Mija jeden miesiąc. On nie przychodzi. Mija drugi... nadal nie odwiedza domów. Spadają kalendarzowe kartki z trzeciego miesiąca. Z każdym kolejnym dniem systematycznie rośnie coraz bardziej zużycie energii w gospodarstwach domowych. Pali się coraz więcej „złotówek” w portfelach. Wiadomo, że „Energetyk” nie robi promocji i za prąd trzeba będzie coraz więcej zapłacić. Wyszogrodzianie czekają jak kania dżdżu swojego inkasenta, by wystawił rachunki i żeby w końcu można było zapłacić za światło. Ten wciąż nie przychodzi w wyznaczonym terminie. – Mam emerytury 800 zł. Za blisko trzy miesiące zużycia prądu przyszło mi zapłacić przeszło 200 zł! To dla mnie za dużo, bo są przecież jeszcze do opłacenia inne rachunki. Wolałabym widzieć inkasenta raz na miesiąc. Wtedy wydatki domowe, jakoś można by było rozłożyć. A tak, płacąc raz na trzy miesiące rachunek za energię, brakuje mi na lekarstwa – narzeka rencistka z Wyszogrodu.
W podobnej sytuacji znaleźli się również pozostali mieszkańcy tego blisko 10-tysięcznego miasteczka, gdzie nie brakuje emerytów i bezrobotnych. Warto w tym miejscu dodać, że od lipca do września br. z tytułu windykacji, pozbawionych dostaw energii było 10 klientów. A z tego prawa ZEP SA korzysta w przypadku odbiorców notorycznie uchylających się od płatności, w dodatku po upływie co najmniej kolejnego miesiąca od terminu wpłaty należności.
Ci, którzy jednak chcą zapłacić, ale nie widzą ile, zaznaczają że może w Wyszogrodzie powinno być dwóch inkasentów, skoro jeden sobie nie radzi.
W Zakładzie Energetyki Cieplnej w Płocku dowiedzieliśmy się jednak, że ostatnie opóźnienia są w pełni usprawiedliwione. Inkasent obsługujący ten teren w okresie wakacyjnym uległ nieszczęśliwemu wypadkowi.
– Faktycznie nastąpiło około dwutygodniowe przesunięcie terminów odczytów, nie stwierdziliśmy natomiast miesięcznego opóźnienia. Obecnie sytuacja powróciła do normy – tłumaczy Aldona Niedzielak z ZEP SA w Płocku.
To nie do końca wina inkasenta
Inkasent w Wyszogrodzie, podobnie jak i pracownicy na innych terenach nie może częściej odwiedzać naszych mieszkań. Odczyty wskazań liczników na terenie ZEP SA dokonywane są bowiem co dwa miesiące. Zdaniem ZEP ustalenie dwumiesięcznego okresu rozliczeniowego, nie powoduje dodatkowych kosztów zarówno dla firmy, jak i klientów, bowiem koszty obsługi handlowej mają swoje odzwierciedlenie w cenie energii elektrycznej. Okres ten wiąże się z jeszcze jedną istotną kwestią – ZEP SA jako pierwszy zrezygnował z pobierania opłat za energię „z góry”, by zapewnić klientom możliwość płacenia za rzeczywiste zużycie energii (czyli w efekcie ZEP SA przejął na siebie ciężar kredytowania klientów).
Jest jednak wyjście z tej sytuacji dla osób, które chciałyby płacić rachunki za energię elektryczną raz w miesiącu. Istnieje możliwość telefonicznego bądź elektronicznego podania stanu licznika, na podstawie którego zostanie wystawiona i przesłana do klienta odpowiednia faktura. Wystarczy zadzwonić do Biura Obsługi Klienta, pod numer telefonu (024) 26 97 800, lub aktywować opcję wchodząc na stronę internetową firmy.
-Takie rozwiązanie nie spowoduje braku kolejnego odczytu inkasenckiego, który odbędzie się w zaplanowanym terminie. Oczywiście wystawiony wtedy rachunek, uwzględniał będzie wcześniejsze rozliczenia – zaznacza Aldona Niedizelak.
Dzięki takim rozwiązaniom mieszkańcy nie tylko Wyszogrodu mogą spokojnie planować swoje miesięczne wydatki w domowych budżetach, bez obaw że inkasent zjawi się po terminie.
Blanka Stanuszkiewicz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze