Reklama

Były zwycięstwa, teraz czas remisów?

12/04/2016 08:57
Wisła nie zdołała wygrać w Grudziądzu z Olimpią. Rywale z ogromną determinacją walczą o pozostanie w I lidze, i choć szanse mają niewielkie, wciąż jest nadzieja. Płocczanie stracili cenne dwa punkty, ale i tak wraz z Arką, która także zremisowała pojedynek, kontynuują marsz do Ekstraklasy.
Niemal przed każdym meczem trener Marcin Kaczmarek musi się mocno zastanawiać, w jakim składzie wystąpi jego zespół. Na szczęście nie dlatego, że drużyna jest zdziesiątkowana kontuzjami, ale z powodu żółtych kartek. Szkoleniowiec musi dokonywać zmian w drużynie, trudno się więc dziwić, że nie zawsze wychodzą one na dobre.
Pojedynek z zajmującą przed meczem przedostatnią pozycję w tabeli Olimpią Wisła powinna wygrać. Jednak czasem najtrudniej gra się z zespołami, które walczą o utrzymanie w lidze. Spotkanie mogłoby mieć inny przebieg, gdyby nie fatalnie przestrzelony rzut karny w 35. min, podyktowany po faulu na Dimitarze Ilievie. Cezary Stefańczyk chciał się popisać technicznym strzałem, niestety tym razem piłka nie wpadła do siatki. To była jedyna sytuacja, po której powinna paść bramka. Więcej płocka drużyna nie zdołała zorganizować, powalając rywalom przejąć inicjatywę. Na szczęście Seweryn Kiełpin jest bardzo mocnym punktem zespołu. Tym razem również grał tak, by płocczanie nie schodzili do szatni niezadowoleni.
Ale zadowoleni nie byli. W szatni musiało dojść do ostrej wymiany zdań, bowiem w II połowie Wisła prezentowała się znacznie lepiej i częściej atakowała bramkę przeciwników. Podopieczni trenera Marcina Kaczmarka zdołali pokonać obronę gospodarzy w 58. min, po akcji Ilieva i Arkadiusza Recy. Piłkę otrzymał Mikołaj Lebedyński i doskonale wiedział, co z nią zrobić. Kilka minut później Wisła powinna podwyższyć wynik, ale w bramce znakomicie spisywał się Bartosz Fabiniak.
I kiedy wydawało się, że płocczanie mocno atakując, wygrają spotkanie, w 72. min sędzia podyktował dla Olimpii rzut karny. Tym razem Nildo, wykonawca jedenastki, nie zastanawiał się, jak pięknie strzelić, tylko wpakował piłkę do siatki. Choć czasu do zdobycia zwycięskiego gola było jeszcze sporo, to żadna ze stworzonych sytuacji nie zakończyła się podwyższeniem wyniku.
Niestety, po skutecznie wykonanym rzucie karnym Seweryn Kiełpin stracił miano niepokonanego w tej rundzie. Nadal bez porażki jest zespół Wisły, choć po sześciu kolejkach ma na swoim koncie tylko trzy zwycięstwa i aż trzy remisy. Zajmuje II, premiowane awansem miejsce w tabeli. Do końca tego sezonu pozostało dziewięć spotkań.
Najbliższy mecz odbędzie się 15 kwietnia o godz. 19.00. Kibiców zapraszamy na trybuny. Każdy zdobyty punkt to zbliżenie się do upragnionej Ekstraklasy. Warto towarzyszyć piłkarzom w walce o powrót po 10 latach do grona najlepszych zespołów w Polsce.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości