Reklama

Coś za coś

04/03/2004 14:15
Kosztem zmniejszenia wydatków na inwestycje, remonty dróg, modernizację obiektów większość samorządów gminnych wygospodarowała środki niezbędne na wypłatę dodatków mieszkaniowych. W bieżącym roku budżet państwa nie będzie wspierał gmin dotacjami na ten cel. Wypłaty w całości muszą pokryć z własnej kasy samorządy.
W szczególnie trudnej sytuacji znalazły się mniej zamożne samorządy, które w swoich budżetach musiały zabezpieczyć duże kwoty rzędu kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych. W gminie Gozdowo na ten cel zabezpieczono siedemdziesiąt pięć tysięcy złotych. - W minionym roku potrzeby finansowe były mniej więcej na tym samym poziomie. Ale około czterdziestu tysięcy otrzymaliśmy w ramach dotacji rządowej. W tym roku obowiązek ten w stu procentach spoczywa na samorządzie. Jest to poważne obciążenie przy około dziewięciomilionowym budżecie - powiedziała Bogumiła Bogdańska, skarbnik w Urzędzie Gminy Gozdowo.
Jeszcze większą kwotę, bo w granicach stu dwudziestu tysięcy złotych, przeznaczy na wypłatę dodatków mieszkaniowych gmina Sierpc. W latach minionych siedemdziesiąt procent wydatkowanej na ten cel kwoty stanowiła dotacja rządowa. - Biorąc pod uwagę dochody gminy (budżet w granicach dziewięciu i pół miliona złotych) było to bardzo duże wsparcie. Trzeba uwzględnić także to, że na terenie naszej gminy jest dużo terenów popegeerowskich. To oznacza, że z dodatków mieszkaniowych korzysta spora grupa osób - powiedział Tadeusz Pakieła, wójt gminy Sierpc. Aby zagwarantować wypłaty na dodatki samorząd musiał ograniczyć tegoroczne wydatki na inne cele.
Tylko w przypadku nielicznych samorządów kwestia dodatków mieszkaniowych nie jest problemem. Chociaż i ci są zdania, że jest to kolejny przykład zwiększania zadań i kompetencji bez przekazania na ten cel pieniędzy. - Nie ma się co oszukiwać, że dochody z podatku PIT i CIT wystarczą na pokrycie tych kosztów. W przypadku naszej gminy jesteśmy w stanie sprostać tym zadaniom, ale większość gmin ma z tym poważne problemy. Aby sprostać tym zadaniom muszą ograniczać wydatki na inne - powiedział Stefan Jakubowski, wójt gminy Słupno.
W Płocku, w ubiegłym roku z tej formy pomocy skorzystało blisko pięć tysięcy rodzin. Z własnych pieniędzy miasto wydało ponad trzy i pół miliona złotych. Pozostałą część stanowiła dotacja państwowa. Tyle samo trzeba zabezpieczyć w tym roku. Zwłaszcza, że wysokość dodatków mieszkaniowych nie uległa w Płocku zmianie, choć samorządy mają możliwość jej regulacji, i nadal wynosi 70 proc. wydatków na utrzymanie mieszkania. Przypomnijmy, że o dodatki mieszkaniowe mogą ubiegać się, osoby, które posiadają umowę najmu na zajmowany lokal, a znajdują się w trudnej sytuacji finansowej i nie są w stanie utrzymać swojej rodziny. W przypadku gospodarstwa domowego jednoosobowego dochód nie może przekraczać 160 proc. najniższej emerytury. Obecnie jest to kwota 884 zł 21 gr., a w gospodarstwie domowym wieloosobowym 110 proc., czyli 607 zł 89 gr.
rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości