Reklama

Cywilizacja aborcji

10/12/2003 12:11

Film Grzegorza Górnego “Cywilizacja aborcji” wyemitowany 30 listopada w bardzo późnych godzinach nocnych przez telewizję Polsat stanowi wydarzenie społeczne o wyjątkowej wadze. Potwierdza go duży artykuł w “Rzeczpospolitej” w dniu następnym z zapisem ścieżki dźwiękowej filmu, wydobywający na światło dzienne to, co zostało w gazetowych programach telewizyjnych ukryte pod nic nikomu niemówiącym tytułem “Raport specjalny”, a co ostatecznie pogrzebała późna godzina emisji. Wystarczył krótki osobisty sondaż przeprowadzony wśród znajomych w dniach następnych, by przekonać się, że filmu prawie nikt nie widział, a “Rzeczpospolitej” przecież też nie czytają wszyscy. To wystarczy, by nabrać przekonania, że intencje autorów filmu, by pokazać aborcję jako wyjątkowo negatywne zjawisko cywilizacyjne spełzły na niczym. Może właśnie dlatego, że żyjemy wszyscy w cywilizacji aborcji, z czym, przynajmniej tak się wydaje, większość już się pogodziła, a w mediach kreuje się antypatyczny wizerunek obrońców życia jako nietolerancyjnych fanatyków religijnych. W programie przypomniano, że pionierem prawnej legalizacji aborcji był zaraz po rewolucji, bo już w 1920 roku Związek Radziecki. A więc jest to zjawisko jeszcze jednym dzieckiem lewicowego obłędu, w jego skrajnej postaci, który w XX wieku zebrał tak krwawe żniwo i jak się okazuje zbiera nadal. Demokracje zachodnie zaczęły akceptować go mniej więcej od początku lat siedemdziesiątych i zakres stosowania rozszerzają stopniowo do dziś. Policzono, że w ciągu ostatnich 30 lat przeprowadzono na świecie jeden miliard aborcji, co stanowi jedną szóstą stanu całej ludzkiej populacji, jaka żyje w tej chwili. Rocznie przeprowadza się na ziemi 53 miliony zabiegów. Usprawiedliwione jest zatem nazwanie przez twórców filmu świata, w którym żyjemy cywilizacją aborcji. Nazwa ta wydaje się jeszcze czytelniejszą niż używane tak często przez Papieża określenie cywilizacja śmierci, bo zwraca uwagę na wyjątkowo bolesny problem, stanowiący chyba samo jądro cywilizacji śmierci.
Aż dziw bierze, że skala tego zjawiska przewyższa już XX-wieczne zbrodnie brunatnych i czerwonych dyktatur. “Czarna księga komunizmu” wydana przed laty w Paryżu określała liczbę ofiar tego zbrodniczego systemu w różnych miejscach świata w całym ostatnim stuleciu na około 100 milionów. Szałamow nazwał sowieckie łagry, w których zginęło chyba najwięcej ludzi, “białymi krematoriami”. Jakżeż prorocza i usprawiedliwiona wydaje się ta nazwa dla czystych i sterylnych klinik i gabinetów ginekologicznych, w których przeprowadza się tzw. “tanie zabiegi” (jak rekomendują je kulturalnie ogłoszenia prasowe). Przytoczona wyżej ilość ofiar aborcji każe widzieć w całym zjawisku przejaw najbardziej okrutnego holocaustu naszych czasów, bijącego na głowę ilością ofiar ten pierwszy z czasów II wojny światowej, a przy tym tak zręcznie ukrytego, że nie sprawia wrażenia zła. Tak zło aborcji oswojono, obłaskawiono, że wydaje się po prostu szalenie banalne, dla wielu jest nawet dobrem. Wielu ludziom nawet nie przychodzi myśleć o zjawisku w kategoriach zła, grzechu czy przestępstwa.
Czy istnieje granica dla ludzkiej lekkomyślności? Czy istnieje jakaś siła zdolna skłonić do refleksji nad najgłębszą istotą problemu, który przybrał w skali świata tak niewyobrażalne rozmiary? Czy tym bodźcem mógłby być chociażby sen, który opowiada w filmie Grzegorza Górnego nawrócony serbski ginekolog Adaąević, wykonawca ponad 50 tysięcy aborcji. Sen o pobycie w zaświatach, w których żyją wszystkie zabite w drodze aborcji dzieci. Rosną tam, dojrzewają, a pilnuje ich św. Tomasz z Akwinu, pokutując za teorię animacji sukcesywnej mówiącej, że życie chłopca zaczyna się w 40 dniu od zapłodnienia, a dziewczynki dopiero w dniu 80. Ten sen odmienił życie serbskiego lekarza. Co i kiedy wstrząśnie naszymi sumieniami?

Wiesław Kopeć

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości