Pani Teresa, seniorka, Rafał i Paweł, studenci, Krzysiek, niepełnosprawny sportowiec, kilkuletnia Zuzia i jej mama Dominika oraz Mikołaj, uczeń pierwszej klasy gimnazjum. Różni ludzie w różnym wieku, którzy mają jednak coś wspólnego: pasję pomagania innym i robienia rzeczy niemożliwych. Są częścią kilkusetosobowej drużyny, działającej w Banku Żywności w Płocku. W miniony czwartek spotkali się w Spółdzielczym Domu Kultury, by podsumować miniony rok i trochę poświętować.
Na sali zjawiło się kilkaset osób, ale to tylko część tych, którzy na co dzień dołączają do pomarańczowej ekipy Banku Żywności. Wolontariusze od lat 5 do 105, z Płocka, Sierpca, Słubic, Drobina, Wyszogrodu, Staroźreb, Ligowa. Brwilna, Koszelewa. – Cieszę się, że tyle nas się zebrało na dzisiejszym wyjątkowym spotkaniu – mówił, witając wyjątkowych gości Marek Kuczyński, prezes Banku Żywności w Płocku.
Wiceprezes Banku Żywności w Płocku Aldona Cybulska dodawała: – Kolejny raz udowodniliśmy, że możemy zmobilizować się nie tylko do pracy i ciężko pracować, ale umiemy też razem świętować w poczuciu wzajemnej łączności. Wśród nas czuje się to, że chcemy być razem nie tylko kiedy pracujemy, ale także wtedy, gdy się cieszymy – mówiła na otwarciu spotkania Aldona Cybulska.
Na osoby z pomarańczowej drużyny działającej pod skrzydłami Banku Żywności zawsze można liczyć. Jedną z niezawodnych ekip są wolontariusze seniorzy z koła nr 12 w Słubicach. – Jak trzeba, są codziennie, pokonują swoje 40 kilometrów i są, pomagają, wspierają – mówiła Aldona Cybulska.
I rzeczywiście zapału, energii można im pozazdrościć. Jeśli już coś robią, to angażują się na całego. – Jesteśmy dumni, że możemy pomagać ludziom, którzy tego potrzebują i będziemy to kontynuować. Co jest najważniejsze? Prosta zasada: aby wspólnie rozumieć się i chcieć pomagać, bo to jest naprawdę piękne – mówiła Teresa Kowalska z Koła Emerytów nr 12 w Słubicach.
Pasja wolontariacka, w której doskonale odnajduje się wspólnie z mężem Józefem i potrzeba pomagania innym, ujawniły się z chwilą przejścia na emeryturę. Zawsze są obecni na kilkudniowych zbiórkach żywności, rozwożą też paczki z jedzeniem. – Dajemy sobie radę, bo jest do tego wewnętrzne przekonanie. Cieszy nas, że inni dają się zachęcić, dołączają, wiedzą, że trzeba pomagać i chcą. To, co robimy, daje nam wielką radość. Ale najważniejsze, że daje radość osobom samotnym, którym można zapalić światełko nadziei – opowiadał Józef Kowalski.
Czytają, kwestują, uczą
Czwartkowy wieczór był czasem podziękowań dla tych, którzy chcą zrobić coś dla innych. Potrafią zapomnieć o swoich potrzebach, poświęcić swój czas. Zamiast siedzieć przed telewizorem, stoją przez kilka godzin i zbierają żywność w sklepach, czytają książkę chorej osobie albo udzielają darmowych korepetycji, uczą i pomagają uczyć się swoim kolegom. Przykłady można mnożyć w nieskończoność. – Umieć pomagać to jest piękna i zarazem trudna sprawa. Jeszcze trudniejszą jest umiejętność zaproszenia innych do pomagania. A to się udało w Banku Żywności. Zebrać kilkusetosobową grupę, która wspiera osoby naprawdę potrzebujące. Za tego wolontariackiego bakcyla dziękujemy – mówiła Jadwiga Korneszczuk, wolontariuszka, prezes Polskiego Związku Emerytów i Rencistów zarządu okręgowego w Płocku.
Patrząc na podsumowanie ubiegłorocznej pracy wolontariuszy jest za co dziękować. W minionym roku Bank Żywności w Płocku realizował program europejski pomocy żywnościowej, który będzie trwał do 2020 roku. Z tego programu około 20 tysięcy osób co miesiąc dostaje paczki żywnościowe. Oprócz tego Bank Żywności prowadził trzy zbiórki żywności: wielkanocną, wrześniową i świąteczną w grudniu. – Wszystkie zbiórki kończyły się pięknym wynikiem, bo zawsze było to kilkadziesiąt ton, a świąteczna zbiórka wyniosła nawet 41 ton. To jest efekt państwa pracy, wolontariuszy, począwszy od dzieci do seniorów. Dzięki temu na stoły ludzi potrzebujących na święta trafiły rzeczy, których często nie mogliby kupić. Ilości, które zbierają wolontariusze z koła 42 Międzytorze w Płocku, seniorzy w Słubicach czy wolontariusze z Ligowa, Sierpca, to są tony. To nie są już setki kilogramów, tylko tony. Za ten czas, piękne wyniki serdecznie dziękuję – podsumowywała Aldona Cybulska ubiegły rok pracy Banku i wolontariuszy.
W minionym roku Bank Żywności po raz pierwszy świętował Dzień Wolontariusza Banku Żywności, odbyły się też po raz pierwszy wybory Miss i Mistera Wolontariatu. – Jest to ogólnopolski konkurs zorganizowany według pomysłu Konrada Słomczewskiego z gminy Ligowo, który jest wolontariuszem Stowarzyszenia „Pomocna Dłoń”. Zaraził nas tym pomysłem i spotkaliśmy się na wspaniałej gali w płockim teatrze. Już dziś zapraszam do udziału w kolejnej edycji, która będzie ogłoszona – mówiła Aldona Cybulska.
Oprawę artystyczną spotkania przygotowały dzieci z klubu Profilaktyki Środowiskowej „Skarpiak w Płocku”, dzieci ze świetlicy miejskiej przy parafii św. Benedykta w Płocku oraz kabaret ze Stowarzyszenia „Pomocna dłoń” w Ligowie. Były także dyplomy i podziękowania za wkład pracy w zbiórkach prowadzonych w minionym roku przez wolontariuszy Banku Żywności w Płocku. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze