Dla kibica ważne jest, by przyjść na mecz i dopingować swoją drużynę. Nie wszyscy jednak zdają sobie z tego sprawę, że klub to nie tylko zawodnicy, trenerzy i widzowie na meczach, ale także ogromna praca wielu ludzi. Po zakończeniu sezonu 2013/2014 można było ogłosić wszem i wobec, że SPR Wisła Płock, jako jedyna drużyna piłki ręcznej w kraju, od ćwierćwiecza zdobywa medale mistrzostw Polski. Przez ostatnie 25 lat nie było takiego roku, żeby piłkarze Wisły nie stawali na podium. Co ważne, aż siedem razy, ostatnio w 2011 roku, był to jego najwyższy stopień i tytuł mistrzów Polski. Przez cały ten czas mecze płockich piłkarzy obejrzały tysiące widzów w hali i przed telewizorami. W ostatnim sezonie zespół Orlen Wisły zdobył tytuł wicemistrzów Polski i awansował do Top 16 Ligi Mistrzów. Kibice w Płocku nawet sobie nie wyobrażają, że w tym sezonie może być gorzej. Płocki zespół rozegrał 35 spotkań w Superlidze i 14 w Lidze Mistrzów. W roli gospodarza wystąpił 24 razy, a każdy z meczów w Płocku był świętem dla sympatyków tej dyscypliny sportu. Trzeba w tym miejscu dodać, że płoccy piłkarze mieli największą widownię w Polsce i szóstą w rozgrywkach Ligi Mistrzów według rankingu EHF. Wyprzedziliśmy między innymi: KIF Kolding, HSV Hamburg, Rhein Neckar Lowen, Vive Targi Kielce, a nawet FC Barcelona. Trudno się zatem dziwić, że mecze Orlen Wisły były najczęściej transmitowanymi spotkaniami w Superlidze, a dodać do tego trzeba pojedynki w Lidze Mistrzów. Na antenie ogólnopolskiej telewizji spotkania transmitowano w NC+ i Polsat Sport w sumie 31 razy. Transmisje telewizyjne nie zmniejszyły, a nawet zwiększyły frekwencję na meczach w Orlen Arenie. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze