Przed laty na scenie, która znajduje się w ogrodzie Gminnego Ośrodka Kultury w Sannikach, odbywały się występy zespołów i koncerty. Potem imprezy przeniosły się na teren pałacowego parku, scena opustoszała i uległa zniszczeniu. Żeby ją odbudować potrzeba około 20 tys. zł. Dyrektor sannickiego GOK Aleksandra Głowacka mówi, że w tej chwili ani gminy, ani GOK-u nie stać na odbudowę sceny. W czasach swej świetności spełniała wszystkie warunki do organizowania na niej występów artystycznych, z czasem jednak uległa zniszczeniu: – Scena powinna zostać utwardzona, wzmocniona, zabezpieczona izolacją – wylicza A. Głowacka. – To wszystko bardzo drogo kosztuje. Chcieliśmy ubiegać się o środki na remont sceny w ramach jednego z projektów, ale okazało się, że na ten cel nie moglibyśmy przeznaczyć pieniędzy z grantu. Oczywiście będziemy nadal myśleć o tym, jak zdobyć te pieniądze, bo na razie koszt rzędu 20 tys. zł przekracza nasze możliwości. Sannicki GOK otrzymał już wiele grantów, jest więc nadzieja, że w przyszłości za któryś z nich będzie można pomóc scenie. Powoli jednak otoczenie GOK-u zmienia się na lepsze. Jakiś czas temu z tyłów budynku OSP w Sannikach (siedziba GOK znajduje się w remizie) usunięto otwarte śmietniki. Poza tym wycięto krzewy koło remizy, który czyniły całe otoczenie mrocznym i dość zaniedbanym. Może w przyszłości przy GOK-u uda ustawić się sprzęty do zabawy dla dzieci. W tej sytuacji przydałby się więc jeszcze remont sceny. Faktem jest, że większość imprez odbywa się obecnie w Pałacu, ale scena przy GOK przede wszystkim potrzebna jest młodemu pokoleniu. Można by na niej przeprowadzać imprezy dla młodych sanniczan, skupionych przy GOK. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze