Kosztem zmniejszenia wydatków na inwestycje, remonty dróg, modernizację obiektów większość samorządów gminnych wygospodarowała środki niezbędne na wypłatę dodatków mieszkaniowych. W bieżącym roku budżet państwa nie będzie wspierał gmin dotacjami na ten cel. Wypłaty w całości muszą pokryć z własnej kasy samorządy.
W szczególnie trudnej sytuacji znalazły się mniej zamożne samorządy, które w swoich budżetach musiały zabezpieczyć duże kwoty rzędu kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych. W gminie Gozdowo na ten cel zabezpieczono siedemdziesiąt pięć tysięcy złotych. - W minionym roku potrzeby finansowe były mniej więcej na tym samym poziomie. Ale około czterdziestu tysięcy otrzymaliśmy w ramach dotacji rządowej. W tym roku obowiązek ten w stu procentach spoczywa na samorządzie. Jest to poważne obciążenie przy około dziewięciomilionowym budżecie - powiedziała Bogumiła Bogdańska, skarbnik w Urzędzie Gminy Gozdowo.
Jeszcze większą kwotę, bo w granicach stu dwudziestu tysięcy złotych, przeznaczy na wypłatę dodatków mieszkaniowych gmina Sierpc. W latach minionych siedemdziesiąt procent wydatkowanej na ten cel kwoty stanowiła dotacja rządowa. - Biorąc pod uwagę dochody gminy (budżet w granicach dziewięciu i pół miliona złotych) było to bardzo duże wsparcie. Trzeba uwzględnić także to, że na terenie naszej gminy jest dużo terenów popegeerowskich. To oznacza, że z dodatków mieszkaniowych korzysta spora grupa osób - powiedział Tadeusz Pakieła, wójt gminy Sierpc. Aby zagwarantować wypłaty na dodatki samorząd musiał ograniczyć tegoroczne wydatki na inne cele.
Tylko w przypadku nielicznych samorządów kwestia dodatków mieszkaniowych nie jest problemem. Chociaż i ci są zdania, że jest to kolejny przykład zwiększania zadań i kompetencji bez przekazania na ten cel pieniędzy. - Nie ma się co oszukiwać, że dochody z podatku PIT i CIT wystarczą na pokrycie tych kosztów. W przypadku naszej gminy jesteśmy w stanie sprostać tym zadaniom, ale większość gmin ma z tym poważne problemy. Aby sprostać tym zadaniom muszą ograniczać wydatki na inne - powiedział Stefan Jakubowski, wójt gminy Słupno.
W Płocku, w ubiegłym roku z tej formy pomocy skorzystało blisko pięć tysięcy rodzin. Z własnych pieniędzy miasto wydało ponad trzy i pół miliona złotych. Pozostałą część stanowiła dotacja państwowa. Tyle samo trzeba zabezpieczyć w tym roku. Zwłaszcza, że wysokość dodatków mieszkaniowych nie uległa w Płocku zmianie, choć samorządy mają możliwość jej regulacji, i nadal wynosi 70 proc. wydatków na utrzymanie mieszkania. Przypomnijmy, że o dodatki mieszkaniowe mogą ubiegać się, osoby, które posiadają umowę najmu na zajmowany lokal, a znajdują się w trudnej sytuacji finansowej i nie są w stanie utrzymać swojej rodziny. W przypadku gospodarstwa domowego jednoosobowego dochód nie może przekraczać 160 proc. najniższej emerytury. Obecnie jest to kwota 884 zł 21 gr., a w gospodarstwie domowym wieloosobowym 110 proc., czyli 607 zł 89 gr.
rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze