Dawno nie było tak energetycznego koncertu w płockim amfiteatrze. To była reakcja wybuchowa między zespołem a widownią. Ale przecież wiadomo, że Agnieszka Chylińska na scenie na pewno nie jest grzeczną, eteryczną piosenkarką z wystudiowanymi pozami przy mikrofonie. To wulkan ognia, energii. I jeszcze ten głos, z charakterystyczną chrypką i ściana rockowej muzyki, przeplatanej elektronicznymi brzmieniami. A jaki jest fan Agnieszki Chylińskiej? Na pewno nie jest znudzony, siedzący grzecznie na przyznanym krzesełku, odbierającym wewnętrznie muzykę. On muzykę czuje całym sobą, na całe gardło śpiewa piosenki ze swoją idolką, a gdy dowiaduje się, że miała niedawno urodziny to i „sto lat” jej zaśpiewa. Agnieszka Chylińska w Płocku zaśpiewała swoje utwory z nowej płyty „Forever Child”.Nie zabrakło też jej największych hitów. Z sceny opowiadała również o sobie, o rodzinie, występach w Opolu, zespołach w których grała… Było, jak na spotkaniu z dobrą znajomą, tylko nie na kawie w nudnym lokalu, ale jak na rockowym rollercoasterze.
BeeS
fot. Rafael Dominik
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze