Wojciech Hetkowski, były prezydent Płocka został uniewinniony od zarzutu o nakłanianie do sfałszowania wyników w drugiej turze wyborów samorządowych w 2002 roku. Oprócz niego na ławie oskarżonych zasiadły: była radna Grażyna O. i przewodnicząca jednej z okręgowych komisji wyborczych z 2002 roku Grażyna T. Obie kobiety zostały skazane za udział w fałszowaniu wyborów. Zarzuty wobec Wojciecha Hetkowskiego opierały się na poszlakach, fragmentach rozmów zasłyszanych przez zeznających w procesie świadków. Zdaniem sądu to zbyt słaby materiał dowodowy, chociaż według przewodniczącego składu orzekającego, świadkowie mogli powiedzieć dużo więcej. Tym bardziej, że do próby sfałszowania wyborów doszło w niewielkich pomieszczeniach Sojuszu Lewicy Demokratycznej przy ulicy Kościuszki. To tu, późnym wieczorem 10 listopada 2002 roku, zjawili oskarżeni w innym procesie o fałszerstwo wyborcze członkowie jednej z komisji wyborczych Tomasz G. i Janina M. oraz mąż zaufania w tej komisji Jacek K. W tym czasie w sztabie wyborczym kandydata SLD na prezydenta Płocka Wojciecha Hetkowskiego byli też inni członkowie tej partii. To właśnie na podstawie ich zeznań ustalono, kto brał udział w fałszowaniu wyników wyborów. Oprócz Tomasza G., Janiny M. i Jacka K. miały to być także Grażyna O. oraz Grażyna T., która do siedziby SLD przyniosła podpisane in blanco protokoły wyborcze. Okazało się, że Grażyna T. wraz z członkami swojej komisji wyborczej przyjechała do Urzędu Miasta, gdzie mieściła się Miejska Komisja Wyborcza i tu kobieta zniknęła. Członkowie komisji szukali jej po całym ratuszu. Dowody przeciwko Grażynie T. były tak mocne, że sąd bez wahania skazał ją na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, 800 złotych grzywny i pokrycie kosztów sądowych. Grażynę O. sąd uznał za winną udziału w fałszowaniu podpisów na listach wyborców, na których poświadcza się pobranie kart do głosowania. Według grafologa nie można było wskazać, które z podrobionych podpisów wykonała oskarżona, ale sąd dysponował także zeznaniami świadków. Miała też wiedzieć, że do Miejskiej Komisji Wyborczej zawieziono sfałszowane protokoły i karty do głosowania. Wobec Grażyny O. orzeczono karę roku i czterech miesięcy pozbawienia wolności, grzywnę w wysokości dwóch tysięcy złotych, kobieta poniesie też koszty sądowe. Grażyna O. zapowiada apelację od wyroku. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze