Reklama

Co wynika z podręcznika…

18/05/2021 16:08

Mamy czas matury, zwanej za moich lat egzaminem dojrzałości. Czas dla młodych pretendentów do wkroczenia w dorosłość trudny podwójnie. Poza tradycyjnym stresem związanym z serią sprawdzianów wiedzy i umiejętności dodatkowe obciążenie. Niepewność co do skuteczności zaserwowanych młodym ludziom pod przymusem „nowoczesnych metod nauczania”. Z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć nauki i techniki. Eksperyment edukacyjny na niespotykaną nigdy skalę, wdrożony z marszu. Z jakim efektem? Zobaczymy…
Tymczasem warto pocieszyć poddanych mu młodych ludzi, że jak powiada ludowe porzekadło: „lajf is brutal end ful of zasadzkas”. I tu z pomocą przyjdzie nam podręcznik. Bliższych danych nie podam, by nie być posądzonym o kryptoreklamę. Zacytuję (nie dosłownie, konspiracja) fragment mówiący o zjawiskach z ubiegłego wieku, które ukształtowały naszą współczesność. Zapewne tylko niewielką część z tych, które można by wymienić. 
Zatem po kolei: dwie wojny światowe, skala i charakter zbrodni i zniszczeń (zwłaszcza podczas tej drugiej), zjawiska towarzyszące powstaniu społeczeństw dobrobytu (konsumpcjonizm, kultura popularna itd.), powstanie i upadek utopii politycznych (nazizm, komunizm), paradoksy państwa opiekuńczego (rosnąca liczba ludzi żyjących na koszt innych), kryzys tradycyjnych wartości (relatywizm, nihilizm, laicyzacja), rozrost struktur administracyjnych  i ponadpaństwowych ingerujących w życie ludzi, terroryzm, globalizacja gospodarki, utrata wiary w racjonalność ludzkich działań (psychoanaliza), w linearną wizję postępu, wielość modeli życia i wynikających z nich ról społecznych (słabnięcie tradycyjnego modelu wielopokoleniowej, wielodzietnej rodziny). Zamiast tego „singlizm”, rodziny patchworkowe, związki partnerskie, w tym jednopłciowe, „duże dzieci”… 
Można by tak długo. Każdy element powyższej wyliczanki to temat na oddzielny felieton (albo całą serię felietonów). Może w ten sposób właśnie je wykorzystam? Teraz zostało kilka linijek do zapełnienia, zatem czas na konkluzję. Jak widać każde pokolenie może wskazać rozmaite bariery, które musiało pokonywać. Oczywiście trudno porównywać doświadczenie wojny z udręką wynikającą z życia w społeczeństwie dobrobytu. Ale czy można z tak ekstremalnym wydarzeniem porównać przymus noszenia maski na otwartej przestrzeni, a nawet doświadczenie „uroków” zdalnej edukacji? Oczywiście z odpowiedzią na to pytanie lepiej się zanadto nie spieszyć, bo przecież nie wiemy, co nas jeszcze w związku z wizytą niechcianego gościa czeka, zarówno w krótszej, jak i dłuższej perspektywie…

Jerzy Ogonowski 
 

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości