Reklama

Czas na audioriverowy Płock!

26/07/2016 12:15
Z Łukaszem Naporą, rzecznikiem prasowym festiwalu Audiorver, rozmawia Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska

Spotykamy się latem nad Wisłą po raz jedenasty. Festiwal ma wysoką pozycję na mapie imprez z muzyką elektroniczną w Europie, z kolei w kraju rzucając nazwę naszego miasta słychać w odpowiedzi, że to tu organizowany jest Audioriver. Wszyscy mają więc powody do zadowolenia. Ale jako organizatorzy pokazujecie, że nie spoczywacie na laurach. Co roku na festiwalu dzieje się coraz więcej. Także i w tym roku na festiwalowych gości czeka wiele atrakcji. Obok muzycznej uczty na plaży także kino, targi muzyczne, do tego strefa mody. To wyraźny znak, że nie samą muzyką fan Audioriver żyje. Czy dziś muzyka na festiwalu muzycznym to za mało?

– Muzyka jest na pewno magnesem, który przyciąga odbiorców. Na tegorocznym festiwalu Audioriver przewidzianych jest ponad 100 koncertów. Nie da się nawet ich wszystkich zobaczyć. Z drugiej strony w ciągu trzech dni warto się też nieco oderwać od muzyki. Zwłaszcza że dzisiejszy odbiorca po przyjeździe na festiwal oczekuje wielu przeżyć, zarówno tych przygotowanych przez nas, jak i tych spontanicznych, typu lunch w ciągu dnia z nowymi znajomymi. To jest esencja festiwalowego życia. Do tego nasi sponsorzy mają swoje propozycje, w które festiwalowicze co roku chętnie się włączają. Tym razem np. T-Mobile zaprasza do strefy wirtualnej rzeczywistości.

Czego nie można tym razem przegapić? Co pewnie będzie dość trudne, bo na plaży za chwilę stanie kilka scen, na Starówce planowane są targi, a w NK Przedwiośnie czekać będą filmy… Spróbujmy jednak wytypować najważniejsze wydarzenia tegorocznego festiwalu.

– Jak zwykle najważniejszą częścią festiwalu są koncerty. Tegoroczny line-up jest wyjątkowy pod względem równości gwiazd. Na plakatach nie znajdziecie nazwisk zapisanych większymi literami. Warto zajrzeć na targi muzyczne na starówce. Organizujemy je po raz siódmy i co roku są oblegane. Pojawią się tutaj m.in. dystrybutorzy sprzętu muzycznego znanych międzynarodowych marek. Większość osób taki sprzęt może zobaczyć właściwie tylko w internecie. Ponadto nasz nowy partner przygotowuje na Starówce scenę Burn Stage, na której wystąpi m.in. Lee Burridge. W Kinie Festiwalowym będzie równie ciekawie. Zobaczymy wyczekiwany film „Raving Iran”. Naszą wisienką na torcie jest Audioriver Sun/Day, czyli trzeci dzień festiwalu. W parku między ulicami Mostową a Rybaki na dwóch scenach bawić będą Damian Lazarus, DJ Marky oraz ich goście.

Ogólnie dla każdego znajdzie się coś dobrego. Wiele osób czeka m.in. na DJ Shadow czy Black Sun Empire. Kogo tym razem najtrudniej było ściągnąć na Audoriver?

– Właściwie nie mieliśmy większych problemów, co nie oznacza, że łatwo było ułożyć tegoroczny line-up. Rozmowy z wykonawcami zaczynamy na przełomie października i listopada. Już wtedy często wiemy, kto nie może do nas przyjechać, bo nagrywa płytę, bo ma trasę koncertową w Stanach albo został zaproszony na konkurencyjne wydarzenie. Jeśli nie może przyjechać artysta „x”, to szukamy artysty „y”. Dziś jednak nikogo nie musimy już przekonywać, że warto przyjechać do Polski.

Od kilku lat bilety na Audioriver sprzedawane są przed czasem. Czy znając zainteresowanie imprezą organizatorzy nie mają ochoty zrobić jeszcze większego festiwalu w Płocku?

– Obecnie sprzedaż biletów na festiwal utrzymuje się na tym samym poziomie co w ubiegłym roku. Nie wiemy, czy zabraknie ich we wtorek, środę czy czwartek. Oczywiście bardzo byśmy chcieli powiększyć festiwal i dołączyć np. dodatkowe dwie sceny. Ogranicza nas jednak zbyt mała baza noclegowa w Płocku. Miejsc jest stanowczo za mało i szybko są rezerwowane. Po drugie, ceny za nocleg z roku na rok są coraz wyższe i stają się wręcz zaporowe. Na ten problem narzeka wiele przyjezdnych osób. Co jednak ciekawe, nasi rodacy nie są aż tak zainteresowani polem namiotowym, choć np. wiele dużych europejskich festiwali bazuje wyłącznie na tego typu noclegu.
Przypomnijmy, że podczas ostatniej edycji Audioriver bawiło się blisko 30 tys. ludzi każdego dnia. To ogromne przedsięwzięcie logistyczne. Jak przygotowujecie się do przyjęcia takiej masy ludzi, by zapewnić im nie tylko ciekawy program, ale też bezpieczeństwo na terenie festiwalu? Co jest największym wyzwaniem?

– Ze względu na lokalizację festiwalu na plaży nad Wisłą mamy sporo wyzwań. Brakuje tu m.in. parkingów. Nie można zaparkować nad rzeką camperów, o co coraz częściej dopytują się ludzie. Najważniejsze jest dla nas przede wszystkim bezpieczeństwo na terenie imprezy. Jesteśmy w stałym kontakcie z policją. Z drugiej strony zagrożenie może stanowić pogoda. Ostatnie burze przechodzące nad Polską zrywają dachy z domów. My na Audioriver mamy rozstawione namioty… Kilka zachodnich festiwali przez nawałnice miało już przykre w skutkach przygody. Zabezpieczamy się także na taką ewentualność i trzymamy rękę na pulsie.

A najlepiej zamówić jak najlepszą pogodę. Zmieniając temat, ostatnio atmosferę Audioriver poczuły też m.in. lokale na ul. Grodzkiej czy na ul. Tumskiej. Na ulicach grali dj’e, ludzie świetnie się bawili. Cały Płock staje się audioriverowy. Czy to dla was konkurencja?

– Większość takich akcji nam się podoba. Super wyszły działania na ul. Grodzkiej. Świetną inicjatywą są też rejsy statkami po Wiśle. Mieliśmy jednak kłopot z tzw. Audiopolem, które po sąsiedzku z nami zrobiło w tym samym czasie imprezę bez żadnych zezwoleń przy Zalewie Sobótka. My dbamy o relacje z miastem, przestrzegamy godzin, w których możemy grać, by płocczanie też mogli odpocząć. Audipole grało bez przerwy, obok naszego pola namiotowego, gdzie część ludzi chciała się wyspać. Przeprowadziliśmy kilka rozmów. W 2015 roku było już lepiej i mamy nadzieję, że tak pozostanie.

W zeszłym roku, przy okazji 10. jubileuszowej edycji festiwalu wyszła specjalna płyta z audioriverową muzyką. Planujecie powtórkę w tym roku?

– Płyta okazałą się ogromnym wydarzeniem. Do tej pory słychać ją w rozgłośniach radiowych. To ogromny plus. Kosztowała nas sporo wysiłku i następną wypuścimy raczej nie wcześniej niż na 20-lecie. Mamy jednak coś innego. Dla tych, którzy nie będą mogli dotrzeć na Audioriver, przewidujemy streamingi z festiwalowych zdarzeń na stronie electronic-beats. pl. Będą trzy relacje na żywo w piątek i sobotę oraz cztery w niedzielę.

Do zobaczenia na Audioriver. Dziękuję za rozmowę.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości