Reklama

Czekając na “Pasję” Mela Gibsona

10/03/2004 15:38

Od kilku dni świat ogląda i przeżywa tak długo oczekiwaną “Pasję Chrystusa” w reżyserii Mela Gibsona. Na szczęście już po pierwszych pokazach uwolniono film od podnoszonego co najmniej od roku zarzutu o antysemityzm, co wystawia teraz niezbyt pochlebne świadectwo rozhisteryzowanym środowiskom żydowskim w różnych częściach globu, od Ameryki po Izrael, które taki zarzut tak agresywnie stawiały. Pierwsi widzowie twierdzą nawet zgodnie, że film jest w takim samym stopniu antysemicki, jak antysemickie są opacznie odczytane Ewangelie. Można nawet przypuszczać, że jest “mniej antysemicki” niż piękne misterium pasyjne na Stanisławówce, w którym przecież odważnie pozostawiono słowa “krew Jego na nas i na dzieci nasze”, o które toczył się największy spór z Gibsonem i ten nawet zrezygnował z ich podawania w napisach.
Zaraz po pokazach premierowych dostrzeżono w filmie niezwyczajne wydarzenie społeczne i religijne, wykraczające daleko poza ramy zjawiska o charakterze tylko kulturalnym. A przecież ekranizacji życia i męki Chrystusa było już w stuletniej historii kina sporo i żadnej nie przyjmowano w taki sposób, nawet najlepszej jak dotąd w zgodnej opinii znawców ekranizacji Franca Zeffirellego sprzed ponad trzydziestu lat. Każdy, kto film widział, wypowiada o nim słowa nadzwyczajnego uznania, dla każdego staje się wielkim wstrząsem i źródłem głębokich przeżyć religijnych. Czekamy więc na film z niecierpliwością. Jako pierwsi obejrzą go 19 marca uczniowie płockiej Jagiellonki.
Tak więc w zsekularyzowany i coraz mocniej dechrystianizujący się świat konsumpcji, materializmu, w świat odarty ze znamion duchowości wkracza film, który w zamierzeniu twórców chce być nie tylko dziełem sztuki, ale przede wszystkim narzędziem ewangelizacji, przebudzenia religijnej wrażliwości, dawno zrutynizowanej, sprowadzonej do bezrefleksyjnie powtarzanych, wyuczonych w dzieciństwie, prostych formuł i schematów. Pięknie pomagają przygotować się do dojrzałego odbioru filmu głosy tych, którzy go już widzieli. Ks. Adam Boniecki wyraził prosto i chyba najcelniej, na czym może polegać jego szczególna społeczna misja: “Ludzie przyzwyczaili się do opisu Męki Pańskiej. Pożytek z filmu jest taki, że zmusza do refleksji, o czym my właściwie mówimy. Pozwala uciec od tego, co w ludzkiej wyobraźni zbanalizowało się”. Recenzenci “Rzeczpospolitej” podkreślali, że film ukazujący w sposób porażający autentyzmem i wierny wobec przekazu Ewangelii przebieg Męki i Ukrzyżowania Chrystusa pozwala dojrzeć współczesnemu człowiekowi, jak “niewyobrażalnie wielka była cena odkupienia”. Wzbudzenie tej świadomości miało stanowić w zamiarze realizatorów najgłębszy cel, dla którego zrobiono ten film. Jerzy Zelnik mówił pięknie o tym, że film “budzi wdzięczność dla Chrystusa”. “Udziałem widza staje się silne doświadczanie mocnej i łagodnej miłości Boga” – przekonuje kard. Dario Castrillon Hoyos, wbrew zarzutom o nieuzasadnione epatowanie okrucieństwem. Wszystko ma uzasadnienie w prawdzie o Męce i Ukrzyżowaniu Zbawiciela. Do jej ujrzenia i przyjęcia zaprasza ten film.
Ks. Waldemar Chrostowski podkreśla w tym kontekście, że “oglądając film, cofamy się naprawdę do czasów Jezusa. Widz staje się naprawdę uczestnikiem tych wydarzeń, nie tylko obserwatorem. Film ten nie pozwala na obojętność wobec Chrystusa”. Zatem ten misteryjny charakter filmu stawia na nowo i odważnie zagubionego w wirze świata człowieka z jednej strony wobec realności i potworności grzechu, z drugiej wobec prawdy i ciężaru Krzyża, Drogi Krzyżowej, Golgoty oraz blasku Zmartwychwstania. Uzupełnia tegoroczne rekolekcje wielkopostne i zaprasza do medytacji nad Dobrą Nowiną o Zbawieniu.
Oby wszyscy płocczanie zdobyli się na odwagę i obejrzeli film.
Wiesław Kopeć

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości