Już wkrótce krąg miast partnerskich Płocka się poszerzy, tym razem o hiszpańskie miasto. Nie wiadomo jeszcze czy będzie to Saragossa, czy Castilion. Prezydent miasta – Mirosław Milewski, który dzięki zaproszeniu Sejmiku Województwa Mazowieckiego odbył ostatnio wizytę do Hiszpanii, opowiada się jednak zdecydowanie za Saragossą.
Saragossa, miasto w północno-wschodniej Hiszpanii, położone nad rzeką Ebro, jest też stolicą Aragonii. Liczy sobie 650 tys. mieszkańców i posiada wysoki poziom rozwoju gospodarczego i nie tylko. Saragossa jest otwarta na współpracę z Płockiem, jednak stawia nam jeden twardy warunek. - Aby zawrzeć z nami umowę partnerską, musimy wspólnie zrealizować dwa projekty. Podczas rozmów roboczych obiecałem, że odpowiednio przygotujemy się do nich. To właśnie od nas zależy, czy ta współpraca będzie istniała – przekonuje Mirosław Milewski.
Projekty związane będą najprawdopodobniej ze sferą kulturalną, oraz budową parku technologicznego. - Saragossa podobnie jak Płock, również zapisała projekt budowy parku technologicznego. W tym miejscu widzimy między naszymi miastami płaszczyznę porozumienia. To nie jest dla nas konkurencja – twierdzi prezydent.
A jeśli Saragossa nie stanie się naszym miastem partnerskim, to z pewnością będzie nim znacznie mniejsze, bo liczące tylko 170 tys. mieszkańców, leżące w Walencji – Castilion. Posiada ono walory turystyczne, dynamicznie się rozwija i co warto podpatrywać - świetnie pozyskuje środki z UE. - W ciągu 8 lat w Castilion powstało miasteczko studenckie, które zamieszkuje 40 tys. ludzi, rozbudowano port morski, a była to inwestycja za 60 mln. Euro. Wybudowano też dla wygody turystów lotnisko, bo do najbliższego musieli dojeżdżać 60 km. A wszystko ze środków unijnych - wymienia Milewski, który podkreśla także ogromne zainteresowanie Hiszpanów Polską, jako krajem dotychczas niezbyt znanym, a pełnym możliwości.
Prezydent Płocka podczas pobytu w Hiszpanii wziął również udział w XI biznesowej polsko-hiszpańskiej konferencji, gdzie Płock, jako jedyne miasto reprezentowało Mazowsze. Spotkało się tam blisko 100 przedsiębiorców, nastąpiła wymiana kontaktów. Jednak ze względu na odległość dzielącą nasze miasta nie powiniliśmy się spodziewać współpracy gospodarczej na szeroką skalę, choć Hiszpanie wyrazili chęć zatrudniania w swoich firmach, głównie budowlanych właśnie Polaków.
Dobry, polsko-hiszpański klimat to także wystawa grafik Goi w Muzeum Mazowieckim z kolekcji TNP, o której piszemy na stronie 9.
BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze