Jedna z osiedlowych uliczek na Podolszycach Południe tonie w ciemnościach. Pomimo zgłoszeń firma Energa nie potrafi usunąć uszkodzenia.
Chodzi o uliczkę prowadzącą od al. Jana Pawła II w kierunku Szkoły Podstawowej nr 22 i budowanych przez firmę PIK bloków. Trzy lampy ustawione wzdłuż ulicy w ogóle nie działają – To ruchliwa droga, którą po godzinie 16.00, a nawet 18.00 dzieci wracają ze szkoły. 22 października zgłosiłem ten problem kierownikowi administracji spółdzielni Chemik. Naprawienie lamp, według kierownika, podobno należy do zakładu energetycznego, który ma na to czternaście dni. Ta sytuacja trwa już dwa miesiące. Mamy czekać, aż na ciemnej drodze ktoś potrąci dziecko i wtedy będziemy szukać winnego? – żali się w liście do redakcji pan Sławomir.
Co w tej sprawie zrobiła spółdzielnia Chemik? – Droga nie jest własnością naszej Spółdzielni, lecz firmy PIK. Niemniej jednak Administracja zgłosiła temat niedziałających lamp do zakładu energetycznego – bezpośrednio po zgłoszeniu mieszkańca osiedla – wyjaśnia wiceprezes spółdzielni Wojciech Zieliński.
Firma Energa wie o awarii. Jednak niewiele robi, by rozwiązać problem. – Awaria trzech latarni oświetlenia ulicznego na os. Podolszyce Południe zostanie usunięta w najbliższym czasie. Powodem awarii jest uszkodzenie kabla zasilającego. Obecnie trwa lokalizowanie miejsca uszkodzenia – lakonicznie informuje rzecznik prasowy Grupy Energa Beata Ostrowska. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze