Reklama

Co z placem przy Synagogalnej?

28/07/2005 15:28
W bezpośrednim sąsiedztwie Starego Rynku, było nie było reprezentacyjnego miejsca w mieści, jest plac. Styka się z Placem 13 Straconych, reprezentacyjną ul. Staromiejską oraz ul. Synagogalną.Jego sąsiedzi określają go krótko: „mętownia”. To z kolei od określenia „męt”, czyli ktoś, kto nie słynie z dobrych manier i ma skłonności do tzw. publicznego spożywania alkoholu, zazwyczaj najtańszego: – Tyle się mówi o odnowieniu Starówki, a plac przy Staromiejskiej po prostu straszy – uważa mieszkaniec ul. Kwiatka 27. – Jakieś resztki murków, na których odbywa się picie alkoholu, powyrywane, nieregularne płyty, ogólny bezład. Przecież tędy przechodzą nie tylko płocczanie, ale i turyści zwiedzający Stary Rynek. Widok jest fatalny. Aż się prosi, żeby coś z tym placem robić.
Rzeczywiście, prosi się i to od dawna, ale plac jak wyglądał, tak wygląda. Pośrednio problem placu polega na tym, że nie ma jednego właściciela. Część stanowi własność Agencji Rewitalizacji Starówki, część – gminy żydowskiej – na placu stała kiedyś synagoga. W ARS-ie dowiedzieliśmy się, że na razie nie ma żadnych projektów co do tego miejsca i na dziś nie ma na jego modernizację środków.
Z kolei w Urzędzie Miasta powiedziano nam, że z byłym terenem po synagodze nie można nic zrobić, co najwyżej posiać tam trawnik. Poza tym od ponad roku toczą się dyskusje między gminą żydowską a urzędem o plac. Strona żydowska pozostaje na stanowisku, że plac miastu odda, ale gdy dostanie jakiś inny. Nie ma jednak jednoznacznych decyzji w tej sprawie. Typowy brak konsensusu, a plac jak straszy, tak dalej będzie straszyć.
(eg)


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości