Reklama

Co nas boli, co cieszy?

13/12/2006 12:27
tel. (024) 262-70-60  |  e-mail: rednaczelny@tp.com.pl27 11 06r. nie było odbioru telewizji kablowej w Płocku przy Gawareckiego 3 w ostatniej klatce, wobec czego zadzwoniłem na nr 024 263 67 83. Głos z automatu poinformował mnie o zmianie nr. tel. na inny – 0801 706 666. Pod tym numerem automat informował, że usługa chwilowo niedostępna, powtarzałem kilka razy. Następnie próbowałem dodzwonić się na nr 029 645 76 00, tu miły męski głos udzielił informacji, który nr mam wcisnąć, żeby porozumieć się z konsultantem. Niestety, kilkakrotne próby kończyły się wiadomością, że wszyscy konsultanci zajęci i trzeba czekać. W ten sposób Multimedia zabrały mi ponad 5zł, nie dając nic w zamian (każda rozmowa kosztowała minimum 37gr). No niezupełnie nic, bo w międzyczasie pani roznosiła rachunki za telewizję z dołączoną informacją, że podnoszą abonament – „miłe” to i „sympatyczne”. Podobno przysłowia mądrością narodu, więc ja podsumuję to tak: bogatemu to i byk się ocieli, a biednemu wiatr w oczy wieje.
Brak dwu par
W numerze 40 z 3 października 2006 roku „Tygodnik Płocki” na str. 4 umieścił artykuł zatytułowany „Złote wesele dziesięciu par”, z podtytułem: „Naśladujcie swoich rodziców i dziadków”, podając do wiadomości czytelników, iż pary te zostały obdarzone medalami za długoletnie pożycie małżeńskie. Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że Urząd pomylił się co do ilości par obchodzących złoty jubileusz o co najmniej dwa małżeństwa z Płocka. Państwo Celina i Kazimierz Pora, zamieszkali przy ulicy Kochanowskiego, oraz państwo Krystyna i Kazimierz Kuriga, mieszkańcy ulicy Gościniec w tym roku obchodzili wspólnie swoje złote gody, a odnowienie ślubów kościelnych odbyło się w kościele p.w. św. Wojciecha na Podolszycach Południe, przy udziale całej rodziny i znajomych. Osobiście brałem udział w tych uroczystościach i czuję żal, iż pary te zostały pominięte przez Urząd Miasta oraz w państwa artykule. Czyż nie są przykładem dla innych mieszkańców naszego miasta? Czyż nie zasługują na wyróżnienie tak jak inne pary?
Czym do pracy?
Chciałbym poruszyć sprawę autobusów PKS, którymi do pracy w Płocku dojeżdżają mieszkańcy takich podpłockich miejscowości jak: Blichowo, Łubki, Nadułki, Rogowo. A przynajmniej chcą dojeżdżać, lecz niestety nie zawsze im się to nie z ich winy udaje. A wszystko przez źle zorganizowany rozkład jazdy autobusów. Dzwoniłem w tej sprawie do płockiego PKS, obiecali się rozejrzeć, ale efektów żadnych – totalna „olewka”. Chodzi o to, że są dwa autobusy: jeden o 5.00, drugi o 7.00. Nie ma za to żadnego kursu o godzinie 6.00 – najlepszej dla dojeżdżających do pracy. To jedna kwestia. Druga jest taka, że kiedy kierowca ma już trochę więcej ludzi w autobusie, to w ogóle się nie zatrzymuje. Co z tego, że mamy bilety miesięczne. Kłopot w tym, że dwie – trzy osoby stoją przy kierowcy, nie przejdą na tył, a kierującemu autobusem wydaje się, że auto jest całkowicie zapełnione. Wreszcie sprawa najważniejsza. W dni zwykłe jak te autobusy kursują, tak kursują, dobrze jednak, że w ogóle czymś można dojechać. Niestety, w soboty i niedziele jest tragedia. Autobus do Płocka mamy o godzinie 10.00. A to już przecież nie te czasy, że można sobie pozwolić na wolne. Pracodawca często oczekuje od nas gotowości do pracy w soboty i niedziele i guzik go obchodzi, jak działa PKS. Może weźmie to ktoś pod uwagę...?
999 nie za darmo?
Kto odpowiada za konserwację budek telefonicznych? I za to, żeby prawidłowo działały? Na każdej z nich napisane jest, że bezpłatnie można łączyć się z tych budek z tak zwanymi służbami alarmowymi: pogotowiem, policją, strażą pożarną. Tymczasem na przykład z niektórych budek przy ulicy Bielskiej czy Dobrzyńskiej ta usługa nie jest możliwa do wykonania.
Całodobowa poradnia urazowa
W Płocku jest kilka poradni urazowych. Narodowy Fundusz Zdrowia zawiera kontrakty z wieloma z nich, nie tylko z tą największą – na Winiarach. Niestety, inne placówki poza tą wymienioną nie pracują po godzinie 18.00, a i w ciągu dnia jest często problem, żeby się dostać do lekarza. Gdzie tu jest zatem zachowany rozsądek? Bo moim zdaniem trzeba albo większy nacisk położyć na tę przychodnię na Winiarach, czynną cały czas, albo utworzyć kolejną przychodnię urazową, ale taką z prawdziwego zdarzenia, dwudziestoczterogodzinną.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości