Reklama

Czy borecznik zje sosny?

29/09/2005 10:50
Borecznik jasnobury jest owadem gustującym w igłach sosny. Z apetytem zjadają je larwy tego szkodnika, szczególnie niebezpiecznego, ponieważ w każdej populacji występuje o wiele więcej samic niż samców. W sierpniu br. podwyższoną aktywność owada odnotowano na terenie Nadleśnictwa Gostynin: w Nowym Duninowie i Lucieniu. Być może rozprzestrzenił się z sąsiedniego Nadleśnictwa Włocławek.Jacek Liziniewicz z Nadleśnictwa Gostynin uspakaja, że na razie powodów do paniki nie ma: – Podwyższona aktywność borecznika spostrzegliśmy w sierpniu. Do zimy larwy będą żerować na sosnach, zimę spędzą w kokonach, w maju przyszłego roku okaże się, czy przetrwały, czy też zmogły je warunki atmosferyczne. Będziemy to monitorować, ponieważ owad ten potrafi poczynić ogromne szkody w drzewostanie sosny.
Na nieszczęście sosen, borecznik jasnobury mnoży się w tempie geometrycznym: w każdej populacji jest więcej samic, każda może znieść do 200 jaj. Jeśli na przykład z 600 larw wykluje się 500 samic, a każda zniesie po 200 jaj, to daje to 10.000 owadów. W dodatku owady te mnożą się dwa razy w ciągu roku, a to już może w bardzo negatywny sposób wpłynąć na lasy.
Kilka lat temu na naszym terenie borecznik opanował około 2.000 ha lasów: – Na razie nie będziemy tępić tego szkodnika opryskami, choć wiemy, że robiono to już na przykład w Borach Tucholskich. Pryska się larwy, na kokony oprysk nie działa. Mamy nadzieję, że środowisko samo ograniczy liczebność tego szkodnika. Najczęściej jest on zjadany przez ptaki, nie może przetrwać ciężkiej zimy czy też cierpi na choroby pasożytnicze – wyjaśnia J. Liziniewicz.
Obecnie borecznik pojawił się na około 6 tys. ha lasów należących do Nadleśnictwa Gostynin. Jeśli przetrwa, wiosną może rozprzestrzenić się na sąsiednie nadleśnictwa.

(eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości