Reklama

Czas czterdziestu dni

14/02/2002 12:35
Rozpoczyna si? Wielki Post. W naszej chrze?cija?skiej tradycji jest to okres poprzedzaj?cy ?wi?ta Zmartwychwstania Pa?skiego; od czwartego wieku stanowi samodzieln? cz??? roku liturgicznego.?aci?ska nazwa Wielkiego Postu „Tempus Quadragesimae” („czas czterdziestu dni”) wi??e si? z opisanym w Ewangeliach czterdziestodniowym postem, jaki odby? na pustyni Jezus. Cz?owiekowi wsp??czesnemu, kt?rego mentalno?? wyznaczaj? regu?y laickiej cywilizacji konsumpcyjnej coraz trudniej jest poj?? sens postu. Cz??ciej jest sk?onny dostrzec jego walory zdrowotne, niew?tpliwie tak?e wa?ne, rzadziej korzy?ci duchowe. A z ca?? pewno?ci? jest to akt religijny, nad kt?rego znaczeniem warto si? zastanowi?. Na kartach biblijnych mo?emy odnale?? szereg sytuacji, w kt?rych cz?owiek korzysta z praktyki postu: aby wyprosi? przebaczenie grzechu, uzdrowienie, uzyska? oczyszczenie, odby? ?a?ob? po ?mierci kogo bliskiego, oddali? od siebie zagro?enie, otrzyma? si?y potrzebne do wykonania jakiego? zadania, by wreszcie przygotowa? si? na ?mier?. Widzimy wi?c, ?e praktyce postu, odbywanej zawsze w najg??bszej dyskrecji, powinna towarzyszy? jaka? intencja wyra?ona w postawie wiary, czyli postawie otwarcia na obecno?? Boga i Jego rzeczywiste dzia?anie w nas. Tak poj?ty post przestaje by? jedynie pustym gestem, a nabiera g??bokiego sensu. ?atwo jednak dzi? przej?? oboj?tnie wobec tak rozumianego postu, ?atwo zlekcewa?y? ten nadzwyczajny dar, jakim jest „czas czterdziestu dni”. Mo?na nie dostrzec, ?e si? rozpocz??, ani nie zauwa?y?, ?e si? zako?czy?. Mo?na nic nie zmieni? w sposobie i tempie ?ycia, sposobie my?lenia, m?wienia i warto?ciowania. Wsp??czesny ?wiat wypracowa? ju? taki paradygmat zachowa?, w kt?rym po prostu brakuje miejsca na dzia?ania wykraczaj?ce poza sfer? ekonomii polityki i rozrywki. Ks. prof. Wac?aw Hryniewicz, teolog katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, w swej nowej ksi??ce „O chrze?cija?stwo paschalne zwraca uwag? na znamienne „koszmary naszych czas?w” – chorobliwe zjawiska okre?laj?ce styl ?ycia wsp??czesnego cz?owieka. Na pierwszy plan wysuwa si? nadzwyczajne przy?pieszenie tempa ?ycia, pracy, rozwoju, nerwowo?? i ha?a?liwo??, „Wsp??czesna cywilizacja techniczna sprzyja powstawaniu typu cz?owieka jednowymiarowego. Traci on wskutek tego swoje zakorzenienie w ?wiecie transcendentnym. Zostaje odci?ty od samych ?r?de? ?ycia duchowego.” Cz?owiek taki, ?yj?c w nieprawdopodobnym p?dzie, przestaje stawia? pytania o transcendencj?, sens ?ycia, nieuchronno?? ?mierci. „O duchowo?ci, nie?miertelno?ci i wieczno?ci nie wypada nawet m?wi?. Uczymy si? t?umi? sam? my?l o przysz?ym ?yciu i g??bszym nurcie istnienia”. ?ycie przestaje by? w?dr?wk? do okre?lonego celu. „Ludzie trac? nadziej?, ?e istnieje jaki? port docelowy, do kt?rego wszystko zmierza.” Nie mamy czasu, by zatrzyma? si?, spojrze? na siebie i ludzi, kt?rzy nas otaczaj?, duchowo obumieramy w otoczeniu sztucznych wytwor?w cywilizacji. W znakomitym filmie Wayne’a Wanga „Dym” na motywach prozy Paula Austera bohater Auggie Wren realizuje w sercu Nowego Yorku nadzwyczajn? pasj?. Od dwunastu lat o tej samej porze ka?dego dnia fotografuje ten sam widok ulicy. Kt?rego? dnia zaprasza do domu przyjaciela i pokazuje mu 12 identycznych album?w ze zdj?ciami. Przyjaciel przewraca szybko kolejne kartki os?upiony nadmiarem takich samych obraz?w; nic nie widzi, czuje si? zak?opotany. „Za szybko. Zwolnij, bo nigdy si? nie po?apiesz, o co chodzi” – przerywa mu Auggie. Zmiana tempa i sposobu patrzenia sprawia, ?e zaczyna dostrzega? r??nice pogody, k?t padania ?wiat?a, r??nice w ruchu ulicznym – „zgie?k porank?w w dni robocze, wzgl?dny bezruch weekend?w” – a z czasem zauwa?a twarze ludzi: „przechodni?w id?cych do pracy, tych samych w tym samym miejscu, o tej samej porze, sp?dzaj?cych male?ki u?amek swego ?ycia w polu widzenia obiektywu”. Si?ga po kolejne albumy, nie czuje znudzenia, zaczyna przenika? w g??b obserwowanych postaci, domy?la? si? ich nastroj?w, my?li, marze? – rozpoczyna duchow? podr?? w g??b siebie – zaczyna rozumie? i odczuwa?, jak up?ywa czas, „a ?ycie skrada si? z dnia w nast?pny dzie?” i zmierza do okre?lonego celu. „Zwolnij, bo nigdy si? nie po?apiesz, o co chodzi”. Czas postu stwarza okazj? do zwolnienia tempa, wyciszenia, uspokojenia, okazj? szukania przez modlitw? i refleksj? g??bszego sensu istnienia, jego wymiaru transcendentnego zakorzenionego w wieczno?ci. Czas postu jest okazj? odkrywania osobowego wymiaru naszego ?ycia w spotkaniu z drugim cz?owiekiem oraz Bogiem, jest czasem namys?u nad fenomenem naszego ?ycia, kt?re – przypomina o tym Jan Pawe? II w or?dziu na tegoroczny Wielki Post – nie jest przypadkiem, jest ?ask?, darem Boga darmo otrzymanym, „darem, kt?ry zawsze trzeba przyjmowa? i kocha?, i darmo oddawa? na s?u?b? innym.” Wies?aw Kope?
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości