Reklama

Celowniki do wyregulowania

25/08/2015 12:43

Orlen Wisła przegrała w Brześciu tylko z gospodarzami

Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock zajęli II miejsce w międzynarodowym turnieju w Brześciu. Pokonali: 34:21 rosyjski zespół Neva St. Petersburg, 34:32 Azoty Puławy, a na koniec ulegli ekipie gospodarzy, mistrzowi Białorusi 22:24. – Mogę tylko powiedzieć, że trenerzy mają mnóstwo materiału do analizy – powiedział Artur Zieliński, prezes SPR Wisły Płock.
Po zwycięstwie 35:29 nad MMTS Kwidzyn, IV miejscu w turnieju w Ilsenburgu, wygranej 31:29 i remisie 26:26 z Motorem Zaporoże piłkarze Orlen Wisły pojechali na turniej do Brześcia. To przedostatni sprawdzian płockich piłkarzy przed rozpoczęciem sezonu 2015/2016.
Płocczanie rozpoczęli turniej wysokim zwycięstwem nad ekipą Neva St. Petersburg, trzecią drużyną rosyjskiej ligi. Od pierwszych minut spotkania Orlen Wisła dominowała na parkiecie, w 6. min prowadziła 6:1, a do końca I połowy podopieczni Manolo Cadenasa mieli na swoim koncie 10 goli więcej niż rywale (16:10).
Po przerwie nadal utrzymywali wysoką przewagę, w 45 min byli lepsi od Rosjan o 14 goli, ostatecznie wygrali wysoko 34:21. Najskuteczniejszymi zawodnikami w płockiej ekipie byli: Tiago Rocha i Valentin Ghionea, którzy zanotowali po 7 trafień oraz Bartosz Konitz – 5.
W drugim meczu Orlen Wisła spotkała się z krajowym rywalem, brązowym medalistą minionego sezonu, Azotami Puławy. Spotkanie miało zupełnie inny przebieg, a rywale zmusili płocczan do znacznie większego wysiłku. Znakomicie spisywał się w bramce Marcin Wichary, ale z powodu błędów popełnianych w ataku, mecz był bardzo wyrównany. Do przerwy emocjonującego pojedynku Orlen Wisła prowadziła tylko 16:15.
Po przerwie mecz nie był już tak ciekawy, a to z powodu dużej ilości błędów technicznych. W 55 min. był remis – 30:30, a płocka drużyna miała tylko czterech piłkarzy na parkiecie. Podopieczni trenera Cadenasa nie raz udowodnili, że potrafią zmobilizować się w trudnym momencie i pokazali to w końcówce meczu z Azotami, kiedy to zdobyli 2-bramkową przewagę i wygrali 34:32.
Najwięcej goli strzelili: Dan Racotea 6, Tiago Rocha i Nemanja Zelenovic po 5. Dla drużyny Azotów zdobywali bramki: Nikola Prce 10 i Leos Petrovsky 6.
Wisła niestety musiała uznać wyższość rywali w ostatnim, decydującym o I miejscu w zawodach meczu. Gospodarze, mistrz Białorusi, również przygotowują się do rozgrywek europejskich. Drużyna znalazła się w grupie C Ligi Mistrzów i podobnie jak płocczanie, 19 września rozpocznie walkę o punkty.
W turniejowym pojedynku płoccy piłkarze przegrali z zespołem z Mieszkowa. Powodem porażki była kiepska skuteczność w ataku. Trudno mieć zastrzeżenia do gry płockich bramkarzy oraz walki w obronie, za to piłkarze fatalnie kończyli akcje. Mimo błędów, na przerwę schodzili tylko z 1-bramkową stratą (12:13).
Po przerwie niestety nie było lepiej, a kibice oglądali festiwal przestrzelonych rzutów. Kiepską dyspozycję strzelecką Orlen Wisły wykorzystywali goście, którzy skutecznie utrzymywali niewielką przewagę i wygrali 24:22. Najwięcej bramek dla płocczan strzelili: Dimitri Żitnikow 5, Michał Daszek i Tiago Rocha po 4.
– Wygraliśmy dwa spotkania, jedno przegraliśmy, niestety nadal naszą największą bolączką jest zdobywanie bramek, a bez tego nie można liczyć na sukces. Graliśmy z zespołami, które przygotowują się nie tylko do krajowych, ale także do europejskich rozgrywek. Trenerzy mają bardzo dużo materiału do analizy i sporo czasu, by poprawić niedostatki. Przed nami jest jeszcze ostatni mecz z Górnikiem Zabrze, mam nadzieję, że uda się wyeliminować przynajmniej część błędów – zapewnił prezes Zieliński.
Przed płockimi piłkarzami jest już tylko jedno kontrolne spotkanie. Na 28 sierpnia zaplanowany został mecz z Górnikiem Zabrze, który odbędzie się we Włocławku. 5 września Orlen Wisła rozpocznie swój bardzo ciężki sezon, bowiem tylko do końca 2015 roku ma do rozegrania 26 pojedynków.
Maraton rozpocznie się spotkaniem PGNiG Superligi z MMTS Kwidzyn. Liga Mistrzów rozpocznie się 19 września. W Orlen Arenie płocka drużyna gościć będzie finalistów Final Four – MKB MVM Veszprem, następnym rywalem będzie Paris Saint Germain. Jol.


 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości