Pod koniec października grupa polskich kosmetyczek wróciła ze szkolenia w Hiszpanii. Wśród uczestniczek była również kosmetyczka z Płocka Grażyna Figiel-Bętlejewska z Zakładu “Podarunek dla Urody”, którą poprosiliśmy o komentarz na temat preezentowanych tam trendów w kosmetyceNa czyje zaproszenie pojechała pani do Barcelony? Szkolenie zorganizowała firma Germaine de Capuccini produkująca profesjonalne kosmetyki dla salonów urody. Firma w Polsce działa od 12 lat, a ja współpracuję z nią od lat sześciu. U podstaw wieloletnich starań firmy jest jakość i innowacje produktów. Jest to marka stworzona przez kosmetyczkę dla kosmetyczek. Dlaczego wybrała pani tę markę do pracy w swoim salonie? Firma wytwarza i stale udoskonala szeroką gamę swoich wyrobów. Ułatwia to kosmetyczkom pracę z różnymi rodzajami skóry oraz spełnienie życzeń i rozwiązywania problemów swoich klientek. Doświadczenie gromadzone przez firmę umożliwiło stworzenie oferty obejmującej całą listę profesjonalnych wyrobów, wytwarzanych za pomocą najnowocześniejszej technologii, z udziałem najnowszych pod względem receptury składników aktywnych. Wszystko to objęte jest ścisłą i kompleksową kontrolą, co w efekcie daje niezachwianą gwarancję wyrobów Germaine de Capuccini. Na co położono nacisk w trakcie szkolenia? Hiszpańska firma opracowała nową filozofię podejścia do klienta. W tej chwili kładziemy nacisk na maksymalne odprężenie i relaks naszych klientów. Dwie godziny spędzone podczas zabiegu to nie tylko uczta dla skóry, ale również uczta dla ciała i ducha. Każdy zabieg rozpoczynamy wstępnym masażem połączonym z ćwiczeniami oddechowymi i odprężeniem klienta. Podczas zabiegu klient ma być maksymalnie rozpieszczany – pielęgnując twarz zadbamy o jego dłonie i zrelaksujemy stopy. Jakie nowości kosmetyczne przywiozła pani z Hiszpanii? Kosmetyczny lifting przywracający twarzy młody wygląd. Zabieg nosi nazwę REVITASE i przeznaczony jest dla cer dojrzałych. Seria kilku zabiegów (3 – 4) wykonanych w odstępach tygodniowych daje rewelacyjne efekty: zmniejszają się zmarszczki, zwiększa napięcie i elastyczność skóry oraz poprawia się owal twarzy. Cechą charakterystyczną dla tego zabiegu jest specjalnie opracowany masaż twarzy, którego uczyłyśmy się w Barcelonie pod okiem specjalistki z Germaine de Capuccini. Czy szkolenie dotyczyło tylko pielęgnacji twarzy? Nie. Firma zapoznała nas również z produktami do pielęgnacji całego ciała z serii SPA. I tu również jednym z ważniejszych elementów był masaż, różne techniki nakładania produktów oraz aromatoterapia. Zapoznałyśmy się także z nowym sprzętem do pielęgnacji i odchudzania ciała. Na zakończenie chciałabym podziękować za umożliwienie mi uczestnictwa w szkoleniu pani Jolancie Mróz i Annie Aust - przedstawicielkom firmy w Polsce.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze