Jedni uwa?aj? to za znakomite hobby, inni ?miej? si? z tych, kt?rzy stoj? ca?ymi godzinami nad brzegiem rzeki, czy jeziora i „mocz?” patyk w wodzie. Okazuje si?, ?e to zaj?cie, kt?re czasem nawet lekarze proponuj? swoim pacjentom, jest w P?ocku niemal niemo?liwe do wykonania.Kto?, kto nigdy nie interesowa? si? amatorskim ?owieniem ryb nawet sobie nie wyobra?a, ile przepis?w prawnych reguluje t? przyjemno??. Myli si? ten, kto my?li, ?e wystarczy kupi? w?dki, zaopatrzy? si? w kart? w?dkarsk? i ju? mo?na si? oddawa? ulubionej formie sp?dzania wolnego czasu. Nic bardziej mylnego. Co prawda woda w Wi?le jest pa?stwowa, ale wcale to nie oznacza, ?e ka?dy kto chce, mo?e ?owi?, zw?aszcza zim?. W P?ocku s? dwa miejsca, gdzie mo?na ?owi? ryby pod lodem: Tokary 2 i Stocznia. Ale stwierdzenie, ?e mo?na ?owi?, to stanowczo za du?o. Istnieje jeszcze co? takiego jak Pa?stwowa Stra? Rybacka, Spo?eczna Stra? Rybacka, Policja i Stra? Miejska, kt?re zajmuj? si? przede wszystkim, cho? oczywi?cie nie tylko, gonieniem w?dkarzy. W g?szczu przepis?w ?atwo mo?na znale?? taki, kt?ry podsuni?ty pod nos zdezorientowanemu w?dkarzowi, spowoduje jego zgod? na przyj?cie mandatu za ?owienie w niedozwolonym miejscu. Mo?na jeszcze tego mandatu nie przyj??, ale wtedy alternatyw? jest zabranie przez kontroluj?cych sprz?tu jako dowodu, ?e ?owi?o si? w niedozwolonym miejscu. Ustawa Prawo Wodne z 1974 roku wyra?nie pozwala na powszechne korzystanie z w?d powierzchniowych stanowi?cych w?asno?? pa?stwa. To korzystanie musi s?u?y? do zaspokojenia potrzeb osobistych i gospodarstwa domowego lub rolnego, bez stosowania urz?dze? specjalnych oraz do wypoczynku i uprawiania turystyki, sport?w wodnych i w?dkarstwa. Z rozporz?dzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 2001 roku mo?na si? dodatkowo dowiedzie?, ?e amatorski po??w ryb w?dk? mo?e uprawia? osoba posiadaj?ca kart? w?dkarsk?. Do tego na r??nych terenach kraju trzeba, cho? nie jest tak zawsze, wykupi? dodatkowe pozwolenia. Aby ?owi? w P?ocku, w?dkarze musz? wykupi? pozwolenie od Przedsi?biorstwa Po?owowo – Handlowego „SUM”. Jest to prywatna sp??ka, kt?ra od wojewody dosta?a przed laty dzier?aw? Wis?y, na terenie od K?py Polskiej do Duninowa. Zezwolenie na w?dkowanie kosztuje 50 z? na rok (ulgowe 35 z?). W P?ocku jest ponad 3 tys. w?dkarzy. Ich zdaniem, z samych pozwole? firma mo?e doskonale ?y?. - Wszyscy w?dkarze – wyja?nia nam jeden z nich – boj? si? kontroli, cho? przecie? wi?kszo?? nie zrobi?a nic z?ego. Sam mia?em wiele razy taki przypadek, ?e kilku stra?nik?w z pa?stwowej i spo?ecznej stra?y osacza?o mnie, po to tylko, by sprawdzi? dokumenty. Co prawda, tylko raz wypisali mi mandat, ale za ka?dym razem jest to ogromny stres i obawa, czy to rzeczywi?cie stra?nicy. Na dodatek, niemal od razu proponuj? mandat, 50 lub 100 z?, gdy kto? nie chce si? zgodzi?, zabieraj? sprz?t. Jest wielu takich ludzi, kt?rzy w ten spos?b stracili swoje w?dki. W?dkarze maj? ogromny ?al do wojewody, ?e wydzier?awi? Wis?? prywatnej firmie, kt?ra nie spe?nia swoich obowi?zk?w. Nie zarybia rzeki, cho? powinna to robi?, natomiast maj? dowody, ?e prowadzi rabunkow? gospodark? rybn?. – Leszcza, szczupaka w Wi?le ju? prawie nie ma, a jak pojawi si? ?awica certy, to od razu wy?apuj? ryby. Zobowi?zali si? do zarybiania, ale nikt nie widzia?, by kiedykolwiek to robili – m?wi rozgoryczony w?dkarz. Powiadaj? te? o historii w?dkowania, o tym, ?e mo?na by?o ?apa? ryby w czasie II wojny ?wiatowej – Okupant pozwala? na ?owienie w porcie ryb po wykupieniu pozwolenia. Tak samo by?o za komuny, kiedy to nikt nas nie niepokoi?. Dopiero teraz, w gospodarce rynkowej jeste?my traktowani w taki spos?b – s?ysz?. Opowiadaj? te? o tym, ?e w niekt?rych polskich miastach firmy maj? zakaz ?owienia ryb, by mogli to robi? w?dkarze. W P?ocku rzuca im si? tylko k?ody pod nogi. Oczywi?cie wiedz?, ?e tak jak w ka?dej grupie ludzi, tak i w?r?d w?dkarzy, zdarzaj? si? tacy, kt?rzy w?dkuj? niezgodnie z prawem. – Ludzie s? r??ni – t?umaczy w?dkarz pragn?cy zachowa? anonimowo??. – ?owi? ryby na zacink?, albo na kotwic?. Kalecz? ryb?, zostawiaj? ?mieci na brzegu, niszcz? tak?e urz?dzenia brzegowe, faszyny. Mu rozumiemy, ?e kontrola jest potrzebna, ale boli nas to, ?e jest ona tak obcesowa, wszystkich nas traktuje si? jak przest?pc?w, a to dla nas jest przyjemno??, cudowny spos?b sp?dzania czasu, bywa zalecany przez lekarzy. Czy nie mo?na traktowa? nas jak nieszkodliwych wariat?w, ludzi kt?rzy po prostu sp?dzaj? wolny czas nad wod?. W?dkarze chc? tylko, by kontroluj?cy dzia?ali zgodnie z przepisami. Tymczasem ka?da kontrola przypomina ?apanie przest?pcy. Przed Polskim Zwi?zkiem W?dkarskim s? teraz zebrania sprawozdawczo – wyborcze. Czy uda si? w P?ocku nawi?za? wsp??prac? z kontrolerami, czy wreszcie b?dzie dok?adnie wiadomo, w kt?rym miejscach w?dkarze mog? ?owi? pod lodem? J. Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze