Piłkarze nożni Wisły Płock rozpoczęli okres przygotowawczy 11 stycznia. W sobotę 7 marca o godz. 17.45 wybiegną na boisko, by rozegrać pierwszy mecz o punkty. Czeka ich trudna batalia, cel jest jeden – awans do ekstraklasy, ale nie tylko płocka ekipa chce wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej. Podopieczni trenera Marcina Kaczmarka będą musieli stoczyć trudny bój, między innymi z: Termaliką Nieciecza, Zagłębiem Lubin i prawdopodobnie Olimpią Grudziądz. Zawodnicy solidnie przepracowali okres przygotowawczy do rundy rewanżowej. – Klub stanął na wysokości zadania, stwarzając nam komfortowe warunki. Po raz pierwszy od 10 lat drużyna była na zgrupowaniu zagranicznym, graliśmy mocne sparingi z przedstawicielami różnych lig, także tych najwyższych. Nie muszę dodawać, że te spotkania kontrolne dały nam więcej niż pojedynki z krajowymi przeciwnikami. Nie mogliśmy grać z polską ekstraklasą, bo zespoły były na innym etapie przygotowań. Oczywiście zawsze znajdą się jakieś minusy, w naszym przypadku są to niegroźne urazy, które są efektem ciężkiej pracy zawodników. Najprawdopodobniej w sobotę nie będziemy mogli skorzystać z Piotrka Wlazło i Maćka Kostrzewy, ale wierzę, że reszta zawodników będzie do dyspozycji – ocenił okres przygotowawczy trener Marcin Kaczmarek. Zdaniem trenera, okres przygotowawczy był za długi.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze