Orlen Wisła przegrała w Brześciu tylko z gospodarzami
Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock zajęli II miejsce w międzynarodowym turnieju w Brześciu. Pokonali: 34:21 rosyjski zespół Neva St. Petersburg, 34:32 Azoty Puławy, a na koniec ulegli ekipie gospodarzy, mistrzowi Białorusi 22:24. – Mogę tylko powiedzieć, że trenerzy mają mnóstwo materiału do analizy – powiedział Artur Zieliński, prezes SPR Wisły Płock.
Po zwycięstwie 35:29 nad MMTS Kwidzyn, IV miejscu w turnieju w Ilsenburgu, wygranej 31:29 i remisie 26:26 z Motorem Zaporoże piłkarze Orlen Wisły pojechali na turniej do Brześcia. To przedostatni sprawdzian płockich piłkarzy przed rozpoczęciem sezonu 2015/2016.
Płocczanie rozpoczęli turniej wysokim zwycięstwem nad ekipą Neva St. Petersburg, trzecią drużyną rosyjskiej ligi. Od pierwszych minut spotkania Orlen Wisła dominowała na parkiecie, w 6. min prowadziła 6:1, a do końca I połowy podopieczni Manolo Cadenasa mieli na swoim koncie 10 goli więcej niż rywale (16:10).
Po przerwie nadal utrzymywali wysoką przewagę, w 45 min byli lepsi od Rosjan o 14 goli, ostatecznie wygrali wysoko 34:21. Najskuteczniejszymi zawodnikami w płockiej ekipie byli: Tiago Rocha i Valentin Ghionea, którzy zanotowali po 7 trafień oraz Bartosz Konitz – 5.
W drugim meczu Orlen Wisła spotkała się z krajowym rywalem, brązowym medalistą minionego sezonu, Azotami Puławy. Spotkanie miało zupełnie inny przebieg, a rywale zmusili płocczan do znacznie większego wysiłku. Znakomicie spisywał się w bramce Marcin Wichary, ale z powodu błędów popełnianych w ataku, mecz był bardzo wyrównany. Do przerwy emocjonującego pojedynku Orlen Wisła prowadziła tylko 16:15.
Po przerwie mecz nie był już tak ciekawy, a to z powodu dużej ilości błędów technicznych. W 55 min. był remis – 30:30, a płocka drużyna miała tylko czterech piłkarzy na parkiecie. Podopieczni trenera Cadenasa nie raz udowodnili, że potrafią zmobilizować się w trudnym momencie i pokazali to w końcówce meczu z Azotami, kiedy to zdobyli 2-bramkową przewagę i wygrali 34:32.
Najwięcej goli strzelili: Dan Racotea 6, Tiago Rocha i Nemanja Zelenovic po 5. Dla drużyny Azotów zdobywali bramki: Nikola Prce 10 i Leos Petrovsky 6.
Wisła niestety musiała uznać wyższość rywali w ostatnim, decydującym o I miejscu w zawodach meczu. Gospodarze, mistrz Białorusi, również przygotowują się do rozgrywek europejskich. Drużyna znalazła się w grupie C Ligi Mistrzów i podobnie jak płocczanie, 19 września rozpocznie walkę o punkty.
W turniejowym pojedynku płoccy piłkarze przegrali z zespołem z Mieszkowa. Powodem porażki była kiepska skuteczność w ataku. Trudno mieć zastrzeżenia do gry płockich bramkarzy oraz walki w obronie, za to piłkarze fatalnie kończyli akcje. Mimo błędów, na przerwę schodzili tylko z 1-bramkową stratą (12:13).
Po przerwie niestety nie było lepiej, a kibice oglądali festiwal przestrzelonych rzutów. Kiepską dyspozycję strzelecką Orlen Wisły wykorzystywali goście, którzy skutecznie utrzymywali niewielką przewagę i wygrali 24:22. Najwięcej bramek dla płocczan strzelili: Dimitri Żitnikow 5, Michał Daszek i Tiago Rocha po 4.
– Wygraliśmy dwa spotkania, jedno przegraliśmy, niestety nadal naszą największą bolączką jest zdobywanie bramek, a bez tego nie można liczyć na sukces. Graliśmy z zespołami, które przygotowują się nie tylko do krajowych, ale także do europejskich rozgrywek. Trenerzy mają bardzo dużo materiału do analizy i sporo czasu, by poprawić niedostatki. Przed nami jest jeszcze ostatni mecz z Górnikiem Zabrze, mam nadzieję, że uda się wyeliminować przynajmniej część błędów – zapewnił prezes Zieliński.
Przed płockimi piłkarzami jest już tylko jedno kontrolne spotkanie. Na 28 sierpnia zaplanowany został mecz z Górnikiem Zabrze, który odbędzie się we Włocławku. 5 września Orlen Wisła rozpocznie swój bardzo ciężki sezon, bowiem tylko do końca 2015 roku ma do rozegrania 26 pojedynków.
Maraton rozpocznie się spotkaniem PGNiG Superligi z MMTS Kwidzyn. Liga Mistrzów rozpocznie się 19 września. W Orlen Arenie płocka drużyna gościć będzie finalistów Final Four – MKB MVM Veszprem, następnym rywalem będzie Paris Saint Germain. Jol.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze