Do tragicznego wypadku doszło w Malanowie Starym, w gminie Mochowo. Podczas prac polowych zginął 50-letni Krzysztof J., który orał swoje pole. Kierowany przez niego traktor wpadł do Skrwy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna stracił panowanie nad maszyną. Dlaczego tak się stało – nie wiadomo. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zmarły w przeszłości leczył się na serce. – Do tragedii doszło 29 listopada. Około godziny 16.00 mężczyzna rozpoczął pracę na polu. Jeszcze po 19.00 jego żona słyszała pracujący traktor. Później maszyny nie było już słychać. Kiedy kobieta zaczęła szukać męża, okazało się, że traktor wpadł do rzeki – powiedział oficer prasowy sierpeckiej policji asp. sztab. Mariusz Słupecki. Na miejsce wypadku wyjechały po dwa zastępy PSP i OSP. Ciągnik leżał na boku w rzece, jego kabina była całkowicie zalana wodą. Strażacy musieli wydobyć ciało mężczyzny na brzeg. Lekarz pogotowia potwierdził zgon. Na brzeg trzeba też było wyciągnąć zatopiony ciągnik. Przyczynę śmierci wyjaśni dopiero sekcja zwłok. Policja ustala, dlaczego traktor wpadł do rzeki. Jedną z wersji jest zasłabnięcie ofiary wypadku. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze