Ubiegły rok był wyjątkowy. Na świat przyszło więcej dzieci niż w latach poprzednich, zostało zawartych więcej ślubów, ale i przeprowadzono więcej rozwodów. Mamy dodatni przyrost naturalny. Co ciekawe, urodziło się więcej chłopców niż dziewczynek. W 2006 roku przyszło na świat 2716 dzieci. Przed dwoma laty urodziło się 2346 niemowlaków, a w 2005 – 2444. Widać z tego wyraźnie, że z roku na rok rodzi się coraz więcej dzieci, co jest zaprzeczeniem sytuacji z innych miast kraju. – To dobre zjawisko, widać, że zaczęły rodzić dzieci kobiety z wyżu demograficznego – cieszy się Elżbieta Wasilewska, kierownik płockiego Urzędu Stanu Cywilnego. Na dodatek, od kilku lat, liczba dziewczynek i chłopców była niemal równa, a w 2006 roku rodzice cieszyli się z narodzin aż 1423 chłopców i 1288 dziewczynek. To stosunek 52,5% do 47,5%. Do przeszłości więc należą już czasy, gdy rocznik statystyczny podawał, że na 100 panów przypadało 108 pań. Na świat przyszło ponad 2700 dzieci, a odeszło 1681 osób, bo tyle było w ubiegłym roku zgonów. Niestety, tu też zanotowany został wzrost. Przed rokiem zgonów było 1570, ale i tak należy się cieszyć, że w Płocku jest dodatni przyrost naturalny. Od 1998 roku stale wzrasta ilość zawieranych ślubów. W 2005 roku zawarto 881 związków małżeńskich, a w ubiegłym – 962. Na tę liczbę składa się około 1/3 ślubów cywilnych, a reszta konkordatowych. Okazuje się, że śluby cywilne zawierane są nie tylko wtedy, gdy jedno z małżonków jest rozwiedzione – twierdzi E. Wasilewska. – Młodzi ludzie stali się bardziej mobilni, w wielu przypadkach zależy im na szybkim zawarciu związku małżeńskiego, zawierają więc cywilny, wyrabiają sobie potrzebne dokumenty, a potem wyjeżdżają za granicę, by następnie w dogodnym dla nich terminie zawrzeć ślub kościelny. Warto w tym miejscu przypomnieć, że do zarezerwowania terminu na ślub cywilny potrzeba zapewnienia przed urzędnikiem stanu cywilnego, że nie ma przeszkód prawnych do zawarcia małżeństwa. Oczywiście trzeba przynieść potrzebne dokumenty. Młodzi nie muszą składać zapewnienia jednocześnie, ale dopiero od momentu złożenia zapewnienia przez drugą osobę liczy się 30 dni, po których może zostać zawarty związek małżeński. Zapewnienie złożone przed urzędnikiem jest ważne przez pół roku, więc termin można zarezerwować z najwyżej półrocznym wyprzedzeniem. Nieco inaczej wygląda to przy ślubie konkordatowym, wobec którego obowiązuje prawo kanoniczne. Jak są śluby, to i rozwody. W 2006 roku udzielono ich 389. Od ubiegłego roku ta liczba wyraźnie wzrasta. Nie jest wykluczone, że powodem są zmiany przepisów prawnych. Po likwidacji funduszu alimentacyjnego wiele par małżeńskich reguluje swoją sytuację, choćby z tego powodu, by otrzymywać zasiłki rodzinne. Jakub, Kacper i Oliwia Niezbywalnym prawem rodziców jest nadanie dziecku imienia. Niestety, niektórzy zapominają, że imię będzie towarzyszyło ich potomkowi przez całe życie. Począwszy od przedszkola, poprzez szkołę, do dorosłego życia. W pogoni za oryginalnością, wiele osób unieszczęśliwia swoje pociechy. Przykład idzie z góry. Urzędy rejestrują dziwne imiona dzieci gwiazd filmowych i estrady, a w ich ślady idą inni. Do najrzadziej nadawanych imion męskich należą w Płocku: Nikita, Oktawian, Olgierd, Remigiusz, Samuel, Nataniel, Kordian, Jędrzej i Jeremiasz. Najciekawsze, ale i najdziwniejsze zanotowane imiona dla dziewczynek to: Natasza, Sara, Wanessa, Lukrecja, Liwia, Ksenia, Kasandra i Kryspina. Imię powinno rozróżniać płeć dziecka, ale w dobie nadawania imion zagranicznych będzie to coraz trudniejsze. Choćby Nikita. W Polsce uznano, że jest to imię męskie, tymczasem doskonale znany jest film, gdzie główna, tytułowa bohaterka, właśnie Nikita, to kobieta. To pojedyncze przypadki, które na pewno będą wyróżniać dzieci z grona rówieśników. Tylko czy dzieci nie będą przez to unieszczęśliwione? W latach poprzednich płocczanie nie byli zbyt oryginalni, rzadko kiedy decydowali się na rzadko nadawane imiona, w tym roku nadrobili zaległości. Najczęściej nadawanymi imionami dla chłopców w całym kraju są, dokładnie w tej kolejności: Jakub, Mateusz i Kacper. W Płocku także najczęściej nadawane jest imię Jakub, w drugiej kolejności Kacper, a potem Mateusz i Adam. Wśród dziewczynek w kraju, zaszczytne pierwsze miejsca zajmują: Natalia, Aleksandra i Wiktoria. Płocczanie okazali się odbiegać od „średniej krajowej”. Najczęściej nadawanym imieniem w Płocku jest Oliwia. Otrzymało je w roku ubiegłym 3,24% dziewczynek. Na kolejnych miejscach są: Wiktoria, Natalia i Aleksandra. Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze