Reklama

Cenne punkty

30/09/2004 17:18
Od pierwszego meczu ekstraklasy badmintona, jaki w I rundzie rozgrywał zespół Masovii Płock, zależał byt drużyny w najwyższej klasie rozgrywkowej. Przeciwnikiem płockiego zespołu był Orlicz Suchedniów– Obawialiśmy się bardzo tego spotkania – powiedział Bogdan Kosz, członek zarządu Masovii Płock. – Dopiero 24 godziny przed meczem wiedzieliśmy, że wszyscy zawodnicy, którymi drużyna miała być wzmocniona, wystąpią w pierwszym spotkaniu. Wcześniej nie wiedzieliśmy w jakim składzie zaprezentuje się przeciwnik, oni nie wiedzieli, kto zagra u nas. Okazało się jednak, że my jesteśmy silniejsi i wygraliśmy zdecydowanie 6:1.
Zaczęło się niezbyt dobrze. Młodziutka Sylwia Lemanowicz, zawodniczka SMS Płock, która debiutowała w ekstraklasie, przegrała z Martyną Łyszczarz. Ale już w drugim pojedynku Krzysztof Walenda pokonał Adriana Zatorskiego 15:13, 15:1 i w meczu był remis 1:1.
Ogromną niespodziankę sprawiła Magdalena Koba, która już od dawna nie występowała w lidze i tak na dobrą sprawę mało kto w płockiej ekipie wierzył w to, że ta niegdyś świetna zawodniczka poradzi sobie z przeciwniczką. Tymczasem Magda pokonała Joannę Stobiecka 11: 5 i 11: 1, co wszystkich wprawiło w doskonały humor.
Trzeci punkt dla płockiej ekipy zdobył Adam Kosz, który pokonał Dominika Ziętkowskiego 15:11 i 15:2. Po grach singlowych było 3; 1, ale to jeszcze nie wystarczyło, by świętować zwycięstwo. Potrzebny był jeszcze co najmniej jeden punkt.
I tu znów do głosu doszło doświadczenie Magdy Koby, która w deblu z Agatą Dorożkiewicz pokonała Monikę Kowalczyk i Martę Łyszczarz 15: 6, 15: 7. Mecz był wygrany, ale wtedy doszły do głosu ambicje pozostałych zawodników, którzy nie zamierzali odpuszczać spotkań.
Kolejne punkty zdobyli: Adam Kosz z Janem Rudzińskim, którzy pokonali 15: 5, 15: 4 Łukasza Bielę i Adriana Zatorskiego, a mikst Rudziński i Dorożkiewicz wygrał z Bielą i Kowalczyk 15:3, 15:12. Nie trzeba chyba dodawać, że radość po tym meczu w płockiej ekipie była ogromna.
Tego samego dnia, gdy płocka ekipa cieszyła się ze zwycięstwa, trzeba było rozegrać jeszcze jeden mecz, z Hubalem Białystok, aktualnym wicemistrzem Polski. – Przegraliśmy 1: 6, ale wynik nie odzwierciedla tego, jak walczyliśmy – tłumaczy B. Kosz. – Rozgrywaliśmy mecze 3-setowe. Najbliżej zwycięstwa był debel pań Agata Dorożkiewicz/ Magdalena Koba oraz panów Adam Kosz / Jan Rudziński. Reszta praktycznie nie miała szans w walce z rywalami. Nieźle radziła sobie także para Dorożkiewicz i Rudziński, która uległa 12: 15 i 10: 15 parze Paweł Grzegorzewski i Urszula Mackiewicz. Mecz przegraliśmy, ale trzeba powiedzieć, ze nie liczyliśmy na zwycięstwo.
W II rudzie ekstraklasy Masovia spotkała się z aktualnym Mistrzem Polski i brązowym medalistą Pucharu Europy SKB Suwałki. Ten zespół jest naszpikowany reprezentantami Polski i olimpijczykami. Mimo tego, że w barwach zespołu z Suwałk nie zagrał debel olimpijczyków Michał Łogosz Robert Mateusiak, którzy podobnie jak Dorota Grzejdak i Monika Bieńkowska grają w lidze niemieckiej, to i tak drużyna nie dała żadnych szans płockiej ekipie. Wygrali 7:0, co było do przewidzenia.
Ale te dwie rundy to jeszcze nie koniec rozgrywek. – Będziemy szukać trzech punktów w pojedynkach z Piastem Słupsk, ten mecz odbędzie się 7 listopada w Płocku, oraz z AZS Kraków i Technikiem Głubczyce – dodał B. Kosz. – Wcale nie jest wykluczone, że w tym składzie, którym teraz dysponujemy, będziemy walczyć o wyższe cele niż utrzymanie. Główny cel praktycznie osiągnęliśmy, ale chcemy uzyskać więcej.
W ekipie Masovii panuje spory optymizm. Wcale nie jest wykluczone, że zespół zajmie w tabeli po pięciu rundach nawet miejsce w pierwszej czwórce. Wtedy walczyłby o medal, a nie o utrzymanie. Skład jest przyzwoity, na niezłym poziomie, trzeba jeszcze trafić z formą w dzień, w którym będą rozgrywane pozostałe mecze.
Jol.


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości