Dwór Mościbrody jest jak spełniony sen o polskim dworku, w którym zadomowiła się też Telimena, by wprowadzać tu i ówdzie francuski sznyt i modne nowinki. Piękny budynek otoczony ogrodem i parkiem, zadbane wnętrza z mnóstwem drobiazgów opowiadających o szlacheckiej historii i tradycji, przepyszne jedzenie z legendą tego miejsca – karpiem z własnych stawów podawanym na niezliczone sposoby. Można tu wpaść na weekend, zorganizować wakacyjne przyjęcie, albo romantyczny ślub z weselem w ogrodzie. A przed wyjazdem proszę koniecznie sprawdzić, jak smakuje tort bezowy gospodyni!
Małgorzata i Krzysztof pochodzą z gminy Wiśniew, tutaj wychowali się i tu mieszkają. Od lat znali stary majątek, a może bardziej Rolniczą Spółdzielnię Produkcyjną i Stawy w Mościbrodach. Świąteczny karp w ich domach pochodził zawsze z tych stawów. W połowie lat 90. XX wieku po upadku spółdzielni zakupili od syndyka tę ziemię. Powstał Zakład Mięsny Mościbrody. W 2002 roku nabyli stawy hodowlane o pow. 100 ha, a także zabytkowe zabudowania folwarczne z I połowy XIX wieku: dwór, oficynę, stodołę, oborę i park o pow. 3 ha, wymagające natychmiastowego remontu. Krzysztof z zamiłowania i wykształcenia rolnik z ochotą podjął się hodowli karpia. Dwór i cały folwark miały służyć społeczeństwu, gdyż są mocno związane z historią regionu.
Sielskie opowieści
Pierwsi goście to grono nauczycielskie z liceum, w którym uczyła się Małgorzata i jej dzieci. To było bardzo wzruszające i sentymentalne wydarzenie. Rok później w 2005 roku otworzono Restaurację Dworską w budynku oficyny. Uroczyste otwarcie odbyło się w Mikołajki – były prezenty i kolędy w wykonaniu gwiazdy polskiej estrady Zbigniewa Wodeckiego. Gospodarze wspominają to jako ogromnie poruszające wydarzenie.
Kilka lat później dwór odwiedziło wyjątkowe małżeństwo, mieszkające obecnie z rodziną we Wrocławiu. To było jak powrót do przeszłości, ponieważ małżonek urodził się w tutejszej oficynie dworskiej w 1941 roku, w czasie II wojny światowej. Małżonkowie postanowili odbyć podróż sentymentalną po Polsce. Historia jest taka, że rodzice gościa mieszkający przed wojną w okolicach Wilna, nauczyciele, z dwójką małych dzieci, wędrowali na zachód w poszukiwaniu nowego domu. Matka była w kolejnej ciąży i źle znosiła trudy podróży. Rodzina zatrzymała się w Mościbrodach na czas zimy, przygarnięta przez obcych ludzi. Tutaj urodziło się ich kolejne dziecko, tutaj mieszkali 3 kolejne lata, do zakończenia wojny. Potem powędrowali dalej na zachód.
W obiekcie bardzo często odbywają się spotkania biznesowe przedsiębiorców. Kilkanaście lat temu w takim spotkaniu brała udział przedstawicielka lokalnej firmy oraz delegacja z Węgier. Jak się później okazało spotkanie to zaowocowało nie tylko podpisaniem kontraktu handlowego, ale również wielkim uczuciem i założeniem nowej rodziny. Polsko-węgierska rodzina mieszka na stałe w Budapeszcie, ale będąc w Polsce często odwiedza Dwór Mościbrody, gdzie „wszystko się zaczęło”.
Co, gdzie, kiedy…
We Dworze Mościbrody co roku w czerwcu organizowana jest Noc Kupały z puszczaniem wianków na wodzie, ogniskiem i poszukiwaniem kwiatu paproci – wydarzenie kultywujące tradycyjne obrzędy związane z wigilią Św. Jana. A 15 sierpnia odbywa się tu Festiwal Muzyki Tanecznej Disco Mazovia – impreza w formie festynu z koncertami i zabawą pod gwiazdami do białego rana.
W okolicach warto odwiedzić majowy Jarmark Stanisławowski w Siedlcach, lipcowy Festiwal Kuchni Regionalnej „Z wiśniowym smakiem” w Wiśniewie, sierpniowy Festiwal Kapel Ludowych w Wiśniewie, a przez cały sezon turystyczny skorzystać z niedzielnych spacerów z przewodnikiem po Siedlcach pt. „Cudze chwalicie, swego nie znacie” organizowanych przez PTTK Oddział Podlasie w Siedlcach.
Co oferuje Dwór Mościbrody?
Dwór Mościbrody to pieczołowicie odrestaurowany i zachowany w stylu ziemiańskiej siedziby z I połowy XIX wieku obiekt z parkiem i kompleksem stawów hodowlanych o powierzchni 100 ha. Do dyspozycji gości oddane są zabytkowe budynki dworu i oficyny oraz zabudowania folwarczne.
Najsmakowitszą stroną dworu są kulinaria. Serwuje się tutaj tradycyjne potrawy kuchni regionalnej oraz wędliny i mięsa pieczone z kuchni dworskiej. Wędliny przygotowywane są we dworze wg starych przepisów, wędzone drzewem we własnej wędzarni. W karcie są różne potrawy z karpia hodowanego w dworskich stawach jak np. karp smażony tradycyjnie w dzwonko, filet karpia wędzonego, pasztet z karpia, kiełbasa z karpia oraz dania obiadowe – gulasz z karpia, karp zapiekany z warzywami lub grzybami. Jednak prawdopodobnie najbardziej znaną i cenioną w okolicach „słodyczą” jest wykonywany tutaj wg specjalnego przepisu tort bezowy z musem truskawkowym, którego sława sięga do Warszawy i jeszcze dalej.
Dwór Mościbrody jest członkiem Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze. Na listę potraw sieci wpisane są: karp z dworskich stawów, tatar wołowy, flaki wołowe i placki ziemniaczane – warto skosztować!
Zarówno przed, jak i po posiłku można z powodzeniem oddać się tu relaksowi. Goście mogą korzystać z parku dworskiego położonego na terenie Siedlecko-Węgrowskiego Parku Chronionego Krajobrazu, odpocząć na łonie natury w hamakach i na leżakach, skorzystać z kajaków, roweru wodnego czy możliwości wędkowania. Grupy mogą zamówić warsztaty kulinarne pt. „Odczarować karpia”, warsztaty tematyczne jak np. filcowanie wełny, dekorowanie mazurków świątecznych albo spacer po stawach z przyrodnikiem z Grupy Ekologicznej pt. „Bogactwo przyrodnicze stawów w Mościbrodach”.
Liw. Gotycki zamek wybudowany na mokradłach, bastion ostatniej władczyni niezależnego Mazowsza, dziś zamieszkiwany przez słynną Żółtą Damę. Siedziba Muzeum-Zbrojowni, miejsce corocznych turniejów rycerskich i innych ciekawych wydarzeń. A tak niewiele brakowało, by do dziś nie pozostała w tym miejscu nawet jedna cegła!

Na początku na pograniczu Mazowsza i Litwy powstała nieduża warownia – drewniany gród, który chronił poddanych księstwa mazowieckiego przed najazdami Litwinów, Jaćwingów, a później także Tatarów. Nie wiemy, kiedy go wybudowano, ale pierwsze zapiski dokumentujące istnienie warowni pochodzą z początku XIV wieku. Dzisiaj są to nadal tereny to pogranicza, tym razem Mazowsza i Podlasia. Dolina Liwca, niegdyś rzeki granicznej, przyciąga miłośników spływów kajakowych, rowerowych i pieszych wycieczek, pięknych krajobrazów, dobrej tradycyjnej kuchni oraz rekonstrukcji historycznych. A przede wszystkim – ludzi poszukujących świętego spokoju i tempa odmiennego od wielkomiejskiej gonitwy.
W miejscu, w którym powstał zamek, kiedyś były bagna. Na nich zostało usypane wzgórze wzmocnione palami i na nim stanął najpierw gród, a później zamek wybudowany na początku XV wieku na polecenie księcia Janusza I Starszego. Jeden z najwybitniejszych władców Mazowsza nie doczekał jednak końca budowy. Dzieło doprowadził do finału jego wnuk Bolesław IV. Chociaż… To była tak naprawdę nawet nie połowa drogi do ukończenia warowni. Bo dokładnie dwa razy powiększyły swą wysokość mury obronne liwskiego zamku, gdy jego gospodynią została księżna Anna Mazowiecka, ostatnia władczyni niezależnego Mazowsza.
Silna kobieca ręka. A nawet cztery!
Za czasów księżnej Anny mury obronne „urosły” od 6 do 12 metrów, od strony dziedzińca powstała wieża bramna zamykana żelazną bramą i mostem zwodzonym, a ostatnia przedstawicielka dynastii mazowieckich Piastów nie bała się tutaj nawet króla Zygmunta Starego, z którym weszła w spór. Po inkorporacji księstwa mazowieckiego zachowała m.in. Garwolin, dwór w Warszawie oraz właśnie Liw. I choć za koniec niezależnego Mazowsza uważany jest rok 1526, to w Liwie i pozostałych włościach Anny Mazowieckiej księstwo istniało jeszcze przez 11 lat.
Anna nie była jedyną dobrą gospodynią tego miejsca. Kolejną przebudowę warowni zainicjowała królowa Bona Sforza, której zamek zawdzięcza przekształcenie bramy w kilkupiętrową wieżę. Podobno Włoszka upodobała sobie Liw wyjątkowo, a po śmierci męża Zygmunta Starego spędziła na Mazowszu 8 lat. W 1556 r. wróciła do Włoch, do rodzinnego Bari, zmuszona do zrzeczenia się wszelkich dóbr w Polsce. I z jej wyjazdem związana jest jedna z zamkowych legend.
Podobno cały ruchomy majątek Bony z trudem pomieścił się na 12 wozach. Ale do słonecznej Italii dotarło tylko 11 z nich… Zawartość zagubionego wozu trafiła ponoć do lochów pod liwskim zamkiem. Miejscowi powiadają, że skarbów tych strzeże diabeł. Inni śmieją się, że nie ma mowy o głębokich lochach na tak podmokłym terenie, przecież zamek zbudowano na bagnach! Ma on jednak przecież piękne gotyckie piwnice, o czym mogą przekonać się zwiedzający od 2019 r., kiedy podziemia udostępniono po rewitalizacji. Były niedostępne dla zwykłych śmiertelników przez 40 lat!
Zamek z zapleczem turystycznym
Przez łąkę poprowadzono na podzamcze imponujący stumetrowy pomost nawiązujący do historycznej konstrukcji zwanej przygródkiem. Przed czterema stuleciami było to kilkanaście obiektów zbudowanych na palach i z czasem być może uda się wszystkie odtworzyć. Na razie zyskano wyeksponowane miejsce, niezwykle atrakcyjne podczas imprez plenerowych i rekonstrukcji historycznych. Poza pomostem powstał też taras nad gotycką piwnicą, gdzie można organizować występy plenerowe po rozłożeniu przenośnej sceny.
Między wydarzeniami kulturalnymi park przy zamku jest przede wszystkim wygodnym zapleczem dla turystów: zarówno miłośników opowieści niesamowitych wypatrujących Żółtej Damy, której remonty i rozbudowa nie przepłoszyły i nie zniechęciły do nawiedzania zamku; dla wędrowców podróżujących po Mazowszu i Podlasiu z namiotami, jak i wielbicieli spływów kajakowych. Specjalnie dla nich powstał pomost pływający – przystań na Liwcu, a także wiaty chroniące kajakarzy przed deszczem.
Rycerze i smakosze
Zamek to – zwłaszcza po rozbudowie parku kulturowo-historycznego – idealne miejsce do organizacji ciekawych imprez nawiązujących do historii tego miejsca i kultury regionu. Najważniejszą z nich jest coroczny turniej rycerski – niesamowita podróż w czasie, barwne, wieloczęściowe widowisko: pokazy walk pieszych i konnych, w tym walki na miecze i topory, konkurs strojów, jarmark średniowieczny i warsztaty rzemiosła historycznego. Kulminacyjnym wydarzeniem jest wieczorna bitwa o zamek.
Podczas wizyty w Liwie koniecznie trzeba odwiedzić położoną niedaleko Sowią Górę. To położony na południe od zamku punkt widokowy na dolinę meandrującego Liwca, kilka minut drogi za Jarnicami. Kochają to miejsce nie tylko turyści, ale też filmowcy, którzy trzykrotnie zorganizowali w tej okolicy plan filmowy. To właśnie tutaj Jan Jakub Kolski realizował plenerowe zdjęcia do ekranizacji „Pornografii’’ Witolda Gombrowicza, a Filip Bajon kręcił sceny „Ślubów panieńskich’’ Aleksandra Fredry. Przyjechali tu również japońscy filmowcy pracujący nad filmem „Persona non grata”.
Magdalena Walusiak

Otulina Włocławsko-Gostynińskiego Parku Krajobrazowego, największy na Mazowszu naturalny zbiornik wodny – jezioro Zdworskie, strefa ciszy – jeśli to są Twoje klimaty, to Centrum Wypoczynku i Rekreacji RELAX jest wprost idealne dla Ciebie. Unikalne położenie na nazywanym mazowieckimi Mazurami Pojezierzu Gostynińskim i bogata oferta atrakcji to zdecydowanie najważniejsze, choć nie jedyne, zalety ośrodka.
Ogrodzone i oświetlone piękne pole campingowe o powierzchni ok. 3 hektarów zadowoli na pewno każdego kamperowca. Można tu oczywiście skorzystać z przyłączy elektrycznych, na miejscu dostępny jest również zrzut wody szarej, a także sanitariaty. Na terenie ośrodka można przenocować w domkach letniskowych i pokojach w budynku hotelowym. Bujna zieleń brzóz i lip daje możliwość odnalezienia cienia dla namiotów, przyczep i kamperów, a rozlokowane na terenie ławeczki oraz miejsca do zbiorowego spożywania posiłku (wiatki) poprawiają jakość odpoczynku i relaksu.
Okolice Ośrodka RELAX dają różnorodne możliwości spędzania czasu wolnego. Otaczające jezioro lasy są idealne na piesze wycieczki, odnajdą się w nich także amatorzy grzybobrania. Na miłośników jazdy konnej czeka znajdujące się nieopodal, funkcjonujące od 1923 r. Stado Ogierów Łąck, z bogatą ofertą jeździecką i zabytkowym zespołem budynków, które można zwiedzać. Miłośników mazowieckich miast ucieszy na pewno bliskość historycznej stolicy Polski – malowniczo położonego na wiślanej skarpie Płocka, do którego warto wybrać się na cały dzień.
Wizytę w mieście najlepiej rozpocząć od odwiedzin w Punkcie Informacji Turystycznej znajdującym się w sercu miasta, na płockim rynku (Stary Rynek 8, tel. 24 364 99 90, www.turystykaplock.eu).
Centrum Wypoczynku
i Rekreacji RELAX – Zdwórz
09-520 Zdwórz
tel. 24 261 40 88
e-mail: m.jedrzejewska1@op.pl
https://relaxzdworz.pl

Najlepszy kemping w sercu Warszawy! Choć położony w centrum wielkiego miasta, jest zieloną oazą ciszy i spokoju. To świetna propozycja dla tych, którzy atrakcje stolicy chcą mieć w zasięgu ręki, ale jednocześnie zaznać chwili wytchnienia od zgiełku ulicy.
Camping oferuje 80 miejsc karawaningowych i pole namiotowe na ok. 100 namiotów. Do dyspozycji gości są także 4 domki typu bungalow, 3 domki 2-osobowe i 1 domek 3-osobowy oraz kilka pokoi w budynku hotelowym. Cały teren zajmuje 1 hektar, jest ogrodzony i monitorowany, a obiekt swoje usługi świadczy cały rok.
Na terenie campingu znajduje się barek z chłodnymi napojami, kawą i herbatą, nieopodal funkcjonują również 2 restauracje. Na miejscu goście mogą skorzystać z kortów tenisowych, dzieci z pewnością ucieszy plac zabaw. W pobliżu natomiast czekają takie atrakcje, jak ścieżki rowerowe, park, baseny oraz kręgielnia.
Położenie w sercu warszawskiej Ochoty powoduje, że wszędzie stąd blisko. W odległości niemal spacerowej znajdują się najważniejsze atrakcje stolicy – Stare Miasto z Zamkiem Królewskim (5,5 km), Śródmieście z Pałacem Kultury i Nauki (4 km) czy Łazienki Królewskie (6,4 km).
Zwiedzanie Warszawy najlepiej rozpocząć od odwiedzin w jednym z punktów Warszawskiej Informacji Turystycznej: w Pałacu Kultury i Nauki (pl. Defilad 1, wejście od ul. Emilii Plater, codziennie w godz. 09:00 – 19:00, tel. 503 033 720) i w Centrum Praskim Koneser (pl. Konesera 2, codziennie w godz. 10:00 – 19:00) oraz wejścia na portal turystyczny www.warsawtour.pl.
Zajazd Majawa Camping 123
Bitwy Warszawskiej 1920 r. 15/17
02-366 Warszawa
tel. 22 822 91 21
e-mail: biuro@majawa.pl
www.majawa.pl
Znajdujący się na 5-hektarowym zamkniętym i strzeżonym terenie camping ROZALIN to idealna propozycja dla tych, którzy cenią sobie dające ciszę i spokój otoczenie lasu, a jednocześnie doskonałą dostępność. Ogromny zagospodarowany teren, świetna lokalizacja na obrzeżach Warszawy przy drodze ekspresowej S8 oraz wielość i różnorodność atrakcji to najważniejsze, choć nie jedyne, atuty tego miejsca.

Camping ROZALIN oferuje 20 stanowisk dla kamperów lub przyczep kempingowych, ze wszystkimi przyłączeniami wodno-kanalizacyjnymi i prądowymi oraz pełnym zapleczem sanitarnym. Dla gości dostępna jest strefa wi-fi oraz szereg atrakcji, począwszy od oczka wodnego z kaskadą i stawem, przez aleje spacerowe – pobliskie lasy idealne na wędrówki piesze czy grzybobrania, a skończywszy na boiskach do piłki nożnej i siatkowej oraz atrakcjach dla najmłodszych w postaci mini zoo i placu zabaw.
Doskonałe położenie campingu sprawia, że jest on świetną bazą wypadową do zwiedzania okolic. Tych najbliższych – w pobliskim Młochowie znajduje się zabytkowy zespół pałacowo- parkowy, ale i tych trochę dalszych. Jedynie 19 km dzieli camping od Term Mszczonowskich z dwoma całorocznymi basenami termalnymi i wieloma atrakcjami sezonowymi w postaci basenów, zjeżdżalni, placów zabaw, jacuzzi, etc. Niewiele dalej jest do centrum Warszawy, do którego dostać się można dosłownie w kwadrans.
Więcej informacji o możliwościach spędzania czasu w okolicy można uzyskać odwiedzając punkty Warszawskiej Informacji Turystycznej w Pałacu Kultury i Nauki (pl. Defilad 1, wejście od ul. Emilii Plater, codziennie w godz. 09:00 – 19:00) i w Centrum Praskim Koneser (pl. Konesera 2, codziennie w godz. 10:00 – 19:00), Punkt informacji turystycznej w Mszczonowie przy ul. Warszawskiej 52 oraz portal turystyczny www.warsawtour.pl i www.weekendztermami.eu.
Ośrodek Szkoleniowo
– Wypoczynkowy „ASTRA”
Camping Rozalin
Rozalin, ul Daniewice 18
05-831 Młochów
tel. 601 376 423, 695 743 265
e-mail:
kontakt@podwarszawskicamping.pl
www.podwarszawskicamping.pl
Pułtusk czeka na wszystkich kamperowców zwiedzających Mazowsze! Od tegorocznego sezonu na terenie Hotelu Zamek Pułtusk Dom Polonii dostępna jest strefa serwisowa dla kamperów, a nad przepływającą w jego pobliżu Narwią – kamperowisko. Dzięki tym udogodnieniom kamperowcy z całej Polski (i zagranicy) mogą zorganizować dłuższy pobyt w mieście.

W związku ze stale rosnącą popularnością caravaningu w Polsce, Hotel Zamek Pułtusk Dom Polonii wyszedł naprzeciw oczekiwaniom zwolenników tej formy turystyki, udostępniając przyjezdnym „Camper System” – stanowiska serwisowe, gdzie można zlać nieczystości z pojazdu, opróżnić toaletę i pobrać czystą wodę. Z kolei osoby, które mają w planach dłuższy pobyt w mieście, mogą skorzystać z miejsc postojowych nad Narwią, gdzie dodatkowo dostępne są przyłącza do prądu oraz kubły na odpady. Strefa kamperowa zajmuje wydzieloną część parkingu, tuż przy hotelu. Aby wjechać na jej teren należy pobrać bilet wjazdowy na parking hotelowy, a następnie udać się do recepcji w celu opłacenia interesujących nas usług.
Koszt postoju na kamperowisku za 1 dobę wynosi 80 zł, przy czym doba trwa od godziny 14.00 do 12.00 dnia następnego. Więcej szczegółów na temat „Camper System” można uzyskać pod numerem telefonu: 23 692 90 01.
Warto wiedzieć, że trzygwiazdkowy Hotel Zamek Pułtusk Dom Polonii, przy którym mieści się kamperowisko, to dawny zamek biskupów płockich. Wśród największych atrakcji, które warto zobaczyć w Pułtusku jest m.in. zabytkowy rynek, bazylika kolegiacka z renesansowymi polichromiami oraz mieszczące się w budynku ratusza i jego wieży Muzeum Regionalne z najnowszą atrakcją – świeżo udostępnionymi do zwiedzania piwnicami. Wszystkich informacji o atrakcjach Pułtuska udziela: Punkt Informacji Turystycznej w Pułtusku przy Muzeum Regionalnym, Rynek 43, tel. 23 692 51 32, informacjaturystyczna@pultusk.pl.
W sezonie (maj – wrzesień): od wtorku do piątku w godz. 10.00 – 16.00, od soboty do niedzieli w godz. 10.00 – 18.00; poza sezonem (październik – kwiecień): od wtorku do niedzieli w godz. 10.00-16.00.
Materiał powstał we współpracy z Mazowiecką Regionalną Organizacją Turystyczną
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze