Reklama

To był wielki dzień Ryszarda Wolbacha

13/10/2016 08:22
Piątek wieczór, wypełniona po brzegi sala Teatru Dramatycznego i wielkie, 5-godzinne show, podczas którego na scenie zaprezentowało się ponad 100 artystów. Najważniejszym był bohater wieczoru – Ryszard Wolbach, jeden z najbardziej znanych w kraju płocczan, wokalista, autor tekstów, kompozytor, współzałożyciel grupy Babsztyl i frontman Harlemu. Zaserwował wszystkim prawdziwy artystyczny kalejdoskop ze swojej 40-letniej pracy twórczej. Na początku było nastrojowo, na końcu z rockowym pazurem.
Wieczór rozpoczął się od widowiska muzycznego „Kolory Nadziei” opartego na motywach książki Barbary Szafraniec pod tym samym tytułem. Barbara Szafraniec jest również autorką scenariusza do widowiska. Na scenie w roli głównej wystąpił Kamil Szafraniec. Wcielił się w postać człowieka miotanego różnymi emocjami. Uczucia rozpaczy, zwątpienia, ale też nadziei, szczęścia, wiary po mistrzowsku odgrywały tancerki Alternatywnego Teatru Tańca LUZ. O tym, co działo się w psychice bohatera, dowiedzieliśmy się dzięki piosenkom. Zaśpiewali Ryszard Wolbach, Marcin Kołaczkowski – aktor, reżyser i producent widowisk oraz spektakli muzycznych, a także Kalina Kasprzak – półfinalistka programów telewizyjnych Idol i Mam Talent. W przedstawienie włączyła się również Grupa Teatralna POKiS, która stała się łącznikiem z publicznością. W finale wciągnęła wszystkich do zabawy z kolorowymi piłkami. Dopełnieniem widowiska były również wizualizacje i zdjęcia Alicji Reczek (WHITE ALICE).
„Kolory Nadziei” to wspólny projekt Barbary Szafraniec i Ryszarda Wolbacha, działających pod szyldem Agencji IDO. Jego premiera odbyła się w warszawskiej Sali Kongresowej PKiN. Projekt prezentowany był również na stadionie Inea w Poznaniu podczas występu Nicka Vujicica – Życie Bez Ograniczeń. Dotychczas obejrzało go ponad 40 tys. widzów. W Płocku również został ciepło przyjęty. A widowisko to tylko część projektu. Jest jeszcze książka, a wkrótce będą warsztaty motywacyjne dla młodzieży. Pierwsze zajęcia rozpoczęły się we Włocławku. W Płocku także są planowane w Szkole Wyższej im. Pawła Włodkowica, o czym dowiedzieliśmy się podczas koncertu.
W drugiej części piątkowego benefisu Ryszarda Wolbacha wspierali także zaproszeni goście i to zarówno z Płocka, jak i z kraju. To m.in. grupa Babsztyl, z którą w 1976 roku Ryszard Wolbach rozpoczynał swoją muzyczną karierę, wielokrotnie występował na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu czy na Pikniku Country w Mrągowie. – Płyta „Szykuj się bracie” uzyskała status złotej, sprzedając się w nakładzie ponad 230 000 egzemplarzy. Któremu z dzisiejszych artystów uda się uzyskać taki wynik? – pytał Korneliusz Pacuda, „ojciec” polskiej muzyki country prowadzący piątkowy benefis w teatrze. To on wręczał też Złotą Płytę grupie.
W Płocku znów wystąpił pełen skład Babsztyla. Ryszard Wolbach zaśpiewał wraz z Lechem Makowieckim i Zbigniewem Hofmanem. Koledzy przygotowali dla bohatera wieczoru „Odę do Rudego”, bo tak nazywany był niegdyś Ryszard Wolbach. Przyznali się też, że kiedyś w prezencie od fanów dostali pierwsze wydawnictwo płyty „Szykuj się bracie” i na tym „białym kruku czarnego krążka” mieli po koncercie złożyć swoje autografy.
W czasie benefisu poznaliśmy również najnowsze muzyczne produkcje Ryszarda Wolbacha. Tym razem to już solowy projekt. Nagrania powstały m.in. w studio „Garaż”. Ryszarda Wolbacha wspierają płoccy muzycy, którzy byli obecni w piątek w teatrze. Specjalnie na tę okazję Krzysztof Misiak zamienił gitarę eletryczną na akustyczną. Poza tym zagrali Piotr Mikołajczak, Maciej Bieniek, Jarosław Kostyra i Jarosław Dąbrowski.
Trzeba przyznać, że nowe produkcje Ryszarda Wolbacha cieszą się uznaniem publiczności, podobnie jak i stare sprawdzone hity czy z Babsztyla, czy z Harlemu. Utwór „Wielki dzień” śpiewała cała sala. W nastrojowy klimat wprowadziła wszystkich muzyczna dedykacja dla Barbary Szafraniec, a potem minirecital olsztyńskiej grupy Czerwony Tulipan. Klimat zmienił Piotr Bukartyk. Swoimi przemowami przed piosenkami rozbawił publiczność do łez.
Były też oczywiście prezenty. Dyrektor płockiego Teatru Dramatycznego Marek Mokrowiecki przekazał Ryszardowi Wolbachowi obraz. O artyście znanym w kraju, ale przez lata nierozłącznie związanym z Płockiem pamiętały również Urząd Miasta Płocka, PKN Orlen czy Starostwo Powiatowe w Płocku, które wsparły finansowo wydarzenie. W gronie sponsorów znalazł się też m.in. Norbert Zieliński z firmy Gaztech. Tu ciekawostka na rynku płockim. Ta firma jako jedna z nielicznych w naszym mieście w swojej strategii deklaruje chęć wspierania płockich artystów, co jest w obecnych czasach rzeczą wyjątkową i wartościową.
A Ryszarda Wolbacha jest za co doceniać. Oprócz swej działalności scenicznej wraz z Agencją IDO zorganizował w Płocku wiele spektakularnych wydarzeń artystycznych, takich jak: Rockowa Noc z Orkiestrą, Dzień Dziecka z udziałem 3,5 tysiąca dzieci z płockich szkół czy Płock Cover Festiwal z udziałem takich gwiazd muzyki rockowej jak Slade, Uriah Heep czy Therion i Blind Guardian.
Podczas piątkowego benefisu było więc nie tylko co świętować, ale było też za co dziękować. Widownia zaśpiewała artyście „100 lat”. Włączył się tutaj płocki chór Vox Singers, który wcześniej śpiewał razem z Harlemem. Niesamowite wrażenie zrobiła w tym połączeniu nowa wersja hitu „Kiedy góral umiera”. Usłyszeliśmy też inne przeboje Harlemu. W tej części benefisu Ryszard Wolbach pokazał rockowy pazur. Miał wielki wjazd na scenę przepiękną suzuki intruder. To był hit piątkowej imprezy w teatrze i pełne zaskoczenie dla publiczności. Ale przecież koncert Harlemu nie mógł się odbyć bez motocyklowego akcentu... To grupa bardzo chętnie zapraszana i ceniona przez brać motocyklową. Płoccy motocykliści z X Poziomu i z fundacji Moto Eskadra postanowili zrobić jubilatowi niespodziankę i w ten sposób uczcić 40-lecie twórczości artystycznej Ryszarda Wolbacha.
Na koniec spotkania były obowiązkowe autografy, wspólne zdjęcia i życzenia kolejnych co najmniej 40 lat na scenie. Tego życzyć raczej nie trzeba. Ryszard Wolbach pokazał bowiem, że scena to jego żywioł i naturalne środowisko, z którego sam czerpie energię i daje ją też innym. A fotoreportaż z imprezy znajdziecie na stronie internetowej Tygodnika Płockiego.
Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości