę Mazurowską. Rysiek Wolbach z Harlemu odkrył w grupie spory potencjał i obiecał pomoc.
Próby zespołu są ostatnio dość częste, gdyż zbliża się koncert galowy zamykający zbiórkę pieniędzy dla Dawidka. Mięta wraz z dwoma innymi zespołami wystąpi 6 grudnia w Spółdzielczym Domu Kultury o godz. 18.00. Powinni znaleźć się tu wtedy wszyscy ci, którzy chcą posłuchać nowej płockiej rockowej formacji, jak również chcą pomóc potrzebującemu pomocy dziecku. Przypomnijmy, że na razie udało się zebrać na specjalistyczny ssak 3 tys. zł, a sprzęt kosztuje 5 tys. zł. Bilety na koncert kosztować będą jedynie 5 zł. To niewielka suma. Jednak im nas więcej przyjdzie, tym szybciej dokonamy wspólnie bardzo ważnej rzeczy.  BeeS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości