Reklama

Chcą pracować i być potrzebni

23/04/2008 08:59
– Do tej pory byłem człowiekiem hardym, takim Bohunem na swym pięknym koniu, a teraz stałem się podróżnym na nędznym osiołku. Po 30 latach pracy zawodowej w wieku 52 lat zostałem osobą niewidomą z tzw. I grupą inwalidzką – tłumaczy Wojciech Grabarczyk. W dotychczasowej pracy zawodowej kierował dużą grupą ludzi. Dziś przebywanie w domu jest dla niego dokuczliwe. Nie chce się jednak zamknąć w czterech ścianach. Szukał swojej szansy na II Targach Pracy dla Osób Niepełnosprawnych.

W Domu Technika wystawiało swoje oferty blisko 30 pracodawców. Pan Grabarczyk najchętniej zatrudniłby się jako ankieter wykorzystujący telefon czy komputer. Przeszedł kilka stoisk, ale dla osób niewidomych oferta była raczej skromna. – Pracodawcy szukają osób niepełnosprawnych ruchowo. Jednak zbieram wizytówki, a rozmówcy obiecują mi, że porozmawiają ze swoimi przełożonymi, że odezwą się jeszcze do mnie – nie traci wiary mężczyzna.

Solidni, wiedzą czego chcą

Na targach po raz drugi wystawiała się firma BEM, która od dawna praktykuje przyjmowanie osób niepełnosprawnych na różne stanowiska. – Zajmują się one produkcją drzwi stalowych i drewnianych. Są też zatrudniani magazynierzy, osoby do sprzątania, czy też utrzymywania ruchu. W niektórych przypadkach sprawdzają się nawet lepiej niż osoby pełnosprawne. Są solidni i przykładają się do wykonywanych obowiązków – wymienia Maciej Gorczyca. W tym roku oferta firmy się powiększa. Szansę na pracę w BEM-ie będą jednak miały nie tylko osoby szukające pracy fizycznej, ale też biurowej.

Na targach w Domu Technika po raz pierwszy pojawił się ze swoją ofertą Hotel Płock. Aż 70% pracującej tu załogi to osoby niepełnosprawne. To jeden z lokalnych zakładów pracy chronionej, gdzie na etatach są osoby z grupami inwalidzkimi, a pracują na stanowiskach od konserwatora po pracowników ds. marketingu. – Wystąpiliśmy już z 6 wnioskami o utworzenie nowych stanowisk dla osób niepełnosprawnych. Pracę może u nas znaleźć pomoc kucharza, ekspedientka, pokojowa, pracownik utrzymania czystości terenów zielonych, dozorca – wymienia Halina Zwierzchowska.

A czy osoby niepełnosprawne mogą się sprawdzić jako pracownicy ochrony? – To na pewno praca specyficzna, ale jako pracodawca stawiamy podstawowy warunek. Szukamy ludzi myślących, którzy pełnią służbę zgodnie z przepisami – twierdzi Włodzimierz Jankowski, koordynator do spraw ochrony firmy „Argus”. Firma „obstawia” w naszym regionie głównie obiekty przemysłowe i obiekty bankowe.

To stoisko było dość oblegane, ale zainteresowani też stawiali swoje warunki. Najchętniej pracowaliby w pomieszczeniach zamkniętych, w godzinach dziennych i przed ekranami monitoringu. – Ludzie wiedzą, czego chcą i szukają pracy dostosowanej do swoich potrzeb – kwituje koordynator.

Z jednej strony pracy nie brakuje, z drugiej wciąż 250 osób niepełnosprawnych poszukuje w Płocku pracy, 300 jest zarejestrowanych w urzędzie jako bezrobotni, a w sumie z grupami inwalidzkimi mamy 12 tysięcy ludzi.

– Zdarza się, że pracodawcy deklarują chęć zatrudnienia osób niepełnosprawnych, a jak przychodzą konkretne rozmowy, to wtedy piętrzą się różne bariery – tłumaczy Marzena Kalaszczyńska, pełnomocnik prezydenta miasta Płocka ds. osób niepełnosprawnych. Zaznacza jednak, że w ostatnim czasie wiele się zmieniło w tej kwestii. Do tej pory pokutowało przekonanie, że niewidomi mają składać szczotki, a głuchoniemi sprawdzają się w stolarce. – Przede wszystkim zmieniło się postrzeganie osób niepełnosprawnych przez pracodawców i stabilność prawa. Podnosi się też poziom wykształcenia osób niepełnosprawnych, a to ma niemałe znaczenie w poszukiwaniu pracy – zaznacza Marzena Kalaszczyńska, dodając, że tego typu targi spełniają swoją rolę, bo ułatwiają bezpośrednie spotkania pracodawców z osobami niepełnosprawnymi.

Pełnomocnik prezydenta miasta Płocka ds. osób niepełnosprawnych nie ukrywa, że często nowa praca daje za miesiąc jedynie najniższą krajową. – Liczy się jednak również satysfakcja, że niepełnosprawni są potrzebni, że mogą się przydać, że są w stanie sami wykupić potrzebne im leki.

Upieką ciasto, posprzątają ogródek

– Jest grupa osób, która nie ma szans na pracę. Ich umiejętności nie dorastają do wymogów dzisiejszej gospodarki. Dla nich są właśnie Warsztaty Terapii Zajęciowej, czyli miejsce, gdzie mogą wykonywać czynności, które przypominają pracę, ale ważniejsze jest to, że przebywają w grupie społecznej, że traktuję swoje zajęcia jako obowiązek – mówi Iwona Paradowska, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Zakrzewie. Na tutejsze WTZ przychodzą głownie osoby z upośledzeniem umysłowym. Wykonane pod okiem instruktorów witraże czy narzuty słyną w całej okolicy. Rozchwytywane są również na kiermaszach. DPS w Zakrzewie znalazł jednak jeszcze jedną drogę. – Za drobną opłatą oferujemy usługi porządkowania ogródków, czy też dbamy o pomniki na cmentarzach. Możemy też upiec ciasto na zamówienie. Pracownia komputerowa jest w stanie przygotować kalendarze, druki reklamowe, ulotki. Wystarczy się z nami skontaktować i omówić szczegóły – opowiada Iwona Paradowska.

Zainteresowanie tą propozycją jest spore, głównie wśród mieszkańców Zakrzewa. Nowe usługi dają całkiem niezły zarobek. – Za zebrane pieniądze organizujemy osobom niepełnosprawnym wycieczki albo wyjścia do dobrej restauracji. To dla nich duża satysfakcja poza tą materialną – zaznacza dyrektor DPS w Zakrzewie.

Przełamane bariery

II edycja Targów Pracy dla Osób Niepełnosprawnych pokazała nie tylko nowe oferty pracy i zwróciła uwagę na problemy narażonej na wykluczenie grupy społecznej, wskazała też możliwości rozwoju. Organizatorem targów był Wojewódzki Urząd Pracy w Warszawie Filia w Płocku. W tym przedsięwzięciu pomagali: pełnomocnik prezydenta miasta Płocka ds. osób niepełnosprawnych, Mazowieckie Centrum Polityki Społecznej w Warszawie, Powiatowy Urząd Pracy w Płocku, Miejski Urząd Pracy w Płocku, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Płocku oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Płocku. Patronem medialnym był Tygodnik Płocki.

– Główną ideą targów jest aktywizacja zawodowa i społeczna osób niepełnosprawnych, próba przełamania barier w poszukiwaniu pracy i pokazanie alternatywnych rozwiązań w kontekście rynku pracy. Chcemy pokazać, iż mimo narosłych stereotypów oraz barier prawnych, można w naszych realiach stworzyć warunki, w których właściwe podejście do pracowników, będących osobami niepełnosprawnymi, pozwala osiągnąć sukces nie tylko w wymiarze społecznym, lecz także ekonomicznym – tłumaczy Jarosław Kozłowski z płockiej Filii WUP. Inicjatywa bez dwóch zdań ważna i na pewno będzie kontynuowana w kolejnych latach.

Blanka Stanuszkiewicz

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości