Staranował swoim mercedesem bramę i schody OSP w Sannikach, potem pojechał na miejscową stację paliw, mieszczącą się przy ul. Warszawskiej. Tu udało mu się uderzyć w budynek na szczęście nieczynnej stacji. Na tym jego podróż się jednak nie skończyła. Pojawił się w rejonie szkoły podstawowej, gdzie uszkodził bariery energochłonne. Wtedy przypomniał sobie znów o stacji benzynowej, którą niedawno odwiedził. Tu jego celem stały się dwa dystrybutory. Przed zatrzymaniem udało mu się je zdewastować.
Fot. KPP Gostynin oraz OSP Sanniki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze